Jest szansa na niewielkie ocieplenie

Świąteczna środa upłynęła pod znakiem szarości za oknami, która raczej zachęcała do pozostania w domach. Może to i dobrze, ze względu na epidemię koronawirusa. W Wielkopolsce można było osładzać sobie czas świętomarcińskimi rogalami, a w stolicy nie zabrakło zadymy, można by powiedzieć, że to „mniej chwalebna” tradycja dnia 11 listopada. Jaka będzie pogoda jutro i w kolejnych dniach?
Status quo trwa – Polska jest pod wpływem stabilnego wyżu, którego centrum znajdzie się nad Ukrainą, on zapewnia napływ łagodnych mas powietrza z południa kontynentu, ale niestety to wyż zgniły, zatem nie widzimy słońca, a przez to i temperatury do rewelacyjnych nie należą. Przed nami pochmurna, miejscami mglista noc. Na termometrach przeważnie 2-3 stopnie, około zera na Suwalszczyźnie, 4 st. na Kujawach i w centrum, 5 st. na Pomorzu. Dzień ponownie z szarugą, ale też z możliwymi przejaśnieniami na południowym zachodzie kraju. Tam ma być też najcieplej – 10 st. w Zielonej Górze i we Wrocławiu. Poza tym w Szczecinie prognozowane jest 9 st., w Krakowie, Łodzi i Poznaniu 8, w Olsztynie, Trójmieście i Warszawie 7, w Białymstoku 6 i w najchłodniejszych Suwałkach 5 st.
W piątek możliwy deszcz na północnym wschodzie Polski, temperatura od 6 do 11 st., z kolei w sobotę już bez opadów, możliwe są większe rozpogodzenia i od 7 do 12 st. z kolei w niedzielę możliwe nawet 14 st. na Dolnym Śląsku, ale ma pojawić się też front atmosferyczny, zwiastujący zmianę pogody w przyszłym tygodniu.