Żegnamy sierpień choć należałoby powiedzieć sierpniopad

W ostatni poniedziałek sierpnia mogliśmy w „Faktach po południu” zobaczyć Agnieszkę Cegielską i posłuchać, jakie ma dla nas informacje na dwa dni przed początkiem meteorologicznej jesieni.
Minione dni nie były dla nas zbyt łaskawe, ale nasza ulubiona prezenterka mówiła, że jeszcze będzie przyjemnie: „mogę już zdradzić, że są też dobre informacje na horyzoncie, dlatego że już w ten najbliższy weekend będzie naprawdę ładnie – 23 stopnie prognozujemy, więc to jest bardzo dobra temperatura, to jest po pierwsze komfort termiczny, po drugie wrzesień, po trzecie bezchmurne niebo. Tym bardziej że jesień nam nastała w sierpniu i teraz to, co będzie się działo za oknami to rzeczywiście jeszcze chwile będzie przypominało jesień i w nocy, ale w nocy wiadomo, że to jest zupełnie inna para kaloszy, które jak najbardziej obowiązują, ale przede wszystkim też w ciągu dnia, bo dalej będziemy pod wpływem frontu atmosferycznego i ten front będzie się przemieszczać. Blisko jest niż, bo na północny wschód Starego Kontynentu powędrował, więc ten taki duet, nie chcę powiedzieć że to dream team, ale rzeczywiście jak niż połączy się z frontem i tak blisko – to powoduje, że nasila się mocno wiatr i ciśnienie spada, i warunki biometeorologiczne są trudne, dodatkowo jeszcze musimy być przygotowani na to, że tych opadów będzie sporo, bo może spaść do kilkudziesięciu litrów wody na metr kwadratowy – szczególnie w pasie od północnego wschodu przez Polskę centralną aż po południe. Jutro na południu Polski prognozujemy np. w Katowicach, w Krakowie, we Wrocławiu zaledwie kilkanaście stopni, odczuwalna temperatura będzie dużo niższa”.
Czeka nas deszczowa, ale dość ciepła noc: 16 st. na Pomorzu, 14 na obszarze od Niziny Szczecińskiej, przez Kujawy, Warmię po Suwalszczyznę, 13 st. w centrum, 12 st. na Dolnym Śląsku, 11 w Małopolsce, 10 na Podkarpaciu. Dzień będzie raczej zachęcał do telewizora, książki, bądź kanapy niźli wycieczkom rowerowym czy grze w piłkę. Deszcz, a we wspomnianym przez Agnieszkę pasie od Suwalszczyzny przez centrum po Śląsk możliwe burze. O dwudziestu stopniach możemy zapomnieć – maksimum to 19 w Białymstoku, Szczecinie i Warszawie, 18 w Lublinie, 17 w Gdańsku, Łodzi i Olsztynie, 16 w Krakowie i Poznaniu, 15 w Katowicach i we Wrocławiu.
W kolejnych dniach „już lepiej, już łagodniej, już spokojniej: środa od Pomorza Zachodniego zacznie się wypogadzać, w czwartek więcej słońca, więcej rozpogodzeń, mniej opadów, do 22 stopni”. Rzeczywiście ten drugi dzień września daje jakąś nadzieję na poprawę, bo opady już tylko przelotne, a na zachodzie wrócą dwudziestostopniowe temperatury. Obyśmy jeszcze mogli się nacieszyć ciepłą pogodą w tym roku! A tymczasem nacieszmy się zdjęciami 🙂