Agnieszka widzi pozytywy w nadchodzącym ochłodzeniu

Trzeba przyznać, że w ostatnim czasie nasza Agnieszka twardo pracuje. Również wczorajszego popołudnia dyżurowała na antenie TVN24 i mówiła na temat tego, że powoli zaczyna brakować nam deszczu, o ile dziś w Polsce zachodniej zapowiadane były opady i rzeczywiście padało w nocy i nad ranem w Poznaniu, o tyle jeszcze wczoraj była letnia wręcz pogoda i 22 stopnie na termometrze. Jednak dni są coraz krótsze, słońce nie będzie już tak dobrze operować i będzie coraz chłodniej, to niestety nieuniknione ze względów astronomicznych.
Nasza ulubiona pogodynka zapowiadała w nocy temperatury od 9 do 14 stopni w nocy. Podobno tyle ma być w ciągu dnia w przyszły weekend. Jednak w tej bliższej perspektywie mówiła o cieple uciekającym do góry na wschodzie kraju i o tym, że na zachodzie nie będzie znacząco cieplej w ciągu dnia. Środa będzie lepszą dla mieszkańców Podlasia, Mazowsza czy Lubelszczyzny, gdzie powinno jeszcze być pogodnie, gorzej wygląda sytuacja na Pomorzu, Kujawach, w Wielkopolsce, na Ziemi Lubuskiej, Śląsku Dolnym i Górnym – tam szaro, pochmurno, jesiennie.
Co zapowiadała na kolejne dni? „Jak popada w czwartek na Dolnym Śląsku to wszystko, potem (…) cały czas słońce, z tym że po przejściu tego frontu będzie płynąć do Polski takie już bardziej rześkie powietrze, stąd na termometrach bardziej umiarkowane temperatury, ale w piątek Pomorze Zachodnie 17 st., 14-15 to nadal jest bardzo przyjemnie jak na październik”. Hmmm… rok 2018 był jednak znacznie lepszy i będę to przypominał, niemal jak Katon Starszy o Kartaginie.

https://www.easypaste.org/file/HvVDK0bS/Aga051021.mp4?lang=pl