Po ciepłych Mikołajkach będzie się stopniowo ochładzać

Obecna sytuacja pogodowa w Europie przedstawia się następująco – na zachód od Polski mamy niż, który będzie wędrował w kierunku północnym, zmierzając w kierunku Szkocji, co nie jest typową drogą. Jego chłodny front „ociera się” o nasz kraj (będzie sięgać dalej na południe aż po Grecję), jednak większość będzie pod wpływem rosyjskiego wyżu. Teoretycznie płynie ciepłe powietrze (w niedzielne popołudnie choćby w Poznaniu odnotowano 13 stopni, co dla ciepłolubnych było zdecydowanie dobrym prezentem), jednak jego skuteczność jest psuta przez porywisty wiatr, zaś zimniejsze „czai się” na Ukrainie i Białorusi i jego część dotrze do wschodnich granic kraju.
Noc bez opadów, jednak we znaki będzie dawał się wiatr, z kolei w górach halny ma przekraczać nawet 100 km/h. Skutkiem walki dwóch różnych mas powietrza będzie kontrast w temperaturze, bo na wschodzie lekki mróz (-3 st.w Suwałkach, -2 w Białymstoku, -1 w Lublinie), a im bardziej na zachód tym cieplej: 2 st. w Łodzi i Warszawie, 3 st. w Trójmieście, 4 w Poznaniu, 5 w Szczecinie, 6 w Zielonej Górze. W dzień będziemy mieli trzy strefy pogodowe – pogodna część wschodnia, pas zachmurzeń biegnący mniej-więcej wzdłuż Wisły i zachód Polski z niewielkimi opadami deszczu. I co ciekawe tam gdzie popada, będą najwyższe temperatury, bo 10 st. prognozowane jest dla Dolnego Śląska i Ziemi Lubuskiej, 9 st. dla Pomorza Zachodniego. W pozostałych regionach: 8 st. w Małopolsce, 7 w Wielkopolsce, 6 na Kujawach i Mazowszu, 5 na Pomorzu Gdańskim, 4 na Mazurach, 3 na Podlasiu i tylko 2 st. na Suwalszczyźnie.
W kolejnych dniach wyż ma na krótko „wygrać” walkę o pogodę w Polsce, przez co opady zanikną, ale zacznie się stopniowo ochładzać: we wtorek od -1 do 9 st., w środę od -1 do 6, z kolei w czwartek od 1 do 5 st., ale na wschodzie pojawią się opady deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu. Trzeba przyznać, że późna jesień obchodzi się z nami dość łagodnie, prognozy długoterminowe mówią, że nie powinniśmy spodziewać się ataku siarczystych mrozów.

Mam dla Was drugą część galerii z Agnieszką Cegielską, która w swojej prognozie pod koniec listopada miała w tle zimowe klimaty – jest szansa, że powrócą one w góry wraz z opadami pod koniec tygodnia.