Dwudniowy odpoczynek od upału

Zgodnie z tym co mówiła w prognozach sprzed kilku dni Agnieszka Cegielska na chwilę odpoczniemy od afrykańskiego upału. Jutro centrum wyżu znajdzie się nad Polską, co oznacza całkiem przyjemną, bezwietrzną i słoneczną pogodę. Front atmosferyczny, który przynosił ulewy i wichury (jak choćby w zachodniopomorskim Złocieńcu) powędruje nad Białoruś. Do naszego kraju nie będzie już płynęło powietrze zwrotnikowe, a polarnomorskie znad północnego Atlantyku.
W nocy może popadać na południu, na pozostałym obszarze spokojnie. Dość ciepło na Podkarpaciu (17 st.), w Małopolsce (16 st.), Lubelszczyźnie i Podlasiu (15 st.), a na zachodzie już znacznie chłodniej – na Nizinie Szczecińskiej 11 st., w Lubuskim i Wielkopolsce 12 st., podobnie na Pomorzu Gdańskim. W ciągu dnia mogą występować przelotne opady na wschód od linii Wisły, na północy i zachodzie powinno być sucho i pogodnie. Na termometrach już bez upałów: 22 st. w Suwałkach i Olsztynie, 23 st. w Białymstoku i Trójmieście, 24 st. w Lublinie i Rzeszowie, 25 st. w Krakowie, Łodzi i Szczecinie, 26 st. we Wrocławiu i w Poznaniu, 27 st. w Zielonej Górze.
Podobnie rysuje się pogoda w Polsce we wtorek, bowiem od 24 st. na północnym wschodzie do 27 st. na zachodzie, na południu mogą pojawiać się lokalne burze. Od środy znów cieplej (od 26 do 30 stopni), ale w całym kraju możliwe są opady deszczu i burze. W czwartek upalnie w centrum i na południu, ale temperatury będą wyrównane, bowiem prognozowane jest od 28 do 31 stopni. Wygląda na to, że czerwiec zamierza utrzymywać wysoki poziom – można powiedzieć, że lato już mamy, choć tak oficjalnie przywitamy się z nim za kilka dni 🙂