Nietypowo ciepły środek listopada

Mamy dość ciekawą sytuację nad Europą, bowiem głównymi aktorami na mapie pogodowej są rosyjski wyż i niż znad Niemiec. Ich współdziałanie powoduje, że nad Bałkany, do nas i do naszych wschodnich sąsiadów płynie ciepłe powietrze z południa, z kolei arktyczny chłód wędruje znad Skandynawii do Beneluksu, Francji i Hiszpanii, dlatego w Alpach czy Pirenejach pada śnieg, a na tamtejszych nizinach jest znacznie chłodniej niż w Polsce!
Przez nadchodzący weekend ta tendencja się utrzyma, choć wspomniany front będzie się ocierać o krańce zachodnie. W nocy zachmurzenie umiarkowane, a na wschodzie duże, niewielki deszcz możliwy na Suwalszczyźnie, gdzie również będzie najchłodniej (4 stopnie), ale co ważne nie ma mowy o mrozie: 5 st. prognozowane jest dla Podlasia i Górnego Śląska, 6 st. na Mazurach, Mazowszu i Pomorzu Zachodnim, w pozostałych regionach 7-8 stopni. W ciągu dnia zacznie się przejaśniać na wschodzie, z kolei wzdłuż granicy z Niemcami może przelotnie popadać. Sobota zapowiada się nieźle, tym bardziej że towarzyszyć nam będą dwucyfrowe wartości na termometrach: aż 17 st. w Krakowie, 16 w Katowicach i Rzeszowie, 15 st. w Łodzi, Poznaniu i we Wrocławiu, 14 st. w Bydgoszczy, Szczecinie i Zielonej Górze, 13 st. w Trójmieście, 12 st. w Białymstoku i Olsztynie, 10 st. w Suwałkach. To naprawdę dobre wyniki jak na środek listopada.
W niedzielę podobna sytuacja i od 11 st. tym razem na Pomorzu Gdańskim, przez 12-13 st. w pasie pojezierzy, 14 st. w Wielkopolsce, 15 na Mazowszu do 16-17 stopni na południu. W poniedziałek mniej więcej o jeden stopień mniej na północy i w centrum kraju, ale nadal nieźle. Nie powinniśmy zatem narzekać na pogodę.

Agnieszka Cegielska z pewnością nie narzekała na pogodę, gdy była w zeszły weekend w Ziemi Świętej. Dziś druga część materiału z Jerozolimy, oczywiście z Nią w roli głównej 🙂
Przypominam także, że od kilku dni można kupić najnowszą książkę Agnieszki, zainteresowanych zapraszam do przeczytania poprzedniego wpisu.