Tak ciepłego stycznia dawno nie mieliśmy!

We wtorkowy poranek, który wielu z nas przywitał deszczem, warto było zajrzeć przed ekrany, by na antenie TVN24 zobaczyć Agnieszkę Cegielską, która jak zawsze emanowała urodą i uśmiechem.
Wspominała o tym, jak nietypowy jest tegoroczny styczeń: „to co mnie na przykład przeraża, to jest sytuacja taka, że ja pamiętam dokładnie dyżury poranne, kiedy padały rekordy mrozów w styczniu i mówiliśmy o takiej sytuacji, że ktoś spóźnił się na dyżur, bo na przykład brama zamarzła i nie można było się wydostać, to było -27 stopni i to było kilka lat temu”. Poinformowała, że od rana największy mróz, czyli -6 st. odnotowano na Kasprowym Wierchu, choć wg Niej to „żaden mróz”. Zapowiadała, że „w najbliższą sobotę we Wrocławiu mamy mieć ponownie 10 st., więc naprawdę przed nami kolejna porcja ciepła, do Polski wchodzi kolejny ciepły front atmosferyczny i w związku z tym temperatura od 2 do 7 stopni”. Gdy wymieniała kolejne miejscowości i wartości temperatur, to ze srogą zimą nie miało to wiele wspólnego, bo poniżej zera było w zasadzie tylko w górach, nawet na chłodnym zazwyczaj północnym wschodzie było około zera. Wspomniany przez Nią front ma przynieść opady i silniejszy wiatr (do 60 km/h) również jutro, co akurat może się przydać na południu, bo tam jakość powietrza nie była ostatnio najlepsza – choć we wtorek rano smogowo było nawet w Trójmieście, co warto odnotować, bo to rzadkość.
Jutro zwłaszcza na wschodzie może spaść śnieg, choć raczej się nie utrzyma, bowiem tam prognozowane są 2-3 stopnie. Jeśli przejaśnienia, to tylko na krańcach południowo-wschodnich i zachodnich, poza tym pochmurno i opady, głównie deszczu ze śniegiem. Na Mazowszu i w Małopolsce 3 st., na Dolnym Śląsku, Kujawach, w Lubuskim i Wielkopolsce 4 st., a na Wybrzeżu 5. W górach może wiać nawet do 100 km/h. Podobna pogoda w czwartek – od 2 do 6 st. i opady deszczu ze śniegiem, a w piątek, ostatni dzień miesiąca, już więcej samego deszczu bo ma nadejść wspomniane ocieplenie (od 4 do 10 st.). Kończący się styczeń Agnieszka trafnie podsumowała, mówiąc: „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, gdzie jest zima?” Na koniec, mimo nieciekawych perspektyw za oknami, nacieszmy wzrok zdjęciami 🙂

Wzmocnij siebie, Warszawa 25/01/2020

W sobotę 25 stycznia uczestniczyłem w warsztatach prowadzonych przez Agnieszkę Cegielską pt.Wzmocnij siebie”. Całe wydarzenie rozpoczęło się nieco po godzinie 10:00 od wykładu w którym prezenterka TVN i autorka książek „Naturalnie” mówiła o tematyce prozdrowotnej i to w wielu zagadnieniach.
Zalecała, by ograniczyć spożywanie mięsa, którego produkcja (zwłaszcza wołowiny) jest kosztowna dla środowiska, a dla naszych organizmów to również spory wysiłek, aby je skutecznie strawić. Ze względu na Jej zainteresowanie medycyną Dalekiego Wschodu (i zdobyte wykształcenie w tym temacie) wie, że warto aby na siebie patrzeć całościowo – dieta to jedno, aktywność fizyczna to drugie, a na nasze zdrowie wpływa nawet to, czym oddychamy i w jakim stanie emocjonalnym jesteśmy! Padło kilka słynnych bon motów jak „Stres jest ojcem chorób, a matką zła dieta”, czy że „70 procent toksyn z organizmu usuwamy oddychając”. Nie zabrakło ciekawych anegdot, choćby „historii z mopem” (gdy czujemy smutek, możemy „oszukać mózg” poddając się jakiejś czynności – tu akurat było to mycie podłogi), czy o korzystnym wpływie powietrza w Bieszczadach na zespół redakcyjny TVN, który wraz z Agnieszką przyjechał robić tam materiał. Zachwalała wartości odżywcze naparów z pokrzywy, czy owoców aronii, jagody i czarnej porzeczki, podpowiadała jak skutecznie uzupełniać niedobór witaminy D, z którym mniej bądź bardziej świadomie boryka się większość z nas (jej synteza następuje w skórze dzięki światłu słonecznemu, a korzystne do tego warunki mamy tylko przez kilka miesięcy w roku). Spora część wykładu była dedykowana kobietom, które wśród obecnej tam publiczności wyraźnie dominowały :). Można się było dowiedzieć, jak ważne są dla nich drobne przyjemności, że perfekcjonizm bywa szkodliwy, a także o mikroelementach – takich jak cynk czy selen, które działają korzystnie nie tylko na zdrowie, ale i urodę. To streszczenie i tak nie jest doskonałe, bowiem wielowątkowość była spora, także przy okazji pytań, padających z sali.
Kolejnym prelegentem był psycholog, znajomy Agnieszki, który opowiadał m.in. o tym, jak dobrze wypoczywać (od przygotowania swojego ciała, poprzez uspokojenie, stworzenie odpowiedniego nastroju, po urządzenie samej sypialni), o sposobach radzenia sobie ze stresem (techniki oddechowe), czy właściwym rozpoznawaniu swoich emocji. Ta część miała charakter swoistej wymiany myśli, zatem współczynnik interakcji prowadzący-publiczność był wysoki.
W trzeciej części Agnieszka zaprosiła wszystkich do kuchni gdzie wszyscy mogli obserwować, jak przyrządza wybrane dania, których przepisy zamieściła w swoich książkach. Ochotniczki pomagały choćby przy krojeniu owoców czy warzyw. Przy okazji sama opowiadała, dlaczego stosuje takie, a nie inne przyprawy czy zioła i jakie korzyści one dla nas przynoszą. Gdy potrawy były już gotowe, zasiedliśmy do wspólnego stołu, gdzie wszyscy mogliśmy oddać się uczcie i ciekawym rozmowom. Było na tyle przyjemnie, że przekroczyliśmy deklarowany czas warsztatów, ale nikogo to nie smuciło – wręcz przeciwnie. Gdy sala powoli zaczęła się opróżniać, Agnieszka podpisywała książki, które można było tam zakupić, był też czas na pamiątkowe zdjęcia.
Uczestnikom (a w zasadzie uczestniczkom, wiadomo, feminatywy w modzie) dziękuje za możliwość ciekawych rozmów, organizatorce, pani Agacie, za umożliwienie mi udziału w wydarzeniu i za cierpliwość, no i oczywiście samej Agnieszce za ciekawy wykład, poświęcony nam czas, wspólny smaczny posiłek (przyznaję że było to ciekawe doświadczenie dla mnie) i oczywiście za pozytywną energię, którą zaraża innych. Warto to kiedyś powtórzyć!

Wg Agnieszki ostatni weekend stycznia będzie pogodny

Cieszmy się, bo dziś rano na antenie TVN24 zaszczyciła nas swoją obecnością Agnieszka Cegielska – od samego rana mówiła o ujemnych temperaturach, które pojawiły się m.in. w Trójmieście i w Poznaniu – były tam -2 stopnie. Wspominała także o mrozie w górach, choć akurat tam nie powinno to nikogo dziwić i przestrzegała przed mgłami, które ograniczały widoczność choćby w Szczecinie, Toruniu czy Zielonej Górze.
Co według Niej czeka nas w najbliższym czasie? „Generalnie w ciągu dnia sucho, po tym jak ustąpią mgły, to w ogóle ten dzień zapowiada się o tyle przyjemnie, że przede wszystkim będzie jasno, bo ma pojawić się słońce – nie tylko dziś, ale także w kolejnych dniach. Dopiero w poniedziałek zbliży się do Polski front atmosferyczny, w towarzystwie układu niskiego ciśnienia, a jak niż – to duży gradient ciśnień i wtedy nasili się wiatr, i wtedy jeżeli nawet prognozujemy 8-9 stopni, czyli za wysokie temperatury jak na styczeń, to my tych temperatur nie poczujemy, bo jednak ta porcja wilgoci plus wiatr zrobią swoje, ale to dopiero w poniedziałek, a do poniedziałku, a właściwie do niedzieli włącznie słonecznie, pogodnie, sucho, no i też ciepło, bo ta różnica pomiędzy temperaturą, którą prognozujemy na dziś, na jutro, w porównaniu do tego co ma się zadziać w poniedziałek, to ta amplituda wyniesie 2 stopnie, bo dziś maksymalnie 6 st., jutro 7, a w poniedziałek 8-9”. Widząc zdjęcie z kamerki pokazującej pogodny Gdańsk i Sopot, stwierdziła, że tam w każdej porze roku jest ładnie. Były też żarty a propos niemrawo poruszających się mew – no cóż, im też zimno i czekają na wiosnę ;). Konkretniejszy mróz – takiego określenia użyła dziś – tylko wysoko w górach. Wielokrotnie wracała do prognozy na poniedziałek, wspominając, że minimalnie 5 st. na Suwalszczyźnie w styczniu to wysoka temperatura. Fakt, że sam pamiętam kiedy mieliśmy takie temperatury, ale z minusem z przodu. Nie, żebym za nimi tęsknił, broń Boże.
W „Dniu na żywo” Agnieszka uszczegółowiła prognozę – zwłaszcza na jutro: „Na północy kraju mogą pojawić się przelotne opady deszczu, w centrum z kolei spokojnie, na południu kraju słonecznie i tu 4, maksymalnie 7 stopni w Polsce południowo-zachodniej. W ogóle z dnia na dzień tego słońca będzie coraz więcej, temperatury mają być coraz wyższe. W sobotę od 3 do 7 stopni, też z dużą ilością słońca, przejaśnień. Jeżeli przelotne opady, to nie śniegu, a deszczu na północy, niedziela też ciepła”. No cóż, cytując klasyka taki mamy klimat – dla jednych (budowlańców, kierowców zawodowych, mieszkańców miast) lepszy, dla innych (ciepłowników, sadowników, producentów soli drogowej) – gorszy. Na koniec oczywiście będą fotki – dzięki Ci, Ago za ten uśmiech 🙂

Tak wysokiego ciśnienia atmosferycznego nie było od lat!

Dziś w południe w Warszawie ciśnienie atmosferyczne ma wynosić 1031 hPa – to bardzo duża wartość, a będą regiony, choćby na Pomorzu Zachodnim, gdzie spokojnie przekroczy 1040 hPa! Rekordowa wartość padła w 1997 r. w Suwałkach – było to 1054 hPa. Ze względu na szybki wzrost ciśnienia możemy być rozkojarzeni, a warunki biometeorologiczne będą niekorzystne. Płynie do nas chłodne powietrze, mimo to temperatury w ciągu dnia będą dodatnie. Co ciekawe zimy u nas nie ma, ale za to pojawiła się w… Hiszpanii. Śnieżyce sparaliżowały lotnisko w Alicante, biało zrobiło się też u podnóży Pirenejów i w części Katalonii.
W ciągu dnia nie powinno padać, ale na jakieś wielkie przejaśnienia też trudno liczyć, jednak centrum wyżu jest daleko od nas (nad Wyspami Brytyjskimi), a jesienno-zimowe wyże często są nazywane „zgniłymi”, gdyż mają w sobie dawkę wilgoci, która tworzy chmury niskiego piętra, niewidoczne na zdjęciach satelitarnych. Na termometrach 3 st. na Suwalszczyźnie, 4 st. na Podlasiu i Lubelszczyźnie, 6 st. na Pomorzu, Kujawach, Mazowszu i w Małopolsce, 6 st. na Nizinie Szczecińskiej, Ziemi Łódzkiej i w Wielkopolsce, 7 st. w Lubuskim i na Dolnym Śląsku.
We wtorek podobna sytuacja – od 4 do 8 st. i bez opadów, z kolei w środę opady deszczu ze śniegiem możliwe na ścianie wschodniej, a temperatura lekko spadnie – od 3 do 6 stopni. Później znów wyżowo i podobne wartości na termometrach: od 2 st. na wschodzie do 6 st. na zachodzie. Taka pogoda, słaby wiatr, noce z ujemnymi temperaturami to niestety dobre warunki do tworzenia się smogu – warto zatem obserwować informacje o jakości powietrza, choćby na aplikacjach w telefonach, na stronach TVN Meteo czy Głównego Instytutu Ochrony Środowiska.

Powyżej 10 stopni w środku stycznia? To możliwe!

W tym roku dzieją się rzeczy, które chyba nie śniły się najstarszym góralom. Mamy połowę stycznia i cały czas nie było sytuacji, byśmy mówili o ostrych mrozach – a na zachodzie kraju praktycznie w ogóle nie było całej doby z ujemna temperaturą! Dziś np. w Poznaniu wskazania na słupkach doszły do 11 stopni! Jutro będzie o dwa-trzy stopnie mniej w Polsce, bo przejdzie nad nami mało aktywny chłodny front atmosferyczny, który w niektórych regionach zaznaczy się jedynie zachmurzeniem, w innych deszczem do 1-2 mm, czyli wręcz symboliczny. Na europejskich mapach bez większych zmian: niż gdzieś na północy (tym razem Szkocja), wyż z kolei nad Węgrami i ten układ cały czas zapewnia nam dopływ łagodnych mas powietrza z zachodu.
Nocą niewielki mróz na południowym wschodzie (do -2 stopni), poza tym dodatnio: 1 stopień na Podlasiu, 2 st. na Mazowszu, Mazurach, Kujawach i w Wielkopolsce, 3 st. na Pomorzu i Ziemi Lubuskiej, a 4 st. na Nizinie Szczecińskiej.W dzień zachmurzenie umiarkowane, na termometrach od 5 st. w Lublinie i Rzeszowie, przez 6 st. w Białymstoku i Olsztynie, 7 st. w Krakowie, Łodzi i Trójmieście, 8 st. w Katowicach, Poznaniu i Szczecinie, 9 st. w Zielonej Górze do 10 st. we Wrocławiu.
W kolejnych dniach będzie się stopniowo ochładzać: w piątek od 4 st. na Suwalszczyźnie do 9 st. na Pomorzu Zachodnim, w sobotę odpowiednio od 3 do 7 st. Różnica będzie taka, że za trzy dni zacznie padać od zachodu po centrum.

WAŻNA WIADOMOŚĆ: Agnieszka Cegielska została uhonorowana Forumerem za rok 2019, w plebiscycie Nieoficjalnej Strony o Telewizji TVN http://www.tvnfakty.pl. Zdobyła 63% głosów.
Oczywiście GRATULACJE DLA NIEJ!

Agnieszka zapowiada pogodną drugą niedzielę stycznia

Zimy jak nie było tak nie ma – oczywiście wyłączając góry, co przynajmniej tam nas cieszy, że jest biało, natomiast z dnia na dzień zamiast być coraz mroźniej zobaczymy już za moment coraz wyższe temperatury” – takim wstępem przywitała widzów TVN Agnieszka Cegielska. Następnie przeszła do prognozy europejskiej, w której wspominała, że będziemy pod wpływem wyżu – jego centrum będzie jutro nad Rumunią. Powoli do naszego kraju będzie się zbliżał front atmosferyczny, który „muśnie” Pomorze Zachodnie. „Szerokim strumieniem płynie do naszego kraju przez Półwysep Iberyjski, Francję, kraje Beneluksu, Niemcy ciepłe powietrze, które spowoduje że na termometrach w niedziele będziemy widzieć wszędzie dodatnie temperatury, a w kolejnych dniach nawet 10 stopni”.
Agnieszka mówiła dalej: „Najbliższa noc – jeżeli mróz, to niewielki, jednostopniowy i tylko miejscami na południu Polski i tam uwaga, bo oprócz tego, że ta temperatura będzie temperaturą ujemną, to będą się pojawiać opady deszczu ze śniegiem, wiec ta mieszanka spowoduje, że na drogach będzie ślisko. Zachód, centrum, północ tu z kolei 0, plus 1, plus 2 stopnie. A dzień zapowiada się o tyle przyjemnie, że słonecznie – zawsze ta porcja światła dziennego cieszy nas, natomiast niekoniecznie cieszą nas takie temperatury, prognozowane na styczeń(…). Temperatura prognozowana na najcieplejszy moment dnia – 7,8 stopni, południowy zachód zdecydowanie z najwyższą temperaturą, centrum około sześciu, północny wschód 4-5 i jeżeli opady, to deszczu tylko miejscami na północy kraju”. Wbrew pozorom to całkiem dobre informacje dla wszystkich wolontariuszy, którzy ruszą jutro do miast i wsi, aby wspierać Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Akurat ich Jej prognoza powinna szczególnie ucieszyć.
„Natomiast w kolejnych dniach nawet deszczu będzie niewiele – w poniedziałek może pokropić na północy, od 4 do 8 stopni, we wtorek od 4 do 9 i przewaga właściwie słońca, nad jakimikolwiek chmurami frontowymi, z których miałoby coś spaść. W środę i w czwartek słońce – prawie wiosna w styczniu, od 5 do 10 stopni w środę, w czwartek od 6 do 10”. Czy rzeczywiście czekają nas pogodne dni, czy wyż „zgnije” i będzie jednak szaro od nisko zawieszonych chmur, to wykorzystując myśl naszej ulubionej prezenterki – zweryfikuje czas. Na koniec oczywiście nie zabraknie zdjęć, podkreślających Jej urodę i wdzięk 🙂

Agnieszka zapowiada ciepły styczniowy weekend

Pewnie wielu z nas mile się zaskoczyło, gdy mogło w czwartkowy poranek ujrzeć Agnieszkę Cegielską na antenie TVN24. Było dziś nieco żartów a propos Jej głosu, który nieco zachrypnął – no cóż, wielu z nas się z tym boryka, w tym niżej podpisany.
Mimo to przekazywała nam informacje o bieżących warunkach, zwłaszcza o mgłach, które utrudniały życie mieszkańcom choćby Elbląga, Mławy, Sandomierza, czy Szczecina. Oczywiście zwracała też uwagę na różnicę w temperaturze – o której była tu mowa wczoraj – w przypadku prognozy na miniony już dzień. Podkreślała też to, że również na naszych wschodnich rubieżach w najbliższym czasie cyrkulacja powietrza się zmieni i także tam temperatura wzrośnie, a w „Dniu na żywo” bardzo pięknie to rozwinęła: „Ciepło. Zimy nie widać. Jeżeli jest to w górach, no i wszystko wskazuje na to, że tam pozostanie, a z kolei na Dolnym Śląsku dziś (w czwartek – przyp. aut.) 9 st. powyżej zera w najcieplejszym momencie dnia. W ogóle o 7:00 mieliśmy miejscami 8 st., o godzinie 5:00 w Warszawie 7 st., także naprawdę jak na styczeń są to wysokie temperatury(…). Jutro ma być jeszcze cieplej – jeszcze wyższe temperatury we Wrocławiu, 9 st. Pomorze Zachodnie, wyższe temperatury także na wschodzie, bo przypomnę, że dziś w Rzeszowie 2 st., a jutro ma pojawić się nawet 7, z tym że cała ściana Polski wschodniej z chmurami w towarzystwie frontu atmosferycznego, więc tu też niekorzystne warunki biometeorologiczne. Zachód spokojniejszy, po przejściu frontu, więc i cieplejsze powietrze i więcej rozpogodzeń no i jaśniej. Pojutrze też ciepło, bez zmian – od 5 do 8 st., zachód kraju ze słońcem, tutaj ta pogoda będzie bardziej przypominać wiosnę niż zimę, wschód kraju z kolei z opadami.”
Reasumując: sytuacja bez zmian, zbliża się połowa stycznia, a żadnej mroźnej zimy na horyzoncie nie widać. Agnieszka zastanawiała się, widząc z rana termometr z siedmioma stopniami, czy w kwietniu będzie 25 st. skoro w grudniu było 15. No cóż, śniegu na nizinach nie ma, ale jest sporo plusów. Z pewnością jednym z nich będzie spora dawka zdjęć z naszą ulubioną pogodynką.

Najbliższe dni z pogodą jesienną niż zimową

Polska jest pod wpływem frontu atmosferycznego, związanego z niżem znad Wysp Brytyjskich. W zasadzie płynie do nas ciepłe powietrze polarnomorskie, choć część północno-wschodnia jeszcze łapie się pod nieco chłodniejsze, ale nie mroźne.
W nocy w zasadzie wszędzie – za wyjątkiem Pomorza – może spaść trochę deszczu, zazwyczaj w formie mżawki. Niebezpieczeństwo gołoledzi zwłaszcza na południowym wschodzie bo tam temperatura może spadać do -2 stopni. Mrozu nie powinno być m.in. na Mazurach, Mazowszu (3 st.), Dolnym Śląsku, Ziemi Łódzkiej, Pomorzu (4 st.), Kujawach, Wielkopolsce, Ziemi Lubuskiej (5 st.). Nieco chłodniej na Podlasiu, Lubelszczyźnie i w Małopolsce – tam 2 stopnie. W ciągu niewielka strefa z rozpogodzeniami przewędruje z północnego zachodu na północny wschód, a za nią przyjdą kolejne opady deszczu. Będzie różnica w temperaturze, bo w Rzeszowie tylko 2 st., w Suwałkach 3, w Białymstoku 4 st., a z kolei po drugiej stronie Polski 9 st. we Wrocławiu, 8 st. w Szczecinie i Zielonej Górze, 7 st. w Poznaniu (a także w Łodzi, Katowicach i Trójmieście). Ciśnienie powoli spada, wiatr będzie określany jako umiarkowany, a biomet niestety niekorzystny. Ze względu na opady deszczu nie powinno być problemu z jakością powietrza.
Zarówno piątek jak i sobota rysują się podobnie: deszczowo i chłodniej na wschodzie (od 5 do 7 stopni), pogodniej i spokojniej na zachodzie i tam nawet 9-10 stopni. To i tak całkiem dobre wartości jak na styczeń.

Agnieszka Cegielska gościła na antenach TVN24, TTV i TVN w niedzielne popołudnie, jednak z powodu okolicznościowego wyjazdu nie mogłem wykonać materiału na bieżąco, mimo to zdjęcia z naszą ulubioną prezenterką się jutro pojawią. Oczywiście serdecznie zapraszam!

Niż Fabian przyniósł pogodowe zamieszanie

Silny wiatr, opady marznącego deszczu i deszczu ze śniegiem i wyraźne odczuwalne ochłodzenie to po krótcy efekt przejścia dwóch frontów chłodnych związanych z niżem o imieniu Fabian, który znad Skandynawii ruszył w kierunku Rosji.
Napłynęło do nas arktyczne powietrze, co przełożyło się na temperatury nocne i poranne, które w wielu regionach były ujemne. Ta sytuacja będzie jednak przejściowa, bowiem do Polski zbliża się wyż, dzięki czemu pogoda się poprawi, a do zachodniej części kraju zacznie nieśmiało dopływać powietrze atlantyckie, czyli znacznie cieplejsze (a ma się ono u nas rozgościć w przyszłym tygodniu). W ciągu dnia słońca nie zabraknie, zachmurzenie będzie małe lub umiarkowane – jedynie nad ranem mogą wystąpić symboliczne opady śniegu w okolicach Krakowa i Katowic. Na termometrach 1 st. wzdłuż ściany wschodniej i na południu, 2 st. na Mazowszu i Ziemi Łódzkiej, 3 st. na Dolnym Śląsku, Ziemi Lubuskiej i w Wielkopolsce, 4 st. na Pomorzu Gdańskim i 5 st. na Nizinie Szczecińskiej. Cały czas będzie nam towarzyszyć porywisty wiatr, który może być silniejszy nad morzem i w górach. Niewątpliwym plusem takich warunków będzie bardzo dobra jakość powietrza w całej Polsce.
Prognozy na dwa kolejne dni można by skrócić w zdaniu – ciepło i pogodnie na zachodzie (do 6 st.), w centrum też nieźle i około trzech, ale na wschodzie ledwie 1 stopień i opady deszczu ze śniegiem lub samego śniegu. Od środy więcej deszczu ale… cieplej, bo od 3 do 9 stopni. Mroźnej zimy na szczęście nie widać!

Dzięki Piotrkowi uzyskałem informację, że Agnieszka Cegielska ma za sobą pierwszy noworoczny dyżur – była na antenie TVN24 BiS w miniony piątek. Niestety nie dysponuje żadnym materiałem zdjęciowym z tego dnia.