Agnieszka o pierwszym letnim dniu 2020 roku

Dziś Agnieszka Cegielska gościła na naszych ekranach od samego rana w porannym paśmie „Wstajesz i wiesz” w TVN24. Już w pierwszym wejściu antenowym mówiła o pierwszej letniej nocy w Polsce: „To pierwsza tak gorąca noc, bo na termometrach mieliśmy miejscami 19-20 stopni. Teraz w Olsztynie mamy 18 st. No kto to widział w Olsztynie, na północnym wschodzie o 6:30?! – tego jeszcze nie grali w tym roku na termometrach”. Mówiła też o specyfice frontu atmosferycznego, który wczoraj spowodował zniszczenia we wschodniej Polsce (kilkaset interwencji straży, połamane drzewa i zerwane dachy budynków) – „on jest taki nieprzewidywalny, on w ogóle wędruje nietypową drogą, bo normalnie fronty wędrują z zachodu na wschód, ten wędruje ze wschodu na zachód, mamy sytuację taką, że w Europie Środkowej mamy i będziemy mieć wyższe temperatury niż na Półwyspie Iberyjskim, więc wszystko się tak troszeczkę pomieszało”. Przypominała, że przejście frontu wcale nie sprawi, że burze znikną ze wschodniej Polski – mogą pojawiać się te o charakterze konwekcyjnym, związane z nagrzaniem powietrza i parowaniem wody z gruntu, tym samym nawiązując do tego o czym była mowa wczoraj.
Z kolei przed 7:30 Agnieszka mówiła że to „pierwszy tak gorący dzień w tym roku i w pewnym sensie taka sprawiedliwość, bo tutaj nie mamy wielkiej amplitudy temperatury (całe szczęście, bo te burze mogłyby być jeszcze gwałtowniejsze), bo ta różnica między Zatoką Gdańską a Podkarpaciem wyniesie zaledwie cztery stopnie”. Warto przypomnieć, a wiem to też z własnych obserwacji, że najbardziej dynamiczne są przejścia frontów chłodnych latem, kiedy z upalnej pogody przechodzi się w umiarkowaną polarnomorską i wtedy z 33 stopni może zrobić się… 17. Taki proces zazwyczaj wiąże się z silnym wiatrem i solidną ulewą… Zwróciła też uwagę na niekorzystne warunki biometeorologiczne – bo to pierwszy taki dzień i nasze organizmy jeszcze nie nabrały przyzwyczajenia do takich warunków.
Ten stan nie potrwa jednak długo, „bo już na północny wschód dotrze takie powietrze bardziej rześkie, bardziej przyjemne dla naszego organizmu, co będzie oznaczało w konsekwencji na północnym wschodzie komfort termiczny i później poczują go mieszkańcy innych regionów, ale to dopiero w niedzielę”. Oczywiście cieszą Ją też opady, które dają naturze odetchnąć, nawet jeśli temperatura jest wysoka, zatem „niech ziemia pije wodę”, ale ludzie niech trochę pocieszą się latem, zwłaszcza że obostrzenia związane z epidemią COVID-19 mimo wszystko złagodniały. Na koniec spora dawka zdjęć a obejrzeć je naprawdę warto 🙂