Agnieszka zapowiada łagodny przełom września i października

We wtorkowe popołudnie mogliśmy znów spotkać się antenowo z Agnieszką Cegielską, która choćby w „Faktach po południu” w TVN24 miała dla nas prognozę pogody. Na pytanie Michała Sznajdera „Jakie wieści?” odpowiedziała: „Dobre wieści, bardzo dobre jak na koniec września, w ogóle na początek października dobrze będzie się działo, bo na początku ten wrzesień był taki bardzo kapryśny i momentami chłodny, przywitał nas nawet temperaturą, czy tylko temperaturą 3 stopni powyżej zera”.
Następnie mówiła nieco o długoterminowych scenariuszach: „Perspektywa tego pierwszego weekendu października, to się rzadko zdarza, kiedy we wrześniu weekend po weekendzie mamy bajkę, a przecież ten miniony weekend był naprawdę bardzo ładny, już go nie pamiętamy za bardzo, my ludzie pracujący, ale ten najbliższy też będzie piękny, także cieszymy się bardzo, bo tego ciepła nam trzeba”. Choć mógłbym Agnieszko, przypomnieć Ci przepiękny rok 2018, kiedy to przez pół roku w zasadzie było w Polsce powyżej 20 stopni! Sama powtarzałaś wtedy – „chwilo trwaj”, a wschodnioeuropejski wyż o imieniu Wiktor, który przez dwa tygodnie zapewniał nam dostawę ciepła z południa kontynentu, dając letnie temperatury właśnie w październiku zostanie w mojej pamięci na długo.
Później mówiła o znanej meteorologom zasadzie, że o ile chmury za dnia nie pozwalają temperaturze iść w górę za dnia, o tyle w nocy nie pozwalają jej znacząco spaść. Dlatego na zachodzie Polski noc była ciepła, na wschodzie chłodniejsza, a później miało się to docelowo wyrównać. I tak w najcieplejszym momencie dnia – najczęściej wypadającym po południu, w okolicach godziny 14-15 w środę prognozowane jest 12 st. na Suwalszczyźnie, 13 na Podlasiu, 16 na obszarze od Mazur przez Mazowsze po Lubelszczyznę, a także w Wielkopolsce, 17 na Pomorzu Gdańskim, Kujawach i całym Śląsku, najcieplejsza tym razem Małopolska z osiemnastoma stopniami.
Niestety „w czwartek będzie tak bardziej rześko i deszczowo – od 11 do 15, ale później już od piątku na północnym wschodzie bezchmurne niebo, w Warszawie 17 stopni, dobrze będzie się działo”. Dziś też dobrze będzie się działo bo tym razem bez opóźnień zobaczycie Ją na zdjęciach a także posłuchać!

https://www.easypaste.org/file/hJ8xP4QG/Aga280921.m4a?lang=pl

Całkiem miłe ostatnie dni września 2020

Za nami ostatnia niedziela września, która w niektórych regionach mogłaby być śmiało nazwana letnią, choć oficjalnie od trzech dni mamy już w kalendarzu jesień. W Poznaniu mimo sporego momentami zachmurzenia było powyżej 20 stopni, a w najcieplejszym momencie po południu 22 stopnie!
Początek tygodnia również zapowiada się ciepło, bowiem wyż nad Zatoką Fińską we współpracy z niżem znad Kanału La Manche kierują do sporej części Europy (w tym do nas), ciepłe powietrze znad Basenu Morza Śródziemnego. Chłodniejsze masy powietrza „czają się” nad Atlantykiem, a także nad Rosją. Najbliższa noc spokojna, bez opadów, choć musimy mieć na uwadze to że mogą pojawiać się mgły. Spory kontrast w temperaturze bo 5 st. prognozowane jest w Suwałkach, 6 w Białymstoku, z kolei w Szczecinie i we Wrocławiu 14, w Zielonej Górze nawet 15! Nad ranem mieszkańcy Warszawy będą mieć 9 st., Bydgoszczy i Łodzi 10, Katowic 11, Krakowa 12, a Poznania 13. Początek dnia z umiarkowanym zachmurzeniem w całym kraju, po południu może przelotnie popadać na krańcach zachodnich. Taką jesień to ja rozumiem: 15 st. na Suwalszczyźnie, 16 na Podlasiu, 17 na Mazurach, 18 na Pomorzu Gdańskim i Mazowszu, 19 na Ziemi Łódzkiej, 20 na Kujawach, 21 w Małopolsce, 22 w Wielkopolsce, 24 na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej.
Taki stan jednak długo nie potrwa bo będzie się sukcesywnie ochładzać – we wtorek od 14 do 20 st., cały czas może popadywać na zachodzie, w środę od 14 do 19, sytuacja atmosferyczna podobna, z kolei w czwartek prognozowane jest od 12 do 16 stopni, a strefa z opadami przeniesie się na wschód Polski.

W niedzielny poranek na antenie TVN24 towarzyszyła nam Agnieszka Cegielska. I zgodnie z obietnicą będziecie mogli Drodzy Czytelnicy zobaczyć Ją na zdjęciach i usłyszeć w nagraniach

https://www.easypaste.org/file/yPOBCW8V/Aga260921.mp4?lang=pl

https://www.easypaste.org/file/0PtzTvs9/Aga260921.02.mp4?lang=pl

https://www.easypaste.org/file/Ix9OhwDj/Aga260921.03.mp4?lang=pl

Wg Agnieszki pierwszy weekend jesieni będzie ciepły!

Wtorkowy wieczór również należał do Agnieszki Cegielskiej, tym razem będę miał dla Was materiał z ostatniego pasma na żywo w TVN24, czyli z „Dnia po dniu” gdzie tuż przed północą nasza ulubiona prezenterka, podobnie jak dobę wcześniej ostrzegała przez zimną nocą we wschodniej części kraju, ale zapowiadała, że najbliższy weekend mimo oficjalnie będącej już w kalendarzu jesieni, da nam jeszcze namiastkę lata i ponownie wspominała o 22-23 stopniach w południowo-zachodniej Polsce.
Co nas czeka w środę? „W ciągu dnia jeżeli będzie padać, to tylko na południu Polski, tam zaznaczy się front atmosferyczny(…) i tu głównie popada, ale też nie możemy liczyć na jakieś specjalne przejaśnienia, jeśli chodzi o Katowice, Kraków, Rzeszów. One mogą pojawić się na Dolnym Śląsku, centrum i północ spokojniejsze, łagodniejsze, umiarkowany wiatr, niekorzystne warunki biometeo tam na samym południu, czyli tam gdzie będzie rozrabiać front atmosferyczny. I jeszcze kolejny dzień zobaczmy – czwartek. Tu pojawi się porcja wilgoci, jeszcze czwartek będzie taki rześki, na północnym wschodzie 12-13 stopni, ale już troszeczkę wyższa będzie ta temperatura: zachód – 17, 18, 19 stopni, południe Polski – 14, 15, 16, więc tu akurat, kiedy ten front wycofa się nieco dalej, wyjrzy słońce i ten czwartek nie wygląda źle, ale już piątek, sobota, niedziela obiecujemy, że tym słońcem się nacieszymy, ale też przede wszystkim trochę więcej ciepła ma się pojawić.”
Hmmm… z tym piątkiem może przefurzyła, bo mapy mówią, że na zachodzie popada i będzie od 11 do 17 stopni, jednak sobota wg prognoz mimo sporego zachmurzenia wygląda naprawdę nieźle – 18 stopni w centrum, 19 na południu do 21 na zachodzie. I tu by można zaśpiewać, „ale za to niedziela będzie dla nas” i tu naprawdę eleganckie warunki – mniej chmur, słonecznie miejscami i od 19 do 23 stopni, taki komfort termiczny Agnieszki, choć niektórzy pragną więcej i to mimo września 🙂
Zaś ci, którzy pragną posłuchać Jej aksamitnego głosu i zobaczyć zdjęcia to oczywiście zapraszam:

https://www.easypaste.org/file/orKl9xG6/Aga210921.m4a?lang=pl

Płynie do nas zimne powietrze znad północnej Rosji

W pierwszym dniu nowego tygodnia popołudniowy dyżur na antenie kanałów TVN należał do Agnieszki Cegielskiej. W „Faktach po południu” mówiła m.in. o chłodnym początku i cieplejszym końcu tygodnia: „Ta noc najbliższa to będzie noc konkretna, bo aż trudno uwierzyć w to, że na termometrach zobaczymy – uwaga – 2 stopnie powyżej zera, ale żeby nie było aż tak zimno, to z kolei zakończymy ten tydzień z temperaturą 22 stopnie, więc tam wrzesień coś tam poprzeplata trochę jeszcze lata i już trochę jesieni”. Te 22 stopnie mają wg obecnej prognozy pojawić się w sobotę na Dolnym Śląsku.
Nad Europą utworzył się wyjątkowo paskudny dla nas układ baryczny – mamy wyż nad północną Rosją i niż nad Ukrainą i one wspólnie sprawiają, że „teraz w ciągu tych najbliższych godzin zacznie płynąć takim szerokim strumieniem właśnie zimne powietrze z północno-wschodniej części Starego Kontynentu i właśnie na północny wschód będzie miało najbliżej i to tam prognozujemy tej nocy 2-3, w porywach może 4 stopnie, także konkretny chłód do nas nadciąga. Wydaje mi się, że to już czuć, bo jednak jak jesteśmy na zewnątrz, nawet w ciągu dnia, to odczuwalna jest ta różnica w temperaturze”. Być może marne to pocieszenie, ale marzniemy nie tylko my – to powietrze dociera do sporej części Europy – nawet nad Bułgarię i w okolice Lazurowego Wybrzeża, a ciepło pozostaje jedynie nad Grecją, Hiszpanią i Turcją. Wracając jednak do nas, nocą tylko 2 st. w Białymstoku i Olsztynie, 3 w Katowicach i Suwałkach, 4 w Krakowie i Lublinie, 5 w Bydgoszczy, 6 w Poznaniu, 7 w Zielonej Górze, 8 w Gdańsku, 9 w Szczecinie. Agnieszka zwracała uwagę na różnice w temperaturze między wschodem a zachodem kraju „i taka tendencja utrzyma się też w ciągu dnia, na zachodzie maksymalnie 15-16 stopni, wschód 8-9-10 tylko, może jest szansa, że w miarę to 10 poczujemy, bo jednak będzie słonecznie, bo te opady jakieś takie niewielkie mogą się pojawiać tylko na północy kraju, ale to będą takie opady symboliczne”. Zatem we wtorek w najcieplejszym momencie dnia 9 st. na Podlasiu, 10 na Lubelszczyźnie, 11 na Podkarpaciu, 12 na Mazurach, 13 na Mazowszu, 14 na Kujawach i Pomorzu Zachodnim, 15 na Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce, 16 na Ziemi Lubuskiej.
„Dobre wieści dotyczą powolutku kolejnych dni, może jeszcze nie środy, bo wtedy będą pojawiać się opady i więcej tego deszczu będzie miejscami na południu kraju, ale już później, czwartek na przykład – Wrocław 20 stopni, no to jest taki przeskok sympatyczny, 18 Pomorze Zachodnie, północny-południowy wschód z trochę niższą temperaturą”. Wiele wskazuje na to, że za trzy dni będzie o kilka stopni cieplej i tego się trzymajmy! A póki co Agi słuchajmy i Jej uśmiech oglądajmy 😛

https://www.easypaste.org/file/tQbHqJAX/Aga200921.m4a?lang=pl

Nowe informacje i nowa funkcjonalność specjalnie dla Was!

Nie wiem, czy wiecie, ale Agnieszka Cegielska zaczęła pisać dla miesięcznika „Dobre Rady” – w związku z tym publikuję okładkę numeru 9/2021, którego już co prawda w kioskach nie ma, ale cały jest dostępny w punktach internetowych z e-wydaniami prasy.

Mam oczywiście dla Was materiał z przedwczoraj, kiedy mogliśmy oglądać Agnieszkę Cegielską. W popołudniowych „Faktach” słychać było Jej zdegustowanie po informacji o śmierci 500’000 pszczół, które prawdopodobnie zabił… inny pszczelarz, stwierdziła że „największym na tym świecie jest człowiek, który pragnie oddychać świeżym powietrzem, nic do niego nie dociera, ale pierwszy podnosi rękę na świat natury, to się po prostu nie mieści w głowie”. Gdy już przeszła do prognozy, stwierdziła żartobliwie „że dostaniemy karę” bo „na wschodzie kraju nadciąga jesień i (…) solidny spadek temperatury, tak naprawdę, gdybyśmy chcieli porównać co się działo w miniony weekend, bo jeszcze mieliśmy tak naprawdę lato, a to co przed nami chociażby jutro (w sobotę- przyp. aut.) no to są dwie różne pory roku – jutro na północnym wschodzie prognozujemy 9 st. w ciągu dnia, ale poczujemy 6, no to już jest taki solidny chłód i przeskok taki konkretny”. Mimo to wyrażała nadzieję, że cieplejsza pogoda wróci i podkreślała, że na zachodzie warunki będą znośniejsze, łagodniejsze, z temperaturami na poziomie kilkunastu stopni i to się nie zdezaktualizowało przez ten czas. Zapowiadała także że w nowym tygodniu będzie więcej słońca za naszymi oknami. Zapytana przez Piotra Marciniaka, czyli lubi chodzić na grzyby stwierdziła, że tak, ale po to, aby je oglądać, a nie zbierać.

I warto dodać, że dzisiaj PO RAZ PIERWSZY będzie możliwość, aby każdy z Was mógł Jej posłuchać, nie tylko zobaczyć choć obrazki również się pojawią. Nagranie w formacie M4A nagrywane smartfonem – rozmiar ok. 2,5 MB. Ot, taki nowy skill wymyśliłem.
I jeszcze jedno – aby pobrać plik bez opłat, trzeba w przewijanej liście zmienić opcję na „wolne ściąganie”, ale to chyba nie powinno być problemem 🙂

https://www.easypaste.org/file/I5V3RnMi/Aga170921.m4a?lang=pl

A na deser wspomniane fotki – miłego oglądania a także słuchania!

Z nowym tygodniem przyjdą jesienne temperatury

W czwartkowy wieczór tuż po „Faktach” na antenie TVN mogliśmy zobaczyć Agnieszkę Cegielską, która zaprosiła widzów do wysłuchania prognozy pogody na piątek: „Będzie nawet dosyć ciepło w niektórych regionach, ale już w perspektywie tych kolejnych dni czuć jesień, więc nacieszmy jeszcze oko tym, że np. w nocy temperatura spadnie, ale np. do 14-15 stopni”. Fakt, kolejne noce będą już znacznie chłodniejsze i jednak trzeba będzie już zamykać okna.
Następnie przy mapie Starego Kontynentu mówiła, że za zmiany „odpowiedzialny jest front atmosferyczny w towarzystwie układu niskiego ciśnienia. To połączenie spowoduje, że za naszymi oknami pojawi się większa porcja wilgoci, szczególnie na wschodzie kraju, bo ten niż jest nieco wyżej (nad Bałtykiem – przyp. aut.), ale warunki biometeorologiczne nawet tam, gdzie nie będzie padać, będą już niekorzystne. Jeszcze przed frontem będzie płynąć do naszego kraju, szczególnie do Polski południowo-wschodniej to cieplejsze powietrze, ale już powolutku zacznie docierać do Europy Środkowej to powietrze chłodniejsze, które zagości za naszymi oknami, będzie to też mocno odczuwalne w ciągu tych najbliższych dni, ale jeszcze nie w piątek”.
Przy okazji prognozy na noc, mówiła o przelotnych opadach na wschodzie i spokojniejszym zachodzie, zwracała uwagę na to, że „temperatura w nocy to będzie wynik dwucyfrowy – całkiem przyzwoity, sami przyznacie – 12, 13, 14 i 15 stopni się znajdzie i 17 w Polsce południowo-wschodniej, z tym że gdybyśmy mieli porównać noc i dzień, to ta temperatura jakoś specjalnie nie będzie chciała rosnąć. Te chmury zostaną z nami na wschodzie kraju, przejaśnień więcej na zachodzie, na Dolnym Śląsku, w ogóle na Śląsku, ta sytuacja atmosferyczna będzie najłagodniejsza w piątek”. I rzeczywiście porównując mapki, różnice będą naprawdę niewielkie: w Gdańsku w ciągu dnia 15 stopni, w nocy 12, podobnie w Szczecinie, w Suwałkach maksymalnie 16 (w nocy 14), tak samo jak i w Poznaniu. Im bardziej w kierunku granicy z Ukrainą tym cieplej i dalej według tej konwencji: Łódź i Wrocław 17 st. (nocą 15), Warszawa 18 (14), Kraków 18 (16), Lublin 19 (16), Rzeszów 20 (17).
W kolejnych dniach „już powolutku widać ochłodzenie – w sobotę od 10 do 18 stopni, spora dawka wilgoci w wielu regionach, ale na przemian z przejaśnieniami, niedziela od 9 do 15 stopni, już więcej chłodu na północnym wschodzie, w poniedziałek od 9 do 14-15 stopni, cały czas ten zachód wysuwa się na prowadzenie”. Nie ma jednak co ukrywać, że zmiana będzie szokująca, szczególnie na wschodzie, przykładem choćby Suwałki – w piątek prognozowane jest tam jeszcze 16 stopni, a we wtorek ledwie 7!

Lato 2021 przechodzi do historii – żegnamy dwudziestki na termometrach

Kto mógł skorzystać ze środowych warunków za oknami powinien być względnie zadowolony i zatrzymać te wspomnienia, bo przed nami załamanie pogody. Do Polski zbliża się centrum niżu i układ frontów atmosferycznych. Gdy ostatecznie opuści nasz kraj za dwa dni zacznie do nas płynąć arktyczne powietrze i temperatura spadnie drastycznie – pod koniec tygodnia będzie nieco powyżej 10 stopni w najcieplejszym (o ironio!) momencie dnia!
Noc przed nami jeszcze ciepła – 18 st. prognozowane jest na Ziemi Lubuskiej, 17 na Dolnym Śląsku, 16 na Pomorzu Zachodnim i Kujawach, 15 w Małopolsce i Wielkopolsce, 14 na Pomorzu Gdańskim i Mazowszu, 13 na Mazurach, 12 na Podlasiu. Warto ją zapamiętać, bo w weekend takie wartości w ciągu dnia pozostaną marzeniem. Tymczasem czwartek niezbyt mile przywita się z mieszkańcami północnej i zachodniej Polski, gdzie szanse na przejaśnienia będą znikome i dominować będą opady deszczu. Najlepsza pogoda na południowym wschodzie – w Rzeszowie jeszcze letnie 24 stopnie, 22 w Lublinie i tam nie powinno padać. Ciepło też w Krakowie i Katowicach (24 i 23 st.), choć tam w drugiej części dnia może już popadać, z kolei maksymalnie 20 stopni w deszczowej Bydgoszczy, Warszawie a także Poznaniu, 19 st. w Gdańsku i Szczecinie, 18 w Białymstoku, 16 w Suwałkach, choć na północnym wschodzie można jeszcze liczyć na chwile ze słońcem. W centralnej Polsce możliwe są lokalne burze, podczas których może silniej padać i wiać.
W piątek ostatnim regionem z dwudziestostopniową temperaturą pozostanie Dolnym Śląsk. Na pozostałym obszarze kraju dość wyrównana wartość w okolicy 17-18 stopni, różnica będzie taka, że na zachodzie już bez deszczu, zaś na wschodzie całkowite zachmurzenie i perspektywa raczej szarego dnia. Uderzenie chłodu zacznie się w sobotę – na północnym wschodzie ledwie 10 st., w centrum 15, na południu jeszcze 18. W niedzielę już tylko od 9 do 15 stopni, przy czym najlepiej będzie wyglądać sytuacja na zachodzie Polski, bo tam prognozowane są rozpogodzenia. Niestety muszę użyć słowa na „J” – jesień wita się z nami tydzień wcześniej, niż wynikałoby z kalendarzowego terminu. Wrzesień miał być miesiącem „w normie” i wygląda że się sprawdzi – po ładnym początku przychodzi bardziej smutne „wyrównanie”…

W drugi weekend września ochłodzi się o kilka stopni

Na początek zaczniemy lekką prywatą – wczoraj naprawdę lato o sobie przypomniało. W stolicy Wielkopolski po południu było 27 stopni, a wczesnym wieczorem tuż po zmroku jeszcze 24! Wiele osób wybrało się na spacery. I w sumie dobrze, sobotnie przedpołudnie już do tego nie zachęcało, bowiem intensywnie padało, a na termometrze już tylko 17 stopni.
To efekt tego, że wpływ pogodnego wyżu na nasz kraj słabnie, od zachodu Europy wkroczą do nas fronty z opadami i letnia sielanka niestety się skończy, bo zwrotnikowe powietrze będzie wypierane przez polarnomorskie. Choć całkiem dobrą aurą będą się jeszcze dziś cieszyć mieszkańcy Polski wschodniej i południowej. Na termometrach jeszcze całkiem przyzwoite wartości maksymalne: 23 st. na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu, 24 na Podlasiu i w Małopolsce, 25 na Pomorzu i Ziemi Łódzkiej, 26 st. na Dolnym Śląsku i Mazowszu, 27 na Kujawach, z kolei na Nizinie Szczecińskiej już nieco chłodniej, bo tylko 22 st. Na zachodzie i północy mogą występować lokalne burze, podczas których może silniej wiać.
W niedzielę o kilka stopni mniej: 20 st. na północy, w centrum do 23, najcieplej na południu bo tam prognozowane są 24 stopnie i tam nie powinno padać. Na pozostałym obszarze przelotny deszcz jak najbardziej możliwy. Podobna sytuacja rysuje się w poniedziałek z zakresem temperatury od 19 do 22 stopni.

Choć dziś wykorzystam materiał z Agnieszką Cegielską z ubiegłego tygodnia ze „Wstajesz i wiesz” w TVN24, to miała Ona dla widzów wiele porad, które pozostają aktualne, jak choćby o „chwytaniu promieni słonecznych, tym bardziej, że to słońce tak powolutku, to letnie, wakacyjne już gaśnie, zbliża się jesień, ale i tak ten początek września jest dla nas łaskawszy niż koniec sierpnia”. Wie co mówi, bo była w tamtym okresie nad Bałtykiem i odczuła te pierwsze chłody. Informowała też, że coraz częściej będziemy się mierzyć z niższymi temperaturami o poranku, dlatego zalecała ubieranie się „na lekką cebulkę”. Była też taka mała zabawa słowna z Jej strony – „bliżej jest wyż niż niż, no i cóż że ze Szwecji ten wyż”, zapachniało z lekka takim dyktandem ortograficznym. Rok szkolny się zaczął, także pewnie i takie zadania przed uczniami staną, wszakże Agnieszka sama jest mamą szóstoklasisty, stąd takie puszczenie oka. Ja również puszczę do Was czytelnicy, może nie oko, ale porcję zdjęć z pewnością.

Lato nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa!

Agnieszka Cegielska miała bardzo pracowitą sobotę, bowiem okazało się, że była zarówno na dyżurze porannym, jak i popołudniowym! Dziś skupię na tym drugim, ze względu na bardziej aktualne informacje. Nasza ulubiona prezenterka na wstępie prognozy w „Faktach po południu” cieszyła się z tego, że szeroko pojmowany początek września zapowiada się znacznie lepiej niż końcówka sierpnia. Sama ironizowała „jak było wspaniale nad morzem”, a mogła to zrobić, bo przyznała się na antenie, że wtedy tam była.
„Te najbliższe dni będą zdecydowanie przyjemniejsze i nawet nad Bałtykiem będą przyjemniejsze, bo z jednej strony zbliża się do nas wyż, a z drugiej strony zacznie płynąć do naszego kraju cieplejsze powietrze, prognozujemy na ten najbliższy czwartek dla Dolnego Śląska nawet 27 stopni w cieniu”. Już dziś mieliśmy ładną pogodę za oknami, „natomiast żeby nie było tak kolorowo i cudownie, to jest jakaś cena, jaką musimy zapłacić za tą sytuację atmosferyczną”, a będą to chłodne noce: w Suwałkach ledwie 3 stopnie, w Białymstoku i Olsztynie 4, w Warszawie 5, w Rzeszowie i Bydgoszczy 6, w Gdańsku, Krakowie i Poznaniu 8, cieplej jedynie w Szczecinie i we Wrocławiu (odpowiednio 10 i 11 stopni). „W dzień będzie cieplej, na północnym wschodzie ta temperatura będzie najniższa: 14-15 stopni, ale tylko jutro. Już zachód kraju w tej masie cieplejszej, czyli 21-22 stopnie, no to w słońcu odczuwalna temperatura to te dwa stopnie więcej na pewno”. Niedziela wygląda zatem nieco cieplej niż wskazywały na to wczorajsze prognozy. Zatem w skrócie: Podlasie i Mazury 15, Mazowsze i Pomorze Gdańskie 16, Ziemia Łódzka i Podkarpacie 17, Kujawy i Małopolska 18, Wielkopolska i Pomorze Zachodnie 19, Dolny Śląsk 21, Lubuskie 22.
„W poniedziałek do 23 stopni na zachodzie kraju, powolutku temperatura zaczyna rosnąć, również we wtorek wyższa temperatura na północnym wschodzie, a potem środa i czwartek jeszcze cieplejsze”. Widać było to na prezentowanych przez Nią mapach – pierwszy dzień nowego tygodnia to od 15 do 23 st., drugi już od 18 do 24 i co ważne z niewielkim zachmurzeniem, bez opadów.

Pierwszy weekend września pogodniejszy od ostatniego sierpniowego

Za nami całkiem przyjemny piątek, przynajmniej w Poznaniu, gdzie odnotowano 23 stopnie, tym bardziej że ładnie świeciło słońce przy niemal bezchmurnym niebie. Polska dostaje się pod wpływ wyżu, którego centrum znajdzie się jutro nad Bałtykiem. Płynie do nas powietrze polarnomorskie, zatem o upałach nie ma mowy.
W nocy niewielki deszcz może pojawić się na południu kraju, warto zwrócić uwagę na temperaturę – w Suwałkach nad ranem prognozowane ledwie 4 stopnie, w Białymstoku 5! Jednocyfrowo również w Olsztynie (6 st.), Bydgoszczy (8 st.) i Warszawie (9 st.). W Poznaniu i Łodzi 10 st., w Gdańsku i Szczecinie 11, w Katowicach, Krakowie i we Wrocławiu 12. W ciągu dnia najlepsza pogoda na zachodzie Polski, gdzie przy małym zachmurzeniu temperatura sięgnie 20 st., jak na Ziemi Lubuskiej czy Dolnym Śląsku, ładnie również na Pomorzu Zachodnim i w Wielkopolsce – sporo słońca i do 19 st. Na wschodzie więcej chmur, a na Suwalszczyźnie i Mazurach możliwy przelotny deszcz. Temperatury maksymalne dla tych regionów to 18 st. w Małopolsce, 17 na Ziemi Łódzkiej i Podkarpaciu, 16 na Mazowszu i Lubelszczyźnie, 15 na Podlasiu.
W kolejnych dniach przyjemna, choć niezbyt ciepła pogoda – w niedzielę od 14 do 19 st., w poniedziałek od 15 do 20 st., najwyższe wartości mają pojawiać się w zachodniej Polsce, nie ma mowy o opadach. Z pewnością takie warunki są lepsze o tych, które mieliśmy choćby w ubiegły weekend, podczas którego naprawdę zapachniało jesienią. Warto skorzystać z tych chwil, bowiem za jakiś czas zatęsknimy za słoneczną pogodą. Tymczasem mam dla Was zdjęcia z Agnieszką Cegielską z ostatniego dnia sierpnia i co ciekawe z późnowieczornej prognozy pogody – tak jak w pandemicznych czasach Piotr Jacoń łączył się z sąsiednim studiem, a Ona stała przy mapce. Miłego oglądania!