Deszczowo, ale względnie ciepło

Europa jest opanowana przez niże – centrum jednego jest nad północnymi Włochami, drugiego na Wyspami Brytyjskimi, a trzeciego nad Obwodem Kaliningradzkim. Płynie do nas powietrze polarnomorskie, które jednak jest chłodniejsze od tego, które było u nas jeszcze w niedzielę, ono zostało odepchnięte nad Morze Czarne.
Nocą może padać zwłaszcza na wschodzie, na Pomorzu i w pasie pojezierzy. Spokojniej na południowym zachodzie. Co ważne nie będzie mrozu: od 5 st. w Katowicach i Poznaniu, przez 6 st. w Krakowie, Łodzi i Szczecinie, 7 st. w Bydgoszczy i Rzeszowie do 8 st. w Białymstoku, Olsztynie, Trójmieście i Suwałkach. Dość ciekawe ułoży się pogoda w ciągu dnia, bowiem wolny od deszczu ma być ukośny pas biegnący od Suwalszczyzny przez centrum po Dolny Śląsk, z czego wynika, że popada na północnym zachodzie i południowym wschodzie. Dość ciepło, bowiem prognozowane są wszędzie wartości dwucyfrowe: 10 st. na Pomorzu, 11 st. na Kujawach i Mazurach, 12 st. w Wielkopolsce i na Ziemi Lubuskiej, 13 st. na Podlasiu, Ziemi Łódzkiej i całym Śląsku, 14 st. na Mazowszu i w Małopolsce. Miejmy jednak na uwadze to, że to temperatura przewidywana na najcieplejszy moment dnia. Warunki biometeorologiczne będą niekorzystne, choćby ze względu na niskie ciśnienie i wiatr, którego prędkość może dochodzić do 60 km/h.
W środę jeszcze deszczowo, chłodniej na północy, bo tylko 8-9 stopni, w centrum 11, na południu do 13 st. Z kolei w czwartek powinno się wypogodzić, ale temperatura w zasadzie się nie zmieni. W piątek nie powinno padać, na termometrach od 9 do 12 stopni, zatem dość wyrównane wartości.