Tydzień do kalendarzowej, lecz nie termicznej wiosny

Podobnie jak sobotnie, tak i niedzielne popołudnie należało na antenie TVN24 i TVN do Agnieszki Cegielskiej, która niestety rozwiewała nasze marzenia o szybkim końcu zimy, choć oficjalnie jej koniec już za tydzień.
„Prawda jest taka, że im dalej w las, im bliżej wiosny, tym więcej śniegu widzimy w tych prognozach, więc zobaczmy co będzie się działo – taka mieszanka deszczu, deszczu ze śniegiem, trochę nasilającego się wiatru zarówno w nocy, jak i w ciągu dnia i w dzień też powieje nieco mocniej. Bez opadów Katowice, Kraków, Rzeszów, Lublin, pozostałe miejsca z opadami głównie deszczu, bo temperatura jeszcze w poniedziałek będzie taka przyjemniejsza, bo wyższa: 7,8, maksymalnie 9 stopni, północny wschód 4 stopnie, ale w tych kolejnych dniach powolutku zacznie ta temperatura spadać i we wtorek zobaczymy już od 4-5 stopni do 7 w Polsce południowo-wschodniej i też porcję wilgoci i generalnie w tych prognozach to co widać, to w pierwszej kolejności deszcz, ale później, im bliżej końca tygodnia tygodnia, tym niższe temperatury i rzeczywiście czwartek i piątek to mają być dni, kiedy tego śniegu będzie przybywać, to znaczy oczywiście nie prognozujemy tutaj porcji takiej konkretnej, ale te przelotne opady śniegu mają się pojawiać. Na razie końca zimy nie widać.”
Jak patrzy się na te mapy, to ten poniedziałek nie jest taki zły – bo przejaśnień dość sporo, co sam widzę za oknem pisząc ten tekst. Wtorek wygląda gorzej, bo więcej tej nieprzyjemnej mieszanki deszczu ze śniegiem, która ma pojawić się na zachodzie i północy Polski, tymczasem na wschodzie 6-7 i tam większe szanse na zobaczenie słońca, bo zachmurzenie będzie mniejsze. Długoterminowa prognoza redakcyjnego kolegi, Tomasza Wasilewskiego też mówi, że na cieplejsze dni w marcu nie mamy co liczyć. Liczyć za to możecie na kolejne zdjęcia Agnieszki 🙂