Dość ciepły, miejscami deszczowy Dzień Matki

Prowadzący dzisiejsze „Fakty po południu” Piotr Jacoń na kilka minut przed 17:00 rozpoczął rozmowę z Agnieszką Cegielską, pytając Ją, jak to jest że raz mu ciepło, a innym razem zimno i czy to nie ma związku z wiekiem. Agnieszka stwierdziła, że gdyby był kobietą, to może miałoby to znaczenie i serdecznie się roześmiała, mówiąc że to chyba jednak od pogody.
Jaka ona będzie jutro? „Tutaj akurat rzeczywiście taka sytuacja majowa, dlatego że przede wszystkim nadciąga kolejny front atmosferyczny. Pięknie pachnie las, zieleń po opadach, które witamy z dużą radością i mamy je cały czas w prognozach i mamy kolejny front, który zaznaczy się nad Polską południową, południowo-wschodnią właśnie w Dzień Mamy, ale on wkroczy do Polski już w nocy, także dziś w nocy te opady zaczną się pojawiać. To nie będą jakieś szalone ulewy, owszem, w wielu regionach Polski południowej w ciągu dnia jak zagrzmi, no to wtedy te opady będą intensywniejsze”. W sumie będzie mała chwila prywaty, bo miałem okazję być w weekend przechodzić przez las w kierunku morza i potwierdzam to, co mówi.
Później wydarzyła się ciekawa rzecz, na którą również Agnieszka zwróciła uwagę, że realizator zamiast pokazując mapę na „wtorek” umieścił „czwartek” – swoją drogą wielu pewnie by chciało, żeby tak przeskoczyć. Nie zrażona tym faktem kontynuowała: „mam bardzo dobre wiadomości na Dzień Mamy – nawet w Trójmieście będziemy mieć słońce, pogodne niebo 18 st., już znam prawie na pamięć bo wszyscy pytają, 19 st. północny wschód, także na Mazurach też pięknie, w centrum 21, im dalej na południe tym wyższe temperatury i to właśnie ten 26.dzień maja ma być w ciągu tego tygodnia najprzyjemniejszy z najwyższą temperaturą, z największą ilością słońca – owszem jakieś wiosenne burze mogą się pojawić, no ale oby mieć tylko takie problemy”. Strefa z opadami będzie szła „po skosie” od północnego Mazowsza aż po Dolny Śląsk – nie powinno padać na zachodzie i północy. Różnica w temperaturze nie będzie wysoka, bowiem 4 st. pomiędzy Trójmiastem a Krakowem to niedużo – miewaliśmy już w tym roku różnice rzędu… dwudziestu stopni między najchłodniejszym a najcieplejszym regionem w ciągu tego samego dnia!
W środę może zagrzmieć na Podkarpaciu, poza tym spokojniej i nieco chłodniej bo od 16 do 22, przy czym dwudziestostopniowe wyniki zarezerwowane raczej dla południa, w czwartek już bez nich, bo od 16 do 19 stopni i na ścianie wschodniej mogą przydać się parasole. Oczywiście wszystkim mamom składam najserdeczniejsze życzenia zdrowia i uśmiechu z okazji ich święta! Na koniec kilka zdjęć z naszą ulubioną prezenterką – jednocześnie informuję, że obiecane przeze mnie zdjęcia z poprzedniego występu Agnieszki z dnia 18 maja pojawiły się w ubiegłym wpisie 🙂

To nie będzie ciepły majowy weekend

Choć zbliża się przedostatni weekend maja, pozostał ledwie miesiąc do początku kalendarzowego lata, to nie mamy jednak co liczyć nawet na temperatury rzędu dwudziestu stopni. Wynika to z tego, że płynie do nas chłodne powietrze i tylko dzięki temu, że pogodę wpływa wyż o imieniu Rolf mieliśmy w czwartek sporo słońca i jeszcze jutro też tak będzie.
Przez to, że noc będzie w wielu regionach niemal bezchmurna możliwe są… ujemne temperatury na Górnym Śląsku, w okolicach zera w Małopolsce, na Mazurach i Podkarpaciu, tylko 1 st. na plusie na Mazowszu, Podlasiu i Ziemi Łódzkiej. Nieco większe zachmurzenie sprawi, że „cieplej” będzie na zachodzie: 4 st. w Wielkopolsce, 5 st. na Ziemi Lubuskiej, 7 na Pomorzu Zachodnim. Piątek upłynie pod znakiem umiarkowanego zachmurzenia, nie zabraknie słońca, przelotnie popadać może jedynie na północnym wschodzie Polski. Na termometrach 14 st. w Suwałkach, 15 w Trójmieście i Olsztynie, 16 w Katowicach i Krakowie, 17 w Bydgoszczy i Łodzi, 18 w Poznaniu, 19 w Szczecinie, 20 we Wrocławiu, 21 w Zielonej Górze.
W sobotę z zachodu wkroczy front atmosferyczny i zacznie padać deszcz, przy maksymalnie 15-16 stopniach, nieco cieplej na południu do 20 stopni, w niedzielę przelotne opady możliwe niemal wszędzie i chłodniej, bo od 15 do 18 stopni, do tego mogą pojawić się burze. Podobną pogodą zacznie się także następny tydzień. Tak jak już podkreślałem – to że pada, to dobrze, ale mogłoby być cieplej, bo przymrozki kwitnącym z wolna roślinom raczej nie pomogą…

Chłodna północ, ciepłe południe Polski

Po kilku dniach przerwy znów mogliśmy zobaczyć Agnieszkę Cegielską, tym razem na antenie TTV i jak zwykle nie zabrakło informacji pogodowych. „Najbliższa noc z przelotnymi opadami deszczu na północy, północnym wschodzie, w pozostałych regionach spokojniej i pogodniej, na termometrach od 6 do 10 stopni”. W ciągu dnia sytuacja nie ulegnie większym zmianom: „We wtorek na termometrach bardzo różne temperatury – od 13 st. na północnym wschodzie do 23 miejscami na południu. Zdecydowanie południe Polski spokojniejsze i pogodniejsze, pozostałe regiony z niższą temperaturą i z przelotnymi opadami deszczu. Północ kraju – maksymalna temperatura to 16 stopni, centrum – 18, południe – 23, na wschodzie kraju wiatr będzie silniejszy, ciśnienie z kolei będzie spadać”. Taki podział jest spowodowany tym, że na pogodę choćby na Wybrzeżu czy Podlasiu będzie wpływał niż Emma z centrum nad Skandynawią, zaś Małopolska i Śląsk będą w klinie wyżowym, który oprócz większej ilości słońca zapewni po prostu cieplejszy dzień.
Jaki jest scenariusz na pogodową przyszłość w kraju? „W kolejnych dniach temperatura nadal umiarkowana – w środę od 14 do 19 stopni, na wschodzie kraju będą pojawiać się opady, w czwartek popada na północnym wschodzie, w pozostałych regionach pogodniej, wiatr silniejszy na wschodzie, temperatura od 12 do 17 stopni”. Podsumowując – będzie więcej chwil ze słońcem, ale nieco chłodniej.

Ze względów technicznych materiał zdjęciowy ukaże się przed końcem tygodnia, jednak mimo wszystko mam miłą niespodzianką dla wszystkich fanów, bowiem stworzyłem nową zakładkę o nazwie „Agnieszka w prasie” i opublikowałem na niej okładki czasopism z okresu kilku lat, na których gościła nasza ulubiona prezenterka – dział ten będzie uzupełniany, jest na nim także także najnowsza okładka miesięcznika „Olivia”, który cały czas dostępny jest w kioskach, o czym informowałem w poprzednim wpisie.

W Polsce nieco cieplej, ale bez rewolucji

Dziś padało w Polsce południowej z odsuwającego się chłodnego frontu atmosferycznego, zaś całkiem ładnie było m.in. w centrum i na zachodzie, które dostały się pod wpływ wyżu, którego centrum przejdzie sobie znad południowych Niemiec w kierunku Węgier i Rumunii. Nie będziemy już dostawać chłodu bezpośrednio z północy, a raczej z północnego zachodu. Ponadto niewielki front związany z niżem znad Zatoki Fińskiej da nieco opadów nad Wybrzeżem. Dziś tzw. Zimna Zośka, która nad ranem rzeczywiście „zadała szyku”, bo ujemne temperatury odnotowano w Pile, Bydgoszczy (-3 st.), Toruniu (-2), Poznaniu, Ostrołęce i Zielonej Górze (-1). Tymczasem niesamowite rzeczy dzieją się we Włoszech, gdzie odnotowano 39 stopni – to nie żart!
W nocy popada na północy i na południowym wschodzie kraju, na termometrach 0 st. na Górnym Śląsku, 2 st. na Ziemi Łódzkiej i w Małopolsce, 5 st. na Wybrzeżu, na pozostałych obszarach 3-4 stopnie. Sobotni dzień będzie w większości pogodny, choć front atmosferyczny z przelotnym deszczem będzie próbował iść w głąb kraju, ale do centrum kraju raczej nie dojdzie, zatrzyma się w okolicach Kujaw i Mazur. W najcieplejszym momencie dnia nieco wyższe temperatury niż ostatnio: 11 st. w Suwałkach, 12 w Olsztynie, 13 w Trójmieście, 14 w Bydgoszczy i Szczecinie, 15 st. w Łodzi i Poznaniu, 16 w Katowicach i we Wrocławiu, 17 w Rzeszowie, 18 w Krakowie.
W niedzielę nadal deszczowo na północy Polski, ale w kraju nieco cieplej, bo od 13 do 19 stopni, jeszcze wyżej na termometrach w poniedziałek, gdzie może pojawić się 20 st. na Dolnym Śląsku 20 st., a na Podkarpaciu nawet 22!

Już od tygodnia w kioskach możemy kupić miesięcznik „Olivia”, z którego okładki uśmiecha się do nas – jakżeby inaczej – Agnieszka Cegielska, a w środku znajdziemy wywiad z naszą ulubioną prezenterką 😀

Wiosna w defensywie ciąg dalszy

Dziś mogę ze śmiechem stwierdzić, że sama Agnieszka Cegielska, będąc na antenie TVN stwierdziła, że jest trzeci raz w tym samym miejscu przy innych warunkach pogodowych – najpierw w cieple, potem przy opadach deszczu, a dziś przy spokojniejszym niebie. Zachwalała akompaniament ptaków i naturalne otoczenie, zachęcając nas do odwiedzania takich miejsc.
Mówiła, że „kolejny front zawładnie Polską północną, dziś w nocy będzie przemieszczać się swoją standardową drogą z zachodu na wschód, niosąc ze sobą przede wszystkim opady – te opady, cały czas będziemy powtarzać, są bardzo potrzebne, wręcz nas cieszą, a nie martwią, no ale za tym frontem cały czas też będzie płynąć do naszego kraju to chłodne powietrze”. Ten chłód zresztą wlewa się do Europy solidnie, wypchnął ciepło jedynie do basenu Morza Śródziemnego i nad południowe wybrzeże Morza Czarnego.
I zgodnie z tym „w nocy na północy kraju ta warstwa chmur frontowych, no i tam dzięki temu ta temperatura troszeczkę wyższa, bo 2-3-4 stopnie, natomiast w centrum i na południu Polski, tam gdzie z kolei będzie jeszcze spokojnie i pogodnie – mówię jeszcze, bo jak ten front będzie wędrować dalej to i tam te zmiany w pogodzie się pojawią – na południu Polski ujemne (!) temperatury, także uwaga między innymi na nasze kwiatki na balkonach i w ogródkach, -1 st. na Podkarpaciu, -2 st. z kolei Małopolska”. Tą ostatnią część złożonego zdania wypowiedziała ze szczególną modulacją głosu, mającą w założeniu nas przestrzec :). Później stwierdziła w prognozie na dzień: „żeby było sprawiedliwie, ten front przeniesie się na wschód i południe Polski, odsłoni niebo z kolei nad Polską północno-zachodnią, tam gdzie z kolei będzie padało właśnie w nocy, a temperatura taka właśnie umiarkowana: od 10 do 15 stopni, no i zwiększy odczucie chłodu z pewnością nie tylko wilgoć, ale przede wszystkim także wiatr i dodatkowo jeszcze będzie spadać ciśnienie”.
Niestety „nie zobaczymy jakiś specjalnych zmian w pogodzie w tych kolejnych dniach, dlatego że w czwartek od 10 do 14 st. i nadal na wschodzie i południu te opady z nami pozostaną, Polska północno-zachodnia spokojniejsza, w piątek z kolei żeby było sprawiedliwie odsłoni się niebo nad Polską północną i centralną, na południu popada – i od 12 do 15 stopni”. Niestety wiosna jest wyraźnie w defensywie, a żadnego większego ocieplenia w dalszej perspektywie nie widać – pamiętajmy że mamy już niemal drugą połowę maja, i choć epidemia ma swoje prawa, to jednak wszyscy spragnieni cieplejszych dni na swój czas jednak czekają… A czekając na to umilmy sobie oglądaniem Niezastąpionej jak zawsze Agnieszki 😀

Przed nami chłodne dni – wiosna w defensywie

Gdy za oknem zimny wiatr i plucha, wiosna stająca się wspomnieniem, a temperatura spada z 20 stopni do 7, kto mógłby nam opowiedzieć o pogodowych zawirowaniach lepiej niż Agnieszka Cegielska? Dziś mogliśmy Ją oglądać ponownie na antenie TVN i trzeba powiedzieć, że dawno nie miała takiej serii dyżurów, bo jest już z nami czwarty dzień z rzędu!
„Na mapie z sytuacją europejską zobaczymy właśnie ten rozległy front, który maszeruje z zachodu na wschód, niosąc ze sobą opady deszczu, ale oprócz tego, że dziś pojawiły się burze i one się nadal gdzieniegdzie pojawiają, po froncie popłynie do naszego kraju bardzo zimne powietrze i jak mówię >bardzo zimne< to aż trudno mi sobie wyobrazić to, że dziś w nocy miejscami mogą się pojawić opady deszczu ze śniegiem, a niewykluczone, że spadnie nawet sam śnieg. No i na termometrach zobaczymy bardzo niskie temperatury – proszę sobie wyobrazić, że na noc prognozujemy miejscami tylko 1 stopień np. na Pomorzu Zachodnim, tylko 0 na północnym wschodzie, więc tam jak te opady śniegu będą się pojawiać, to na drogach będzie bardzo ślisko. W centrum Polski 1 stopień, na południu 2-3 więc naprawdę powieje chłodem – to jest drastyczna zmiana, więc proszę na siebie uważać, dodatkowo dołożymy jeszcze silny i porywisty wiatr”. Słowa Agnieszki pokazują, że prognozy pogody jednak się sprawdzają, bo ostrzeżenia o gwałtownym ochłodzeniu pojawiały się już parę dni wcześniej. Jeszcze wczoraj pisałem o kilkunastostopniowych temperaturach wczorajszej nocy, a dziś otrzemy się o przymrozki wręcz!
Co wydarzy się w ciągu dnia? „We wtorek na termometrach na północy kraju 9-10 stopni, 10-11 w Polsce wschodniej i południowo-wschodniej. W tych regionach większe zachmurzenie, będą się pojawiać opady deszczu, w pozostałych miejscach trochę spokojniej, no i ta maksymalna prognozowana temperatura to jest 12 stopni” – tyle pojawi się na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej, ale po pierwsze – to najcieplejszy moment dnia, po drugie – odczuwalnie będzie znacznie chłodniej między innymi przez przenikliwy, zimny wiatr.
Co nasza ulubiona prezenterka mówiła o kolejnych dniach? „W środę 10,11,12 stopni na północy, w centrum 12, 14, 15, z tym że centrum i południe Polski spokojniejsze, w czwartek bardzo podobna sytuacja, od 11 do 16 st. w piątek, z kolei w sobotę od 12 do 17, czyli wygląda na to, że coś tam drgnie pod koniec tygodnia, ale to nie będą szalone zmiany, także w te najbliższe dni musimy być przygotowani na to, że to będą dni chłodne, deszczowe, ten deszcz bardzo się przyda”. Deszcz owszem, jak najbardziej, ale czy musi być tak zimno?! Na koniec zdjęcia z Agnieszką, która nawet pod parasolem zachowuje uśmiech 🙂

Przed nami gwałtowne ochłodzenie – ogrodnicy pokażą swą moc

Przyznaję, że się nie spodziewałem, ale miło było zobaczyć Agnieszkę Cegielską w leśnym plenerze w niedzielnej prognozie pogody na antenie TVN. Sama podkreślała, że „korzystamy z tego, że jeszcze ta sytuacja atmosferyczna jest właśnie taka, dlatego że jesteśmy w momencie, kiedy to wszystko zacznie się zmieniać. Mocno się zmieniać. Na mapach widać wędrujący w naszą stronę rozległy front atmosferyczny i to ten front zmieni zmieni wszystko za naszymi oknami, dlatego że ten front przyniesie przede wszystkim opady deszczu. Oprócz oczywiście deszczu, to tak naprawdę ta zmiana będzie polegała na zmianie cyrkulacji powietrza. Na tym froncie zetkną się dwie zupełnie różne masy powietrza, a w związku z tym jak popłynie do naszego kraju zimne powietrze z północy i zacznie wypierać to ciepło, płynące do nas z południa (które spowoduje, że jutro na południu Polski temperatura wzrośnie nawet do 26 stopni w cieniu) to będzie się działo!”
Mimo to noc będzie jeszcze spokojna i całkiem ciepła: 14 st. na Podkarpaciu i miejscami w centrum, 13 w Małopolsce i na Mazurach, 12 st. na Podlasiu i w Wielkopolsce, 11 st. na Kujawach i Dolnym Śląsku. Na Pomorzu Gdańskim 10 st., ale już na Nizinie Szczecińskiej ledwie 7, co pokazuje skąd w pierwszej kolejności dotrze do nas to zimno. Agnieszka zapowiada, że „więcej tych zmian odczujemy w ciągu dnia, że już do Polski północnej zacznie płynąć ten chłód i stąd prognozujemy tam miejscami tylko kilkanaście stopni, natomiast im dalej na południe, tym tych stopni będzie więcej, nawet dwa razy więcej, bo na południu kraju, tak jak wspominałam, nawet 26 stopni, a w tych regionach na wschodzie i południu spodziewamy się tych gwałtownych zjawisk atmosferycznych i wtedy ten wiatr będzie bardzo silny i porywisty”. Potężną amplitudę widać w temperaturze dla wybranych miast: w Szczecinie ledwie 10 stopni, w Zielonej Górze 13, w Gdańsku 14, w Poznaniu 15, we Wrocławiu 18, w Łodzi już 22, w Białymstoku 23, w Warszawie 24, w Lublinie i Krakowie wspominane przez Nią 26 st. Zagrzmieć może jutro wszędzie tam, gdzie front dojdzie najpóźniej, a ziemia zdąży się nagrzać – to grozi całemu obszarowi na wschód od linii Wisły.
„W kolejnych dniach ten chłód dotrze wszędzie – tak żeby tradycji stało się zadość, bo i zbliżają się zimni ogrodnicy, więc powieje chłodem i to tak konkretnie – oprócz deszczu bardzo potrzebnego, to temperatura będzie niska, miejscami tylko 10-11 stopni w najcieplejszym momencie dnia i dodatkowo jeszcze wiatr, zwiększający odczucie chłodu”. We wtorek maksimum to 13 st. na Dolnym Śląsku, w środę od 10 do 14 stopni. Na koniec Agnieszka życzyła nam „wszystkiego dobrego, spokoju, dużo zdrowia i udanego tygodnia” – za to oczywiście dziękujemy! Na koniec oczywiście zapraszam do obejrzenia zdjęć 🙂