Będzie nieco cieplej, ale popada i może zagrzmieć

Tak jak pisałem kilka dni temu, o początku miesiąca można by mówić, że to „lipcopad”, bowiem temperatury jak na lato nie są zbyt wysokie, a na Kasprowym Wierchu odnotowano wartości w okolicy zera! Po kilku dniach z chłodem z północnego zachodu popłynie cieplejsze, ale wilgotne powietrze związane z frontem atmosferycznym, który przybędzie do nas znad Czech. Może to ucieszyć zwłaszcza tych, którzy oczekują deszczu, bo z suszą mierzy się zwłaszcza południowo-zachodnia i zachodnia Polska.
Właśnie tam już dzisiejszej nocy pojawią się opady, może również zagrzmieć. Spokojniejsza pogoda na północy i wschodzie. Na termometrach 10 st. na Suwalszczyźnie, 11 st. na Podlasiu i Mazurach, 12 st. na Pomorzu, 13 st. na Kujawach i Mazowszu, 14 st. na Ziemi Łódzkiej i w Wielkopolsce, 15 st. na Dolnym i Górnym Śląsku, a także w Małopolsce. W ciągu dnia strefa z opadami i lokalnymi burzami (z wiatrem do 70 km/h i opadem do 20 litrów wody na metr kwadratowy) przemieści się na północ. Wolne od opadów pozostanie Pomorze Gdańskie, Mazury i Suwalszczyzna. Temperatury maksymalne powinny wszędzie przekroczyć 20 stopni – tyle ma być w najchłodniejszych Suwałkach, 21 st. w Trójmieście, 22 st. w Białymstoku i Olsztynie, 23 st. w Bydgoszczy, Łodzi i Poznaniu, 24 st. w Zielonej Górze, 25 st. w Katowicach, Krakowie i Rzeszowie.
W kolejnych dniach będzie się zmieniać rozkład opadów – w niedzielę parasole przydadzą się jedynie na południu, z kolei w poniedziałek na zachodzie. Co do temperatury to bez większych zmian: od 20 st. na północnym wschodzie, przez 23 w centrum do 24-25 st. na południu. Prognozy długoterminowe nie przewidują nagłej fali upałów. Są informacje, że pod koniec miesiąca może się ocieplić o kilka stopni, ale wygląda na to, że „cieplej już było”.

Otrzymałem informację, z której wynika, że Agnieszka Cegielska od początku lipca przebywa na urlopie. Ze swojej strony, a także w imieniu fanklubu życzę spokojnego wypoczynku 🙂