Polska czeka na deszcz i pojutrze pewnie się doczeka

Wyż, który od jakiegoś czasu miał wpływ na pogodę w Polsce zaczyna słabnąć. Pozwoliło to choćby na zmianę cyrkulacji powietrza – zamiast chłodnego z północnego zachodu, mamy ciepłe z południowego zachodu, co przełożyło się na temperaturę. Dziś na zachodzie kraju odnotowano 22 st. w cieniu, co pewnie zachęciło wielu do spacerów w parkach czy lasach – szczególnie w tych ostatnich należy uważać, ze względu na zagrożenie pożarowe. Pojawiła się jednak szansa, że w środę spadnie deszcz, bowiem nad Europą Zachodnią rozbudował się niż i będzie on powoli do nas zmierzał. To ważna informacja, bo są u nas regiony, gdzie nie padało od połowy marca!
Tymczasem dzisiejsza noc pogodna, lokalnie bezchmurna, bez przymrozków – na termometrach 4 st. na południu, 5-6 w głębi kraju, 7 st. na Wybrzeżu. Dzień przywita nas słoneczną, niemal letnią pogodą – w drugiej części dnia zachmurzy się na obszarze od północnej Polski aż po Wielkopolskę i może padać przelotny deszcz. Tymczasem w Małopolsce, na Podkarpaciu i Górnym Śląsku temperatura wzrośnie do 24 stopni, w pasie od Dolnego Śląska przez Ziemię Łódzką po Mazowsze do 23, na Podlasiu i w Wielkopolsce do 22, na Mazurach i Kujawach do 21, na Pomorzu do 19 stopni.
Jutrzejsze opady będą wstępem do tego, co ma się wydarzyć w środę – wtedy pogoda będzie dynamiczna, poczujemy wspomniany niż, temperatura spadnie do maksymalnie 15-16 st., jedynie nad południową Polską możliwe 22 st., ale prognozowane tam są wiosenne burze i intensywniejsze opady deszczu! Zresztą padać ma w całym kraju i jakby to dziwnie nie brzmiało, cieszy mnie ta informacja. Również w czwartek popada w Polsce zachodniej.