Pierwszy weekend września pogodniejszy od ostatniego sierpniowego

Za nami całkiem przyjemny piątek, przynajmniej w Poznaniu, gdzie odnotowano 23 stopnie, tym bardziej że ładnie świeciło słońce przy niemal bezchmurnym niebie. Polska dostaje się pod wpływ wyżu, którego centrum znajdzie się jutro nad Bałtykiem. Płynie do nas powietrze polarnomorskie, zatem o upałach nie ma mowy.
W nocy niewielki deszcz może pojawić się na południu kraju, warto zwrócić uwagę na temperaturę – w Suwałkach nad ranem prognozowane ledwie 4 stopnie, w Białymstoku 5! Jednocyfrowo również w Olsztynie (6 st.), Bydgoszczy (8 st.) i Warszawie (9 st.). W Poznaniu i Łodzi 10 st., w Gdańsku i Szczecinie 11, w Katowicach, Krakowie i we Wrocławiu 12. W ciągu dnia najlepsza pogoda na zachodzie Polski, gdzie przy małym zachmurzeniu temperatura sięgnie 20 st., jak na Ziemi Lubuskiej czy Dolnym Śląsku, ładnie również na Pomorzu Zachodnim i w Wielkopolsce – sporo słońca i do 19 st. Na wschodzie więcej chmur, a na Suwalszczyźnie i Mazurach możliwy przelotny deszcz. Temperatury maksymalne dla tych regionów to 18 st. w Małopolsce, 17 na Ziemi Łódzkiej i Podkarpaciu, 16 na Mazowszu i Lubelszczyźnie, 15 na Podlasiu.
W kolejnych dniach przyjemna, choć niezbyt ciepła pogoda – w niedzielę od 14 do 19 st., w poniedziałek od 15 do 20 st., najwyższe wartości mają pojawiać się w zachodniej Polsce, nie ma mowy o opadach. Z pewnością takie warunki są lepsze o tych, które mieliśmy choćby w ubiegły weekend, podczas którego naprawdę zapachniało jesienią. Warto skorzystać z tych chwil, bowiem za jakiś czas zatęsknimy za słoneczną pogodą. Tymczasem mam dla Was zdjęcia z Agnieszką Cegielską z ostatniego dnia sierpnia i co ciekawe z późnowieczornej prognozy pogody – tak jak w pandemicznych czasach Piotr Jacoń łączył się z sąsiednim studiem, a Ona stała przy mapce. Miłego oglądania!