Nadszedł czas! Wreszcie więcej ciepła w Europie!

Kto mógł dziś oglądać rano TVN24, ten z pewnością zobaczył Agnieszkę Cegielską, która jak zawsze swoim aksamitnym głosem opowiadała nam o tym, co czeka nas za oknami. Mnie ze względu na charakter pracy zarobkowej pozostaje często jedynie relacjonować to, o czym mówiła kilkanaście godzin wcześniej i dziś będzie podobnie.
Mówiła, że „lato nam nastało tej wiosny”, choć kilka dni temu redakcyjny kolega, Tomasz Wasilewski mówił o pogodzie sprzed dwóch lat porównując ją do tej obecnej, zresztą wtedy padł nomen omen w… Poznaniu, historyczny czerwcowy rekord temperatury, było aż 38 stopni i chyba nawet o tym pisałem. Taki wynik jest nieco ekstremalny, ale że nie było jeszcze w tym roku 30 stopni na termometrach? Jednak słabo… Nie zmienia to faktu, że poranek był w większości kraju bardzo pogodny, a prognoza naszej ulubionej prezenterki – przynajmniej jeśli chodzi o stolicę Wielkopolski – się sprawdziła, bo 26 stopni było, umiarkowane zachmurzenie zresztą też. Co zapowiadała dla innych regionów? „Troszeczkę więcej chmur, pojawią się opady, tylko to są takie ilości symboliczne, mocno potrzeba nam tego deszczu. Na północnym wschodzie 22 st., tak samo Trójmiasto, 24 Pomorze Zachodnie, centrum cieplej, a na południu, na południowym zachodzie najcieplej (do 26 stopni- przyp. aut.)”. Gdy prowadzący poranek Rafał Wojda zapytał Ją, czy burze które były na środę zapowiadane dla m.in. dla Lubelszczyzny, Małopolski czy Górnego Śląska miałyby być gwałtowne, Ona stwierdziła, że „takie burze przy takiej temperaturze mają prawo się zdarzyć o tej porze roku”. Zaczynamy wchodzić w ten sezon, kiedy może się zdarzyć, że temperatura nocą nie pozwoli nam za bardzo spać, nad ranem wielu pójdzie do pracy prócz nielicznych szczęśliwców, z długo świecącym słońcem temperatura dojdzie do nieomal 30 stopni, a potem pojawią się chmury, zacznie silniej wiać i… może być różnie. Mimo wszystko Agnieszka jest szczęśliwa, że „może przekazywać te informacje, chyba na które czekaliśmy, bo jednak maj był rześkim miesiącem, więc ten czerwiec próbuje nam to wszystko wynagrodzić i już jest ciepło, bardzo ciepło, a będzie jeszcze cieplej, to właściwie są typowe temperatury dla tego miesiąca, jeszcze mamy oficjalnie wiosnę, ale już temperatury takie wakacyjne, musimy poczekać chwilkę do tych wakacji”. Przypominała, że nasze organizmy dłużej dostosowują się do ciepła niźli do chłodu. W moim przypadku byłaby polemika, choć rzeczywiście znam takich, którzy mają z tym kłopot. Jednak mimo wszystko mamy za sobą piękny dzień, i oby takich było w tym roku jak najwięcej.
A teraz uwaga! Mamy nietypową sytuację, bo niemal cała Europa jest objęta ciepłymi masami powietrza – my dostajemy „z okrążenia” znad Bliskiego Wschodu przez naszych wschodnich sąsiadów, Półwysep Iberyjski znad Morza Śródziemnego, a Wyspy Brytyjskie znad Atlantyku, i to powietrze dopłynęło nawet do Murmańska na dalekiej północy Rosji! Czeka nas spokojna noc, bez opadów z temperaturą od 12-13 stopni na północnym wschodzie Polski do 14-15 na południowym zachodzie. Jutro możliwe opady na południu i wschodzie Polski. Temperatura dość wyrównana: 23 st. na Kujawach, Podlasiu i Suwalszczyźnie, 24 st.na Pomorzu, Mazowszu i w Wielkopolsce, 25 st. na Ziemi Łódzkiej i Lubuskiej, a także w Małopolsce i 26 st. na Dolnym Śląsku. W kolejnych dniach nadal ciepło, choć pojawi się więcej opadów.