Koniec października pogodny i zimny

Na wstępie przyznam, że bez informacji od Piotra bym się tego nie dowiedział, ale dziś Agnieszka Cegielska gościła na porannym dyżurze w TTV i będzie mała dyskretna różnica w przeciwieństwie do ostatniego wpisu, bo… coś dla Was drodzy Czytelnicy mam! Oprócz tego, że będzie kilka fotek z naszą ulubioną i jak zawsze uśmiechniętą pogodynką, to będzie też krótka prognoza wprost od Niej: „Jeśli chodzi o sytuację prognozowaną na kolejne dni, to ona wygląda następująco – przyjrzyjmy się temu dokładnie, tym bardziej że przed nami pierwszy dzień listopada, taki dłuższy weekend świąteczny, sporo osób będzie wędrowało na cmentarze, więc tym bardziej to ważne, jak ta sytuacja atmosferyczna będzie się klarować: w środę od 6 do 11 stopni, na północnym wschodzie przelotne opady deszczu, pozostałe regiony spokojne, pogodne, 11 st. Wrocław, 10 Pomorze Zachodnie, centrum 9, 9 Podkarpacie. W czwartek 6 st. północny wschód z przelotnymi opadami deszczu, zachód kraju 9-10, centrum 8, 8 Polska południowo-wschodnia(…). W piątek na północy kraju 7-10 stopni, centrum 10 maksymalnie i południe 11-12 i to wygląda bardzo przyjemnie, to będzie ten dzień wolny, pierwszy dzień listopada. Chmury będą się pojawiać, ale nie powinno padać, to ważna informacja, później w sobotę tego deszczu będzie zdecydowanie więcej”.
Pozwolę sobie jeszcze dodać, że nad Polską zacznie się rozbudowywać wyż, stąd te informacje Agnieszki o całkiem słonecznej pogodzie. Płynie do nas dość szerokim strumieniem arktyczne powietrze co sprawi, że noce będą wręcz mroźne, choćby ta najbliższa, bo na Podlasiu temperatura spadnie do -2 st., w centrum i na pojezierzach będzie -1, a nieco cieplej nad morze i na południu, bo tam plus 2-3 stopnie. Powoli zaczyna się sezon grzewczy, a w związku z tym zaczyna się sezon smogowy, co już odczuwają i to dosłownie choćby w Katowicach czy Krakowie. W najbliższych dniach pogoda będzie sprzyjać wzrostowi zanieczyszczenia powietrza. Na koniec wspomniane fotki:

Ta ostatnia niedziela, z ciepłem się rozstaniemy…

… na długi czas. Taką trawestacją tekstu z piosenki Mieczysława Fogga rozpocznę dzisiejsze informacje pogodowe. Niedziela będzie z pewnością niesprawiedliwa, bo na południu będziemy mieć 22 stopnie (np. w Katowicach, Krakowie i Rzeszowie) i sporo chwil ze słońcem, a na północy już zaczęło padać i 15 stopni będzie tam maksimum, np. dla Szczecina czy Trójmiasta. O zgrozo, za kilka dni nawet taka wartość będzie marzeniem, póki co popada dziś także w centrum, gdzie pojawią się wartości pośrednie – w Poznaniu 18 st., w Łodzi 19. Jak już wspomniałem im bardziej na południe, tym wyższa temperatura, bo tam będą jeszcze docierać ciepłe masy powietrza, związane z wyżem znad Półwyspu Apenińskiego. Jednak ta chłodniejsza, związana ze skandynawskim niżem, któremu nadano imię Jarosław (czyżby to sprawka Polaków, którzy wykupili w niemieckiej agencji taką właśnie nazwę?), na dobre zamknie etap babiego lata w Polsce.
Zmiana pogody może być wręcz szokująca, bowiem w poniedziałek już tylko od 10 do 13 stopni, a we wtorek od ledwie 7 st. na północnym wschodzie, przez 9 st. w centrum do 12 st. na Podkarpaciu. Oprócz tego, że będzie przelotnie padać, towarzyszyć nam będzie silny wiatr, osiągający w porywach 60 km/h i potęgujący odczucie chłodu. W środku tygodnia się wypogodzi, ale będzie zimno, bowiem od 5 do 9 stopni. Tak niskich temperatur od co najmniej pół roku nie widzieliśmy. Zmieniliśmy czas, listopad u bram, kalendarz jest nieuchronny…

W mijającym tygodniu szczęśliwcy mieli możliwość obejrzenia Agnieszki Cegielskiej w porannym dyżurze na antenie TTV w czwartek 27 października, niestety nie dysponuje żadnym materiałem z tego dnia 😦

Agnieszka zapowiada kontynuację babiego lata!

Przed nami piękny, słoneczny i ciepły dzień, o czym od samego rana mówiła z uśmiechem na antenie TVN24 Agnieszka Cegielska: „Dziś to słońce rzeczywiście zaświeci i to tak konkretnie, takie lato w trzecim tygodniu października – 24 stopnie prognozujemy dla Dolnego Śląska, centrum Polski ponad 20, północ 18, także chwilo trwaj, bo to się niebawem skończy, aczkolwiek myślę, że ten październik nas mocno zaskoczył, bo jest dla nas wyjątkowo łaskawy. Bezchmurne niebo, słońce w całym kraju i wysokie temperatury – czy to się znajdziemy nad Bałtykiem, czy w górach, czy na Mazurach, czy w centrum miasta, wszędzie to będzie wyglądało naprawdę wyjątkowo”.
Co ważne, pogoda za naszymi oknami w kolejnych dniach będzie stabilna: „Nic na razie w prognozach się nie zmienia, do końca tygodnia ma być tak pięknie, co prawda jedyne co może drgnąć, to temperatura, która będzie trochę niższa, ale jeżeli wychodzimy od pułapu 24 stopni w cieniu na Dolnym Śląsku prognozowanym na dziś, to nawet jeżeli będziemy mieć 18 st. to i tak to będzie >creme de la creme< w trzecim tygodniu października. Ochłodzenie, zgodnie z prognozą długoterminową Tomka Wasilewskiego jest w okolicach końca miesiąca, co prawda nie widać tam żadnych ujemnych temperatur, tylko spadek taki o połowę – czyli coś w stylu od 7 do 11 stopni. Mówię o tym dlatego, że pewnie wiele osób będzie pytać o te prognozy na początek listopada. Natomiast na razie to wygląda bardzo dobrze – jedyny minus, ale umówmy się, że oby tylko mieć takie problemy – przy takich prognozach na dzień, to są mgły. One się pojawiają w nocy, wieczorem i o poranku i miejscami są rzeczywiście takie gęste, no ale gdyby pogoda była inna, bardziej wilgotna, też by się pojawiały, a nawet byłoby ich więcej i dłużej by się utrzymywały, bo potrafią o tej porze roku trzymać do południa, wiemy że potem samoloty nie odlatują itd.” Faktem jest, że nie mamy ostatnio do czynienia z permanentną szarugą, która może się zdarzać przy jesiennych wyżach, które często są określane przymiotnikiem „zgniłe” właśnie przez wilgoć, która tworzy nisko zawieszone chmury, nie wychwytywane przez satelitarne zdjęcia.
Na koniec dodam, że we wtorek od 16 st. na Pomorzu Zachodnim, przez 20 w centrum do 22 st. na Dolnym Śląsku, nie powinno padać w całym kraju, większe zachmurzenie na północy. W środę nieco więcej chmur i nieco chłodniej, bo od 14 st. na Suwalszczyźnie przez 17 w centrum do 19 st. na Podkarpaciu. Reasumując – babie lato się trzyma!

I zgodnie z obietnicą zapraszam do obejrzenia galerii z najlepszą pogodynką Polski 😀

Na północy popada, na południu słonecznie

Polska znajduje się pod wpływem niżu, który znad Bałtyku zmierza w kierunku Rosji. Będzie do nas płynąć ciepłe powietrze, ale pochodzenia polarnomorskiego – nie zwrotnikowego, które w poniedziałek dało aż 26 stopni w Nowym Sączu. Tyle już z pewnością nie zobaczymy, tym bardziej że jak niż blisko, to z nim i fronty z opadami, które dziś zaznaczyły się w Polsce zachodniej.
Najbliższa noc chłodniejsza niż poprzednie: 7 st. w Suwałkach, 8 st. w Białymstoku, Lublinie i Olsztynie, 9 st. w Łodzi, Katowicach i Poznaniu, 10 st. w Bydgoszczy, Szczecinie i Zielonej Górze, 11 st. we Wrocławiu. Padać może na Wybrzeżu i w pasie pojezierzy, na południu i w centrum spokojnie. Podobna sytuacja będzie w ciągu dnia, ale na termometrach całkiem nieźle jak na drugą połowę października – w Małopolsce nawet 20 st. przy niewielkim zachmurzeniu, podobnie na obszarze od Dolnego Śląska po Lubelszczyznę i tam 19 st., całkiem nieźle też na Ziemi Łódzkiej i Mazowszu, gdzie prognozowane jest 18 st. Większe zachmurzenie m.in. w Wielkopolsce, na Kujawach i Podlasiu i tam 17 st. Popada wzdłuż Bałtyku, tam około 16 st., a na Suwalszczyźnie 15 st.
W piątek pogoda się poprawi, przestanie padać, będzie też nieco cieplej, bowiem od 16 st. na północnym wschodzie przez 19 w centrum do 21 st. na południu. Wyrówna się jeszcze bardziej w sobotę, bowiem od 19 do 22 st., ale popadać może na północnym zachodzie. Podobna sytuacja również w niedzielę, zatem nadchodzący weekend zapowiada się całkiem nieźle.

Ze względu na pewne obowiązki, m.in. związane z niedawnymi wyborami, nie mogłem dla Was na bieżąco przekazywać informacji o tym, że Agnieszka Cegielska była z telewidzami w ciągu ubiegłego weekendu, ale dziś nadrobię pewną zaległość, bowiem nasza ulubiona pogodynka przepięknie prezentowała się w sobotnim poranku i oczywiście zachwalała aurę za oknami, choć podkreślała, że nasze organizmy gorzej przystosowują się do ciepła niż do zimna (ja tu bym akurat polemizował) i zalecała, aby wykorzystać słoneczne dni, spędzając je na powietrzu. Na koniec spora dawka zdjęć – polecam 🙂

Będzie babie lato – w weekend nawet 24 stopnie!

Po wielu dniach, które można by określić przymiotnikami: chłodne czy zimne, wreszcie będzie nam dane skorzystać z przyjemniejszej odsłony jesieni. Wszystko dzięki silnym układom wyżowym z południa Europy, które sprowadzają do sporej części kontynentu ciepłe powietrze polarnomorskie. Chłód został wypchnięty na północ, a obie masy rozdziela front atmosferyczny, który „ślizga się” m.in. przez północną część naszego kraju.
W nocy zatem możliwe są przelotne opady wzdłuż Wybrzeża i przy granicy z Rosją, poza tym spokojnie, na południu wręcz bezchmurnie. I tam też będzie najchłodniej, bo około 8-9 st., w centrum 10-11, a na całym Pomorzu około 12. W ciągu dnia sytuacja atmosferyczna będzie podobna, deszcz wciąż prognozowany na tych samych obszarach co nocą. Warto zwrócić uwagę na temperaturę, bo chyba będzie można powrócić jeszcze do krótkich rękawów, bowiem w Małopolsce i na Podkarpaciu możliwe aż 22 stopnie, na Górnym i Dolnym Śląsku 21, w Wielkopolsce i na Lubelszczyźnie 20. Im bardziej na północny wschód, tym chłodniej: na Mazowszu 19 st., na Podlasiu (a także Kujawach) 18 st., na Mazurach i Pomorzu 17 st., na Suwalszczyźnie maksymalnie 15 st., choć jeszcze kilka dni temu o takich wartościach można było jedynie pomarzyć. Powieje z południowego zachodu, nad morzem nawet do 60 km/h.
W niedzielę wspomniany układ wyżowy „odbije” też północ kraju, zatem i tam zagości słońce, na termometrach od 17 st. na północnym wschodzie przez 21 w centrum do 24 st. na Dolnym Śląsku, w poniedziałek jeszcze cieplej, bowiem od 19 przez 23 do 24 stopni i wszędzie bez wyjątku pogodnie! Dalsze prognozy mówią o pogodnych dniach, choć nie będzie już tak ciepło jak na początku tygodnia. Pogoda będzie skłaniać do wyjazdów na działkę, wszelakich spotkań przy grillu, pamiętajmy jednak o tym, by w niedzielę zagłosować w wyborach parlamentarnych – każdy głos się liczy!

Arktyczne powietrze płynie do Polski. W nocy mróz!

Nad Europą wytworzyła się wyjątkowo niekorzystna dla nas sytuacja baryczna, bowiem mamy niże u naszych wschodnich sąsiadów, a wyż nad Skandynawią. Taki układ „zasysa” z północy zimne, arktyczne powietrze, które sięgnie nie tylko do Polski, ale powędruje nawet w kierunku Bałkanów i Grecji! Cieplejsze powietrze np. atlantyckie z wyżu azorskiego dociera jedynie na Półwysep Iberyjski, do Francji i nad Wyspy Brytyjskie, bowiem jest blokowane przez wspomniany wyż.
Nocą na południu kraju i na Pomorzu możliwy przelotny deszcz, a w górach śnieg. Zrobi się wręcz mroźno: na Suwalszczyźnie prognozowane -3 st., na Podlasiu i Mazurach -2, w Wielkopolsce i na Kujawach -1. I nie są to przymrozki przygruntowe – to wartość temperatury na wysokości 2 metrów, w warunkach klatki meteorologicznej, zatem w połączeniu z przenikliwym wiatrem, odczuwalnie może być jeszcze zimniej! Poza tym około zera m.in. na Mazowszu i w Lubuskim, dodatnie temperatury m.in. na Dolnym Śląsku (1 st.), w Świętokrzyskim i na Lubelszczyźnie (3 st.), a w Małopolsce i na Podkarpaciu nawet 5 st. W ciągu dnia opady deszczu w południowej Polsce zaczną zanikać, a Polska dostanie się pod wpływ skandynawskiego wyżu, co oznacza, że będą przejaśnienia i rozpogodzenia. Na temperaturę się to mocno nie przełoży, bowiem tylko 6 st. w najcieplejszym momencie dnia w Suwałkach, 7 st. w Białymstoku, 8 w Olsztynie, 9 st. m.in. w Trójmieście, Bydgoszczy, Łodzi i Katowicach. Dwucyfrowe wartości na termometrach możliwe w Poznaniu, Rzeszowie i Szczecinie (10 st.), a także w Zielonej Górze i we Wrocławiu (11 st.), ale nie ma co kryć, że tegoroczny październik w niczym nie przypomina tego ubiegłorocznego.
W poniedziałek ma być jeszcze zimniej, bowiem od 6 st. na północnym wschodzie przez 8 w centrum do maksymalnie 10 na zachodzie i oczywiście mróz w nocy. We wtorek nieco cieplej, bowiem od 8 do 13 st., na północy zacznie padać deszcz. I to będzie zapowiedź ocieplenia, bowiem w środę od 12 do 15 stopni, niestety okupimy to opadami deszczu – słonecznie jedynie na południowym wschodzie.

Razem z Agnieszką wietrznie pożegnaliśmy wrzesień

W ostatni dzień września na antenie TVN Agnieszka Cegielska trafnie komentowała zjawiska pogodowe: „Trudno było w poniedziałek spotkać osobę, która nie narzekała na to, co zadziało się za oknami, jeszcze cały czas niestety wieje i to bardzo mocno – porywy przekroczyły magiczne 100 km/h i to nie nad Bałtykiem, ale w Polsce zachodniej i południowo-zachodniej. Uspokajamy, ten wiatr powoli ucichnie, ale to się nie zdarzy za minutę, ani za dwie”. Niż Mortimer poszedł już sobie daleko na północny wschód, ale do nas zbliża się kolejny niż znad Wysp Brytyjskich, niestety „cały czas będzie wiało, najmocniej tej nocy na północnym wschodzie, bo ten niż będzie miał tam najbliżej. Potem ten wiatr zacznie słabnąć, ale te porywy, o których będziemy mówić, zarówno w nocy jak i w ciągu dnia we wtorek mogą przekroczyć prędkość 50-60, a miejscami 70 km/h”.
Agnieszka po przedstawieniu sytuacji w Europie przeszła do prognoz dla Polski: „w ciągu dnia będziemy mieć o tyle ciekawą sytuację, że w momencie kiedy wkroczy do Polski kolejny front, zetkną się dwie zupełnie różne masy powietrza i będziemy mieć tak naprawdę dwie różne pory roku w zależności od regionu: Polska północna z niebem zachmurzonym z niską temperaturą, bo jeżeli nawet prognozujemy tylko 13 st. i zachmurzone niebo w przewadze, dodatkowo silny wiatr i opady deszczu, no to ta mieszanka spowoduje, że ta temperatura odczuwalna będzie o te 3-4 stopnie niższa. Natomiast południe w tej zdecydowanie piękniejszej odsłonie jesieni, no bo 20 st. i wiatr z południowego zachodu, więc nawet jeżeli trochę mocniej powieje, to łatwiej będzie go zaakceptować ten wiatr przy takiej temperaturze”. Pogoda rzeczywiście nie będzie jutro sprawiedliwa, bo da temperatury rzędu 13-14 stopni na północy, 17-18 w centrum i na zachodzie i wspomniane 20 st. w Małopolsce i na Podkarpaciu, a także na Dolnym Śląsku.
A jak rysuje się pogodowa przyszłość? Zrobi się naprawdę zimno: „W kolejnych dniach pogoda w kratkę, no i niestety będzie coraz chłodniej – w środę od 15 do 19 st., popada na wschodzie, w centrum i na południu. W czwartek od 11 do 13 st., na zachodzie i południu przelotne opady. W piątek od 11 do 14 st., deszczowo na zachodzie i w centrum, w sobotę od 9 do 13 i popada w wielu regionach”. Wiele wskazuje na to, że jesień wita się z nami dość ostro, żeby nie powiedzieć, brutalnie. My zaś brutalni nie będziemy, a na koniec zdjęciami Agnieszki Was uraczymy 🙂