Koniec 2019 roku wg Agnieszki ciepły, ale wietrzny

Zaczyna się nowy tydzień, który zakończy stary i rozpocznie nowy rok. W poniedziałkowy poranek w TVN24 o pogodzie na ten wyjątkowy czas mówiła Agnieszka Cegielska. Po chłodniejszych dniach, zwłaszcza we wschodniej Polsce, temperatura wzrośnie: „Oj, będzie cieplej rzeczywiście, bo nawet wczoraj Tomek Wasilewski przygotowywał długoterminowe prognozy i tam też w tych prognozach długoterminowych zaskoczeń nie widać, widać ocieplenie, natomiast to, co widzieliśmy ostatnio w górach to jest zima – chociaż tam. Ceną za te wyższe temperatury na koniec roku i na początek Nowego Roku z pewnością będzie silny i porywisty wiatr i my zaczniemy go odczuwać już dziś. To jest taka typowa sytuacja o tej porze roku, że w momencie kiedy nad Polską jest front atmosferyczny, lub zbliża się kolejny, lub mówimy o wysokich temperaturach, to bardzo często ten wiatr jest nieprzyjemny, mocno zwiększa odczucie chłodu”. Będzie on osiągał w porywach 40-50 km/h, zatem to nie żaden orkan, ale z pewnością go odczujemy. Plusem z pewnością będzie dobra jakość powietrza – dziś dobrą mieliśmy nawet w Krakowie, co Agnieszka żartobliwie skwitowała, że jest to godne zapisania.
Nasza ulubiona pogodynka oprócz podawania bieżących informacji o temperaturze w różnych miejscach w kraju, uchylała nieco rąbka tajemnicy o pogodzie w bliższej i dalszej przyszłości: „W najbliższych dniach czeka nas ocieplenie, ale też i mam tutaj informacje napisaną: od 5 stycznia ochłodzenie”. Na sugestie prowadzącego poranek, czy to będzie ochłodzenie w stylu -5, -10 st. i śnieg, dość sugestywnie stwierdziła: „Nie wiem, czy my w tych czasach możemy liczyć na ochłodzenie typu -5, -10”. Niektórzy jednak za tym tęsknią… ja bynajmniej do nich nie należę. „W poniedziałek maksymalnie 7 st., jutro maksymalnie 6, w środę 5, w czwartek ta najwyższa temperatura 6 i w piątek do 7 st., także przed nami dni ciepłe. Po 5 stycznia ma nadejść ochłodzenie, ale ja też pamiętam takie lata, że pierwsze dwa tygodnie stycznia to nawet w górach nie było śniegu, dopiero jak się rozpoczynały ferie to jakoś tak się zrobiło bardziej biało. Teraz w górach ten śnieg jest”. W trakcie swoich wejść antenowych nawiązywała nie tylko do redakcyjnego kolegi, który słynie ze zdolności synoptycznych, ale także do koleżanki Mai Popielarskiej – ona zachwalała Agnieszce zimowe krajobrazy Zakopanego. Sama zaś wykorzystała okazję do promowania piękna Trójmiasta o każdej porze roku, z czym osobiście się zgadzam, bo nieraz tam goszczę. Wspomniała też o spadającym ciśnieniu, co raczej nie ucieszy wrażliwych na zmiany pogody, w zeszłym tygodniu mieliśmy spory jego spadek, pod koniec tygodnia wzrost, a teraz znów w dół – możemy zatem czuć znużenie i osłabienie.
Na koniec ważna informacja: w noc sylwestrową powinno być spokojnie, zanikające opady na północnym i południowym wschodzie, na termometrach -3 st. w tamtych regionach, -2 st. w centrum, -1 na zachodzie i około zera na Wybrzeżu. Pogoda powinna być zatem dość łaskawa dla wszystkich organizatorów plenerowych imprez. Agnieszka polecała zabrać herbatę z imbirem, choć wydaję mi się że prędzej przejdzie herbata „z prądem”, albo nawet i sam „prąd o potencjale wyskokowym. Na koniec oczywiście nie zabraknie zdjęć 😀

Bożonarodzeniowy dyżur z Agnieszką v2.0

W pogodowym wstępie podobnie jak wczoraj, Agnieszka Cegielska na antenie TVN przypominała o całkiem niedawnym czasie, kiedy mieliśmy nawet kilkanaście stopni na termometrach, a także o tym, że wkrótce pojawią się ujemne temperatury w ciągu dnia, następnie przeszła do prognozy dla Europy: „Są widoczne fronty atmosferyczne (np. u naszych wschodnich sąsiadów) i chociaż nad nami chmury są, ale to jest taka porcja wilgoci, nie do końca związana z frontami atmosferycznymi, jeden z takich frontów rozbudowuje się teraz nad Wyspami Brytyjskimi i wędruje z zachodu na wschód. Natomiast bardzo wyżowo, bardzo pogodnie i bardzo ciepło jak na tę porę roku jest m.in. w Hiszpanii, gdzie termometry pokazują kilkanaście stopni. Oprócz tego, że nad nami porcja wilgoci, to jeszcze do Polski będzie płynąć chłodne powietrze z północy i to powietrze spowoduje, że w ciągu tych najbliższych kilkudziesięciu godzin będziemy mieli coraz niższe temperatury”.
Agnieszka miała dla widzów ważny komunikat o trudnych warunkach na drogach i chodnikach: „Będą pojawiać się opady, w pierwszej kolejności – dlatego że w nocy jeszcze nadal jeszcze w wielu regionach będziemy mieć dodatnie temperatury – będzie to śnieg z deszczem, potem przejdą te opady w opady śniegu i teraz uwaga, bo na krańcach Polski południowej będzie na drogach bardzo ślisko, niebezpiecznie, szczególnie rano i później w pierwszej części dnia”. W nocy od 0 st. na Podlasiu przez 1 st. wzdłuż linii Wisły, 2 st. na Pomorzu Zachodnim, w Lubuskim i Wielkopolsce, do 3 st. na Dolnym Śląsku. Dalej zapowiadała „solidną porcję chmur na przeważającym obszarze kraju, tylko na krańcach Polski zachodniej jeżeli będą pojawiać się przejaśnienia, to właśnie tam. Widoczny spadek temperatury, bo w tym najcieplejszym momencie dnia będziemy mieć tylko 0 w Suwałkach, plus 1 Białystok, 2 st. w Polsce południowo-wschodniej, im dalej na wschód (tu się przejęzyczyła i poprawiła – nawet najlepszej pogodynce się zdarza – chodziło o zachód) tym trochę wyższe temperatury, ale naprawdę niewiele. Najwyższa temperatura prognozowana we Wrocławiu: 4 stopnie.”
Przy zapowiedzi na kolejne dni zwracała uwagę na ujemne temperatury w Polsce wschodniej (-3 st. w sobotę na Podkarpaciu, -1 na Podlasiu, Mazurach i Mazowszu), że mogą one pozwolić na utrzymanie się śniegu. Na zachodzie nieco „cieplej” bo 1-2 stopnie powyżej zera. W niedzielę od -2 st. na wschodzie do 1 st. na zachodzie. Jednak „w ostatnie dwa dni starego roku ponownie czeka nas ocieplenie, wyraźny wzrost temperatury, dodatkowo więcej słońca, bo przesunie się wyż, natomiast ceną za tak wysokie temperatury z kolei będzie silny i porywisty wiatr”. Na koniec jak zwykle będzie porcja, na których Agnieszka prezentuje się, jak zwykle, olśniewająco 🙂

Bożonarodzeniowy dyżur z Agnieszką :)

Agnieszka Cegielska, podobnie jak przed dwoma laty, sprawiła nam przepiękny prezent świąteczny, goszcząc na antenie TVN24, TTV i TVN. W pierwszych słowach głównego wydania prognozy pogody zapowiadała stopniowe ochłodzenie: „jeszcze tydzień temu miejscami na Dolnym Śląsku temperatura wzrosła do 15 stopni, ale przed nami dni, kiedy nawet w ciągu dnia mamy zobaczyć ujemne temperatury. Czy to oznacza nadejście zimy?”
Nie do końca – co prawda mamy niezbyt korzystny układ ciśnienia nad Europą – niże na wschodzie wyż bezpośrednio na zachodzie, co uruchamia północną, chłodną, żeby nie powiedzieć zimną cyrkulację powietrza. Agnieszka zwracała uwagę na to, że „ten wyż, w momencie kiedy powoli zacznie się zbliżać w naszą stronę, to też zacznie tego nieba spokojnego, pogodnego być więcej, ciepło zacznie uciekać do góry i temperatura zacznie spadać. To będzie się działo powoli, z dnia na dzień, natomiast rzeczywiście pod koniec tygodnia tego chłodniejszego powietrza będzie za naszymi oknami zdecydowanie więcej – na razie dociera ono bardziej do Polski wschodniej, to tam i w nocy i w ciągu dnia te niższe temperatury”.
Nasza ulubiona pogodynka mówiła, że czeka nas noc z typowo frontową pogodą, z opadami deszczu, a na południowym wschodzie deszczu ze śniegiem, i ostrzegała przed mgłami na Suwalszczyźnie i Podlasiu, gdzie również będzie najchłodniej (około zera), a zatem mrozu nie będzie: 1 st. prognozowany jest na Lubelszczyźnie i w Małopolsce, 2 st. m.in. na Pomorzu, Kujawach, Mazowszu, 3 st. w Wielkopolsce i na Ziemi Lubuskiej i 4 st. na Dolnym Śląsku. Zalecała, aby w ciągu dnia uważać na opady, bo „jednak sporo osób teraz podróżuje, m.in. w odwiedziny do rodzin, te opady najmocniej ograniczają widoczność, a będzie ich przybywać – i będzie to mieszanka deszczu ze śniegiem, m.in. w Polsce południowo-wschodniej, wschód kraju z temperaturą 3-4 st. powyżej zera, centrum 4 i im dalej do Polski zachodniej, tym wyższe temperatury – tu około pięciu i maksymalnie 6 stopni”.
Co niosą prognozy na kolejne dni? „W piątek od 0 do 4 stopni, już gdzieś tam nieśmiało pojawiają się przelotne opady śniegu nad Polską południowo-wschodnią, w sobotę (proszę zwrócić uwagę!) od -2 do 4 stopni – na wschodzie kraju już nawet w ciągu dnia w najcieplejszym momencie dnia ujemne temperatury”. Mimo to Agnieszka na początek nowego tygodnia i jednocześnie koniec 2019 roku zapowiadała… ocieplenie i powrót dodatnich temperatur.

Agnieszka Cegielska mówiła o pogodzie na Święta

Trochę na to czekaliśmy, ale dziś wszyscy szczęśliwcy, oglądający od rana telewizję TTV, mogli zobaczyć prognozę pogody, prezentowaną przez Agnieszkę Cegielską.
W pierwszych zdaniach raczej odarła ze złudzeń tych, którzy marzyli o tzw. białych świętach: „Na razie zimy nie widać, a jak zimy nie widać to i opadów śniegu nie ma. Pada, owszem i padać będzie, ale będzie to w najbliższych godzinach i najbliższych dniach tylko i wyłącznie deszcz. Oczywiście ten deszcz i ta wilgoć też się przyda, ale rzeczywiście tego śniegu na razie nie zobaczymy w tych najbliższych godzinach i dniach. Na termometrach, no oczywiście to może się zmienić – gdzieś tam wysoko w górach mamy nadzieję, że on się pojawi i ma szansę, no bo tam te temperatury będą niższe, ale w momencie kiedy np. mamy 7 st. na Podkarpaciu, to raczej w Bieszczadach trudno, żeby zrobiło się biało.”
Wiadomo, że jak zwykle informowała o warunkach atmosferycznych w aktualnym dniu (tj. w poniedziałek), ale ze względu na to, że piszę notkę późnym wieczorem nie ma sensu już tego przytaczać. Warto jednak zwrócić uwagę na to, co mówiła nasza ulubiona pogodynka w kontekście prognozy na najbliższe świąteczne dni: „Rozpoczynamy od wtorku i Wigilii, we wtorek 4 st. na północnym wschodzie, 6 Pomorze Zachodnie, 6 centrum kraju i południe kraju od 5 do 7 stopni, przejaśnienia na Dolnym Śląsku, generalnie ciepło. W środę nadal dodatnie temperatury, tym razem „siódemka” przeskoczy z Wrocławia do Szczecina, 6 st. prognozujemy dla Wrocławia, 5 z kolei dla Warszawy i wschód kraju 4, maksymalnie 5 st. na Podkarpaciu. Czwartek i piątek to też będą dni, kiedy na termometrach zobaczymy dodatnie temperatury, ale ponieważ w piątek temperatura ma być niższa na północnym i południowym wschodzie kraju to jest szansa, że przybędzie tego naturalnego śniegu i być może ten sztuczny będzie mógł być też produkowany.”
Cóż, mnie zielone Święta nie przeszkadzają, ba, powinniśmy się cieszyć z tego, że nie trzeba będzie sprzątać podłóg w naszych domostwach z pośniegowego błota. Poza tym, jeżeli rodziny dobrze będą się w swym gronie czuły, to żadna pogoda nie powinna być im straszna.

Idąc tym tokiem rozumowania życzę wszystkim Czytelnikom tego, aby mogli w te Święta naprawdę wypocząć (przyznaję, że ja ostatnio nie mam z tym łatwo), móc spotkać się ze swoimi bliskimi i znajomymi, spędzić czas na ciekawych rozmowach, oczywiście korzystać z kulinarnych specjałów, ale z rozsądkiem.
A jeżeli ktoś nie ma pomysłu na prezent, to oczywiście fanklub poleca książki Agnieszki – w tej chwili najważniejsza jest ta ostatnia, o której piszemy w dziale „Wydarzenia”, ale można też spróbować zaopatrzyć się w poprzednie.

W kalendarzu od jutra zima, a za oknami deszcz

Sprawdzają się słowa Agnieszki Cegielskiej z prognozy z 14 grudnia, że raczej nie mamy co liczyć na białe święta. Być może gdzieś wysoko w górach popada, ale powinniśmy raczej przyszykować parasole i kalosze. Warto dodać, że jutro rano rozpocznie się astronomiczna i kalendarzowa zima, przed nami też najkrótszy dzień w roku.
Co w pogodzie? W Europie rządzą niże – jeden z nich ma jutro przedefilować przez nasz kraj, a ponieważ idzie z południa to deszczu z pewnością nie zabraknie. W nocy padać będzie w szczególności na ścianie wschodniej i w centrum, spokojniej na zachodzie i północy. Dzięki sporej ilości chmur nad Polską nie będzie mrozu: na Pomorzu Zachodnim prognozowane są 2 st., w Wielkopolsce i w Lubuskim 3, na Kujawach i Dolnym Śląsku 4, na Mazowszu, Mazurach i Podlasiu 5, a w Małopolsce i na Podkarpaciu 6. Podobna sytuacja w ciągu dnia – spokój na zachodzie (możliwe są nawet przejaśnienia), opady na wschodzie. Temperatura raczej wskazująca na jesień: 6 st. w Szczecinie i Trójmieście, 7 st. m.in. w Poznaniu i Zielonej Górze, 8 st. w Białymstoku i Łodzi, 9 st. w Katowicach i Lublinie, 10 st. w Krakowie i Rzeszowie. Warunki biometeorologiczne jutro będą fatalne – niskie ciśnienie sprawi, że możemy być senni i mieć problemy z koncentracją.
W poniedziałek bardzo „sprawiedliwe” warunki – wszędzie deszczowo i od 5 do 8 stopni, w wigilijny wtorek, podobnie jak w prognozie na jutro: lepsza pogoda na zachodzie, a popada na wschodzie. W święta nieco chłodniej, bo od 2 do 6 stopni, mogą się lokalnie pojawiać opady deszczu ze śniegiem, przez co chyba tym chętniej spędzimy ten czas w domu.

OŚWIADCZENIE W ZWIĄZKU Z INFORMACJAMI O ROZWODZIE AGNIESZKI CEGIELSKIEJ

W związku z materiałami, które pojawiły się na portalach internetowych, w prasie drukowanej, także z otrzymywanymi sporymi ilościami maili, SMS-ów, a nawet telefonów od znajomych, pytających o tą sprawę, informuję:
1) Społeczność fanklubu Agnieszki Cegielskiej czeka na oficjalną informację – warto być tym temacie jak Konkret24, niż jak portale plotkarskie.
2) Bez względu na to, jaki będzie wynik końcowy tej sprawy – zależny jedynie od osobistych decyzji Agnieszki i Dariusza Cegielskich – fanklub i związana z nim strona, będzie kontynuować swoje działanie.

Niby środek grudnia, ale jakoś wiosennie!

Ciekawe rzeczy nad Europą się dzieją, bo do Europy Środkowej, ale także nad Bałkany i do naszych wschodnich sąsiadów płynie ciepłe powietrze znad Morza Śródziemnego, z kolei chłód jest nad Beneluksem i Francją. Wszystko dzięki temu, że centra niżów znajdują się nad Tunezją i Zatoką Fińską, a wyż nad Turcją. Choć każde jest daleko od Polski, to zapewniają nam aurę bardziej przypominającą wiosnę, niż jesień czy wczesną zimę!
Nocą poza rejonem Zatoki Gdańskiej, gdzie możliwy jest przelotny deszcz, powinno być spokojnie. Nie ma mowy o mrozie: w Suwałkach 3 st., w Olsztynie i Poznaniu 4, w Łodzi, we Wrocławiu i w Trójmieście 5, w Katowicach i Szczecinie 6, w Lublinie i Krakowie 7, a w Rzeszowie nawet 9 (mamy 17 grudnia!). W ciągu dnia zmienne zachmurzenie, a symboliczne opady, oprócz okolic Zatoki Gdańskiej możliwe też na południowym zachodzie Polski. W najcieplejszym momencie dominować będą dwucyfrowe wartości: 13 st. możliwe w Małopolsce i na Podkarpaciu, 12 st. na Śląsku i Lubelszczyźnie, 11 st. na Ziemi Łódzkiej i Lubuskiej, 10 st. na Mazowszu i w Wielkopolsce. Nieco chłodniej na północy: 9 st. wzdłuż Wybrzeża i 8 st. na Mazurach i Suwalszczyźnie.
W kolejnych dniach całkiem niezła pogoda – nie widać większych opadów, a na termometrach w czwartek od 5 st. na północnym wschodzie przez 8 w centrum do 12 st. na południu, w piątek odpowiednio 4, 10 i 13 st., ale biegun ciepła przeskoczy na Dolny Śląsk. W weekend według prognoz mają pojawić się opady, ale nadal… sporo plusów na termometrach 🙂

Otrzymałem informację, że Agnieszka Cegielska zagościła w programie Onet Rano. Postaram się jutro przygotować jakiś materiał z tego wydarzenia, zatem śledźcie stronę uważnie.

Czeka nas w weekend pogodowy galimatias

Piątek trzynastego wielu osobom jawi się jako dzień pechowy. Z pewnością nie był taki dla tych, którzy chcieli obejrzeć Agnieszkę Cegielską, gdyż gościła dziś na antenie TTV. W jednej z prognoz ucięła sobie ciekawą pogawędkę z prowadzącą Joanną Dunikowską, którą pozwolę sobie przytoczyć:
JD – O pogodzie będziemy rozmawiać, może najpierw o tej piątkowej na progu weekendu
AC – Dziś mieliśmy ciekawą sytuację o poranku, bo były miejsca, gdzie temperatura spadła poniżej zera (i to będą te miejsca, w których będzie najwięcej rozpogodzeń), ale były też miejsca, gdzie było ciepło i w ogóle tego ciepła w tych prognozach na najbliższe dni widać coraz więcej. Im bliżej świąt, tym wyższe temperatury.
JD – Czyli też chyba coraz mniejsze prawdopodobieństwo na białe święta, o co zawsze pytamy, czy niekoniecznie?
AC – Ja nie pamiętam ostatnio białych świąt, szczerze powiedziawszy i zazwyczaj ten grudzień to jest miesiąc, gdzie nie mamy srogiej zimy, no wiadomo odwilż bożonarodzeniowa to już klasyka, natomiast w tych najbliższych dniach, właściwie cały najbliższy tydzień to jest tak – sucho i słońce.
Słowa Agnieszki potwierdziły się również w odświeżonej po południu prognozie, bowiem z początkiem nowego tygodnia rzeczywiście będziemy pod wpływem wyżu. Jednak w najbliższej perspektywie łatwo nie będzie, bo w nocy trudne warunki na Wybrzeżu, Mazurach i części Ziemi Lubuskiej, bo tam opady deszczu ze śniegiem i marznącego deszczu. W centrum i na południu padać nie powinno. Na termometrach od -2 st. w Rzeszowie, przez -1 w Krakowie, 0 w Łodzi i Katowicach, plus 1 z kolei w Trójmieście, Bydgoszczy i Poznaniu, do 2 st. we Wrocławiu i (co ciekawe) w Suwałkach. W sobotę na jakieś przebłyski słońca mogą liczyć jedynie na południu Polski, co nie zmienia faktu, że wszędzie są możliwe opady – dominować będzie deszcz ze śniegiem. Najchłodniej na Suwalszczyźnie, 3 st., zatem w ciągu dnia ten region dużo nie zyska, poza tym 4 st. na Mazowszu i Pomorzu Gdańskim, 5 st. w Małopolsce i Wielkopolsce, na Kujawach i Ziemi Lubuskiej, 6 st. na Dolnym Śląsku i Ziemi Łódzkiej, 7 st. na Podkarpaciu. I podobnie jak wczoraj warto przypomnieć, że będzie się wzmagał wiatr, zwłaszcza nad morzem.
Konkretniejsze ocieplenie przyjdzie w poniedziałek – bowiem na południu temperatura dojdzie do 10 stopni, w Wielkopolsce do 9, na Mazowszu do 8, a na Pomorzu Zachodnim do 7. Tym razem zdjęcia z Nią będą od razu, warto obejrzeć 😀

Niże przejmą władzę nad pogodą

Przez ostatnie dni na pogodę w Polsce wpływał rosyjski wyż, który potrafił przynosić nocami ujemne temperatury, środowe krajobrazy ze szronem są tu najlepszym przykładem. Powoli jednak sytuacja zacznie się zmieniać, bo powietrze kontynentalne będzie wypchnięte przez polarnomorskie, co prawda obie masy są chłodne, ale to drugie ma znacznie łagodniejszy charakter. Przy okazji wiatr zmieni kierunek na zachodni. W Europie typowo ciepłe masy powietrza z wyżu azorskiego dochodzą tylko nad Półwysep Iberyjski i południowe Włochy.
Pogoda w nocy to ciężki scenariusz dla wszystkich kierowców: w sporej części kraju opady deszczu ze śniegiem i marznącego deszczu (wyjątkiem krańce zachodnie i południowo-wschodnie). Warto zwrócić uwagę na nietypowy układ temperatur – najcieplej bowiem w… Suwałkach, około zera, podobna wartość w Lublinie. Jeden stopień poniżej zera m.in. w Gdańsku, Łodzi, Olsztynie i w Warszawie, -2 st. w Bydgoszczy i we Wrocławiu, a najzimniej w… Poznaniu i Zielonej Górze. W ciągu dnia sytuacja dość podobna, zachodnia Polska wolna od opadów, a na pozostałym obszarze niewielkie opady deszczu ze śniegiem. Temperatura maksymalna dość wyrównana: 3 st. na Wybrzeżu, Mazurach i Suwalszczyźnie, 4 st. na Kujawach, Podlasiu i Ziemi Łódzkiej, 5 st. w Lubuskim, na Dolnym Śląsku, Mazowszu i w Wielkopolsce, 6 st. jedynie na Podkarpaciu. Powoli zacznie rozkręcać się prędkość wiatru, może osiągać w porywach 70 km/h.
W kolejnych dniach temperatura pójdzie w górę – to dobra wiadomość dla wszystkich ciepłolubnych. W sobotę od 4 do 7 stopni, w niedzielę od 5 do 10 st. – tak to prawda, tyle może pojawić się na południowym zachodzie Polski. Weekend raczej deszczowy, spokojniej od poniedziałku i w okolicach 8-9 stopni w znacznej części kraju.

Jak zwykle nie zabraknie informacji o Agnieszce Cegielskiej, która miała poranny dyżur w środę na antenie TTV. Informowała wtedy o pogodzie na ten dzień, w sumie nie ma już sensu tego przytaczać, ale będę miał dla Was zdjęcia, które ukażą się jutro, zatem zapraszam 🙂
I zgodnie z obietnicą zdjęcia są:

Będzie chłodniej, ale nie mroźno

Agnieszka Cegielska jest ostatnio dość aktywna – gościła na wizji w piątkowe popołudnie, była też gościem w niedzielnym „Wstajesz i weekend” w TVN24, a żeby było mało, to dziś od samego rana przekazywała telewidzom informacje pogodowe i jak zwykle robiła to z charakterystycznym dla siebie wdziękiem i uśmiechem.
Nad ranem podkreślała, że mieliśmy całkiem ciepły poranek jak na grudzień, a temperatury rzędu 6-7 stopni nie były wcale niczym niezwykłym. Jest to między innymi zasługa ciepłych mas powietrza, które płyną do nas z południowego zachodu. Opowiadała, że była w niedzielę w lesie ze swoim psem i nie mogła uwierzyć, że wcale nie odczuwała, jakbyśmy mieli późną jesień. Mocno cieszył Ją też fakt, że dzięki wspomnianemu wiatrowi mamy w kraju dobrą jakość powietrza, nawet w okolicach Krakowa czy Katowic. Choć zwróciła też uwagę, że „wiatr będzie się nasilać i to jest taki minus, no bo ten wiatr może być momentami taki dokuczliwy, mogą marznąć głowy”, a takie warunki nie są też korzystne dla osób wrażliwych na pogodę. W jednym z wejść antenowych w odpowiedzi na pytanie, czy nie martwi Ją takie ciepło, odpowiedziała, że „grudzień już od wielu lat to nie był miesiąc, kiedy te temperatury były bardzo niskie. Będzie nas to martwiło w momencie, kiedy i styczeń, i luty będą powyżej normy, bo to będzie oznaczało że jednak ten klimat się zmienia, rzadko kiedy w grudniu mieliśmy śnieg na święta, rzadko kiedy tutaj jakoś specjalnie ten miesiąc był mocno mroźny, zimowy. Ta zima jest bardziej zarezerwowana dla stycznia i lutego, więc zobaczymy – czas jest w życiu najlepszym weryfikatorem”.
Co zapowiedziała Agnieszka na najbliższe dni? Pewne zmiany są przed nami: „Od jutra więcej opadów, jutro deszcz w wielu regionach, 7 st. Wrocław, 6 Warszawa, 5 Pomorze Zachodnie i w tych regionach te opady deszczu zdarzyć się mogą. Północny, południowy wschód spokojniejszy, pogodniejszy 4 i 5 st. na tych krańcach. Potem już od środy temperatura zacznie powoli spadać i w środę prognozujemy od 2 do 6 stopni, mogą się pojawić opady deszczu ze śniegiem na Pomorzu Zachodnim, w pozostałych regionach spokój, natomiast w czwartek i w piątek już na wschodzie kraju, spadek temperatury taki wyraźniejszy, w najcieplejszym momencie dnia będzie oscylować w okolicach 1-2 stopni i w tych regionach mogą pojawić się opady śniegu”.

Na koniec mam dla Was, drodzy Czytelnicy potężną dawką zdjęć i jednocześnie informuję o wzbogaceniu poprzedniej galerii zdjęć, a ładnych fot z Agnieszką – jak wiemy – nigdy za wiele 🙂