Płynie zimno ze wschodu, ale nie wszędzie

Powoli zmienia się cyrkulacja powietrza nad Polską – zaczyna do nas płynąć zimne powietrze znad Rosji. Ze względu na to, że ma najbliżej do wschodnich rubieży tam też będzie najniższa temperatura.
Widać to już będzie tej nocy: w Suwałkach i Białymstoku minimalnie około zera, chłodno również w Lublinie i Rzeszowie (2 st.), za linią Wisły już lepiej – w Trójmieście, Łodzi i Katowicach 5 st., w Poznaniu 6, w Szczecinie i Zielonej Górze 7, a we Wrocławiu nawet 8 st. Trzeba jednak dodać, że na zachodzie i północy może przelotnie padać. W dzień opady jedynie na Pomorzu, na pozostałym obszarze powinno być sucho, możliwe są nawet przejaśnienia, ale większe jest prawdopodobieństwo szarego, zachmurzonego nieba. Ponownie zaznaczy się temperaturowy kontrast – na Podlasiu i Suwalszczyźnie ledwie 2 stopnie, z kolei na Dolnym Śląsku aż 14! To spora różnica. Na dwucyfrową wartość jest spora szansa też w Lubuskim i w Małopolsce (12 st.), w Wielkopolsce (11 st.) i na Nizinie Szczecińskiej (10 st.). Chłodno na Mazowszu (6 st.), Mazurach (5 st.) i Lubelszczyźnie (4 st.).
W kolejnych dniach ta pogodowa niesprawiedliwość ma się utrzymywać – w sobotę maksymalnie jeden stopień (!) na północnym wschodzie, za to 12 stopni na południowym zachodzie, z kolei w niedzielę od 2 do 11 stopni. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że takie warunki jak na trzecią dekadę listopada są i tak niezłe – póki co nie grożą nam żadne inwazje mrozu i śniegu, na szczęście.

W ciągu dnia ukaże się ostatnia część ze zdjęciami Agnieszki Cegielskiej z Izraela, zatem serdecznie zapraszam 🙂
Cóż, lekko się przesunęło, ale Ci, którzy zagoszczą na stronie powinni być zadowoleni – ostatni tuzin fot z rezerwatu Ein Gedi, oczywiście z Agnieszką w roli głównej.