W Polsce nieco cieplej, ale bez rewolucji

Dziś padało w Polsce południowej z odsuwającego się chłodnego frontu atmosferycznego, zaś całkiem ładnie było m.in. w centrum i na zachodzie, które dostały się pod wpływ wyżu, którego centrum przejdzie sobie znad południowych Niemiec w kierunku Węgier i Rumunii. Nie będziemy już dostawać chłodu bezpośrednio z północy, a raczej z północnego zachodu. Ponadto niewielki front związany z niżem znad Zatoki Fińskiej da nieco opadów nad Wybrzeżem. Dziś tzw. Zimna Zośka, która nad ranem rzeczywiście „zadała szyku”, bo ujemne temperatury odnotowano w Pile, Bydgoszczy (-3 st.), Toruniu (-2), Poznaniu, Ostrołęce i Zielonej Górze (-1). Tymczasem niesamowite rzeczy dzieją się we Włoszech, gdzie odnotowano 39 stopni – to nie żart!
W nocy popada na północy i na południowym wschodzie kraju, na termometrach 0 st. na Górnym Śląsku, 2 st. na Ziemi Łódzkiej i w Małopolsce, 5 st. na Wybrzeżu, na pozostałych obszarach 3-4 stopnie. Sobotni dzień będzie w większości pogodny, choć front atmosferyczny z przelotnym deszczem będzie próbował iść w głąb kraju, ale do centrum kraju raczej nie dojdzie, zatrzyma się w okolicach Kujaw i Mazur. W najcieplejszym momencie dnia nieco wyższe temperatury niż ostatnio: 11 st. w Suwałkach, 12 w Olsztynie, 13 w Trójmieście, 14 w Bydgoszczy i Szczecinie, 15 st. w Łodzi i Poznaniu, 16 w Katowicach i we Wrocławiu, 17 w Rzeszowie, 18 w Krakowie.
W niedzielę nadal deszczowo na północy Polski, ale w kraju nieco cieplej, bo od 13 do 19 stopni, jeszcze wyżej na termometrach w poniedziałek, gdzie może pojawić się 20 st. na Dolnym Śląsku 20 st., a na Podkarpaciu nawet 22!

Już od tygodnia w kioskach możemy kupić miesięcznik „Olivia”, z którego okładki uśmiecha się do nas – jakżeby inaczej – Agnieszka Cegielska, a w środku znajdziemy wywiad z naszą ulubioną prezenterką 😀