Koniec 2019 roku wg Agnieszki ciepły, ale wietrzny

Zaczyna się nowy tydzień, który zakończy stary i rozpocznie nowy rok. W poniedziałkowy poranek w TVN24 o pogodzie na ten wyjątkowy czas mówiła Agnieszka Cegielska. Po chłodniejszych dniach, zwłaszcza we wschodniej Polsce, temperatura wzrośnie: „Oj, będzie cieplej rzeczywiście, bo nawet wczoraj Tomek Wasilewski przygotowywał długoterminowe prognozy i tam też w tych prognozach długoterminowych zaskoczeń nie widać, widać ocieplenie, natomiast to, co widzieliśmy ostatnio w górach to jest zima – chociaż tam. Ceną za te wyższe temperatury na koniec roku i na początek Nowego Roku z pewnością będzie silny i porywisty wiatr i my zaczniemy go odczuwać już dziś. To jest taka typowa sytuacja o tej porze roku, że w momencie kiedy nad Polską jest front atmosferyczny, lub zbliża się kolejny, lub mówimy o wysokich temperaturach, to bardzo często ten wiatr jest nieprzyjemny, mocno zwiększa odczucie chłodu”. Będzie on osiągał w porywach 40-50 km/h, zatem to nie żaden orkan, ale z pewnością go odczujemy. Plusem z pewnością będzie dobra jakość powietrza – dziś dobrą mieliśmy nawet w Krakowie, co Agnieszka żartobliwie skwitowała, że jest to godne zapisania.
Nasza ulubiona pogodynka oprócz podawania bieżących informacji o temperaturze w różnych miejscach w kraju, uchylała nieco rąbka tajemnicy o pogodzie w bliższej i dalszej przyszłości: „W najbliższych dniach czeka nas ocieplenie, ale też i mam tutaj informacje napisaną: od 5 stycznia ochłodzenie”. Na sugestie prowadzącego poranek, czy to będzie ochłodzenie w stylu -5, -10 st. i śnieg, dość sugestywnie stwierdziła: „Nie wiem, czy my w tych czasach możemy liczyć na ochłodzenie typu -5, -10”. Niektórzy jednak za tym tęsknią… ja bynajmniej do nich nie należę. „W poniedziałek maksymalnie 7 st., jutro maksymalnie 6, w środę 5, w czwartek ta najwyższa temperatura 6 i w piątek do 7 st., także przed nami dni ciepłe. Po 5 stycznia ma nadejść ochłodzenie, ale ja też pamiętam takie lata, że pierwsze dwa tygodnie stycznia to nawet w górach nie było śniegu, dopiero jak się rozpoczynały ferie to jakoś tak się zrobiło bardziej biało. Teraz w górach ten śnieg jest”. W trakcie swoich wejść antenowych nawiązywała nie tylko do redakcyjnego kolegi, który słynie ze zdolności synoptycznych, ale także do koleżanki Mai Popielarskiej – ona zachwalała Agnieszce zimowe krajobrazy Zakopanego. Sama zaś wykorzystała okazję do promowania piękna Trójmiasta o każdej porze roku, z czym osobiście się zgadzam, bo nieraz tam goszczę. Wspomniała też o spadającym ciśnieniu, co raczej nie ucieszy wrażliwych na zmiany pogody, w zeszłym tygodniu mieliśmy spory jego spadek, pod koniec tygodnia wzrost, a teraz znów w dół – możemy zatem czuć znużenie i osłabienie.
Na koniec ważna informacja: w noc sylwestrową powinno być spokojnie, zanikające opady na północnym i południowym wschodzie, na termometrach -3 st. w tamtych regionach, -2 st. w centrum, -1 na zachodzie i około zera na Wybrzeżu. Pogoda powinna być zatem dość łaskawa dla wszystkich organizatorów plenerowych imprez. Agnieszka polecała zabrać herbatę z imbirem, choć wydaję mi się że prędzej przejdzie herbata „z prądem”, albo nawet i sam „prąd o potencjale wyskokowym. Na koniec oczywiście nie zabraknie zdjęć 😀