W kalendarzu od jutra zima, a za oknami deszcz

Sprawdzają się słowa Agnieszki Cegielskiej z prognozy z 14 grudnia, że raczej nie mamy co liczyć na białe święta. Być może gdzieś wysoko w górach popada, ale powinniśmy raczej przyszykować parasole i kalosze. Warto dodać, że jutro rano rozpocznie się astronomiczna i kalendarzowa zima, przed nami też najkrótszy dzień w roku.
Co w pogodzie? W Europie rządzą niże – jeden z nich ma jutro przedefilować przez nasz kraj, a ponieważ idzie z południa to deszczu z pewnością nie zabraknie. W nocy padać będzie w szczególności na ścianie wschodniej i w centrum, spokojniej na zachodzie i północy. Dzięki sporej ilości chmur nad Polską nie będzie mrozu: na Pomorzu Zachodnim prognozowane są 2 st., w Wielkopolsce i w Lubuskim 3, na Kujawach i Dolnym Śląsku 4, na Mazowszu, Mazurach i Podlasiu 5, a w Małopolsce i na Podkarpaciu 6. Podobna sytuacja w ciągu dnia – spokój na zachodzie (możliwe są nawet przejaśnienia), opady na wschodzie. Temperatura raczej wskazująca na jesień: 6 st. w Szczecinie i Trójmieście, 7 st. m.in. w Poznaniu i Zielonej Górze, 8 st. w Białymstoku i Łodzi, 9 st. w Katowicach i Lublinie, 10 st. w Krakowie i Rzeszowie. Warunki biometeorologiczne jutro będą fatalne – niskie ciśnienie sprawi, że możemy być senni i mieć problemy z koncentracją.
W poniedziałek bardzo „sprawiedliwe” warunki – wszędzie deszczowo i od 5 do 8 stopni, w wigilijny wtorek, podobnie jak w prognozie na jutro: lepsza pogoda na zachodzie, a popada na wschodzie. W święta nieco chłodniej, bo od 2 do 6 stopni, mogą się lokalnie pojawiać opady deszczu ze śniegiem, przez co chyba tym chętniej spędzimy ten czas w domu.