Prawdziwe lato rozkręca się w sierpniu?

Przyznaję, że jakiś czas temu pisałem, że jest mało prawdopodobne, aby w sierpień był pogodowo cieplejszy niż lipiec. Nie tylko z tego powodu, że jest to zazwyczaj „spokojniejszy” miesiąc od poprzednika, że prognozy amerykańskiej NOAA zapowiadały go chłodniejszym niż zwykle, ale zauważalne są też symptomy powolnego końca lata, gdyż dni zaczynają się skracać. Nie bez powodu w meteorologii ukuto termin „polecie”, na okres po 15 sierpnia. Jednak los dał nam miłą niespodziankę, bo aura powinna zadowolić spragnionych słońca i ciepła, a zwłaszcza wszystkich urlopowiczów.
Polską opiekuje się wyż znad Estonii, który powoli zaczyna kierować do nas coraz więcej ciepłego powietrza znad Kaukazu i Azji Mniejszej (w tym roku cyrkulacja południowo-wschodnia jest nadzwyczaj częsta). Noc niemal bezchmurna i ciepła: 13 st. na Suwalszczyźnie, 14 na Mazurach i Podlasiu, 15 na całym Pomorzu i Mazowszu, 16 st. w Lubuskim i Wielkopolsce, 17 st. na Śląsku i w Małopolsce. W ciągu dnia może zaznaczyć się opadami i lokalnymi burzami ciepły front atmosferyczny, który obejmie obszar od Lubelszczyzny po Ziemię Łódzką. Muszę to napisać, ale tak upalnego dnia w większej części kraju chyba nie mieliśmy tego lata: 27 st. w Trójmieście, 28 st. w Olsztynie, 30 w Szczecinie i Warszawie, 31 st. w Krakowie, Katowicach i Poznaniu, 32 st. we Wrocławiu i w Zielonej Górze.
W sobotę opady i burze możliwe na północy Polski, w centrum i na południu niemal bezchmurnie i nadal upalnie od 29 do 31 st., na północnym wschodzie „tylko” 26. W niedzielę podobnie, choć popadać i zagrzmieć może również w centrum kraju. Zatem kto może, niech korzysta, jeszcze za taką pogodą zatęsknimy.

Ostatnio załapałem nieco opóźnienia, m.in. wskutek wyjazdu w miniony weekend, ale spróbujemy coś nadgonić, a jutro w tym miejscu ukażą się zdjęcia z Agnieszką 🙂
I zgodnie z obietnicą zdjęcia są, co prawda z zeszłego tygodnia, ale zobaczyć Ją cało na biało, jak mówił redakcyjny kolega Piotr Jacoń jest po prostu tego warte!

Agnieszka mówiła o dwóch typach pogody w Polsce

W poniedziałkowy poranek mogliśmy oglądać na antenie TVN24 Agnieszkę Cegielską nie w studiu, a w plenerze, nad stołecznym Jeziorem Czerniakowskim. W sumie w tamtej części Polski mogła to bez problemu uczynić, bo na zachodzie kraju od wczesnych godzin porannych (np. w Poznaniu) już padało, w ciągu dnia momentami solidnie i taka pogoda w zasadzie utrzymywała się do zmierzchu. Zwracała uwagę na ten pogodowy kontrast zarówno w warunkach atmosferycznych, jak i w temperaturze, która nie przekroczyła 20 st. w całym pasie od Trójmiasta przez Bydgoszcz, Poznań po Wrocław, i rejony wschodnie, gdzie jeszcze trzymało się cieplejsze powietrze (prognozowano do 27 st.) i słoneczna aura, którą cieszyliśmy się choćby wczoraj.
Warto przytoczyć Jej słowa, w których odnosi się do tego, co ma wydarzyć się w kolejnych dniach: „Przed nami widzimy w prognozach już od czwartku ponowny, taki konkretny wzrost temperatury, nawet do 30 st., więc będziemy mieć kilka dni takich solidnych upałów, natomiast zanim to się stanie, no to musi być znowu taka równowaga, bo już jutro wszędzie opady deszczu, wszędzie zachmurzone niebo i taka temperatura zdecydowanie niższa, poza tym niższa jeśli chodzi o odczuwanie, potem w środę się odbijemy i powolutku ta temperatura zacznie rosnąć, a od czwartku z kolei upały, upały, upały, bezchmurne niebo i bardzo ciepło, nawet nad Bałtykiem. Także dziś wschód jeszcze ciepły, ale na chwilę przed burzą, więc tu też będzie się działo, zachód po froncie z inną cyrkulacją powietrza”.
Warto dodać, że ów front związany jest z niżem znad Włoch, a takowe potrafią „dać popalić” jeśli chodzi o opady (u nas do 30 litrów wody na m.kw. w ciągu doby), tym bardziej że jak Agnieszka wspominała, będziemy mieli dwie cyrkulacje powietrza nad krajem – resztki zwrotnikowej nad wschodnią częścią i „nowe”, chłodniejsze, polarnomorskie nad zachodnią. Noc ciepła (chyba jedna z cieplejszych tego lata) – od 12 st. na Pomorzu Zachodnim, przez 15 st. na Mazurach, Kujawach i Wielkopolsce, 17 st. na Podlasiu, Mazowszu i w Małopolsce, do 18 st. na Podkarpaciu. Jutrzejsza pogoda będzie podobna do dzisiejszej – frontowa pogoda skośnie, od Pomorza po Śląsk. Jeszcze upalnie choćby w Rzeszowie (30 st.), gorąco w Lublinie (29 st.), ciepło w Białymstoku (25 st.), a umiarkowane temperatury już w Krakowie (22 st.), Łodzi (21 st.), Olsztynie (20 st.), a najchłodniej we Wrocławiu, w Poznaniu (19 st.) i Trójmieście (18 st.). Nieco odsłoni się niebo nad Szczecinem, ale tam maksymalnie 21 st. Na koniec pozostawiam Wam całą masę zdjęć, do których obejrzenia oczywiście zachęcam 🙂

„Dobrze będzie się działo, będzie zabawa”

Słowami z tytułu Agnieszka Cegielska rozpoczęła prognozę w popołudniowych Faktach, które emitowane były w TVN i TVN24: „Nie prognozujemy powyżej 30 st., ale wcale chyba tego nie potrzebujemy, bo i tak jest ciepło, a odczuwalna temperatura jest przyjemniejsza. Ta noc taka rześka, przyjemna do spania, do regeneracji sił – od 10 do 13 st. Najważniejsze, że to będzie spokojna noc, bo przelotne opady deszczu w ilości do 3 czy 5 mm miejscami, to jest – umówmy się – deszcz symboliczny, nawet tak specjalnie nam tych kwiatków balkonowych nie podleje. Z kolei w ciągu dnia rzeczywiście też mogą pojawić się strefy opadów w okolicach Trójmiasta, Polski północno-wschodniej, ale im dalej w stronę Polski centralnej, południowej, tym więcej słońca, rozpogodzeń, tym wyższa temperatura, więc uspokajamy – cały weekend piękny”.
Trzeba jednak uczciwie przyznać i tu trochę niczym redaktor Igor Sokołowski stwierdzę, że 17 st. na Suwalszczyźnie, 19 na Mazurach i Podlasiu w środku lata to nie jest rewelacja. W centrum już komfortowo – 24 st. w Łódzkim i na Mazowszu, podobnie na południu, 25 st. w Wielkopolsce i maksymalne 26 st. na Dolnym Śląsku.
Co nasza ulubiona prezenterka zapowiada na pogodową przyszłość? „W kolejnych dniach bez zmian – wysokie, przyjemne temperatury, w sobotę od 21 st. na północnym wschodzie do 28 we Wrocławiu. W niedzielę popada, być może zagrzmi na Dolnym Śląsku, w centrum i na wschodzie będzie spokojnie i pogodnie. Na termometrach od 23 st. na północnym wschodzie do 28 we Wrocławiu. W poniedziałek deszczowo, miejscami także burzowo – od 21 do 27 stopni”. Jak pogodny weekend to i pogodna Agnieszka na zdjęciach 🙂

Przełom lipca i sierpnia 2020 z niezłą pogodą

Podobno uczymy się całe życie, wspominał to sam prezydent, ja dziś poznałem pewne pogodowe porzekadło, że „od świętej Anki zimne noce i poranki”. W sumie jesteśmy już parę dni po (imieniny Anny są 26 lipca), jednak Agnieszka Cegielska w dzisiejsze popołudnie i wieczór na antenie TVN24 zapowiadała całkiem niezłą pogodę na najbliższe dni: „Wyż jest blisko, było gorąco, nie chcę powiedzieć, że będzie bardzo gorąco, ale będzie ciepło nadal, całe szczęście, bo ja nie jestem fanką wielkich upałów, bardzo cieszy mnie ta temperatura w nocy, bo jednak jak jest wysoka, to bardzo trudno regenerować siły, a takie 12-13 st. kiedy śpimy w zupełności nam wystarczy i naszym zwierzakom. Z kolei w czwartek pięknie, na północy Polski jakieś niewielkie, przelotne opady deszczu, centrum i południe spokojne, na południu do 27 st., natomiast centrum 25, powyżej 20 st. nad morzem, więc też nieźle jak na te regiony”.
Pozwolę sobie nieco uszczegółowić informacje z „Faktów po południu”: 21 st. Pomorze i Suwalszczyzna, 22 st. Kujawy i Mazury, 23 st. Podlasie, 24 st. Ziemia Lubuska, 25 st. Wielkopolska i Mazowsze, 26 st. Śląsk i wspomniane 27 Małopolska i Podlasie. Warto dodać, że nocą szczęśliwie nie będzie regionów z jednocyfrowymi temperaturami, co zdarzało się choćby w ubiegłym tygodniu, a przyznajmy, że w środku lata minimalna temperatura poniżej 10 stopni to naprawdę słaby wynik – już nie wspominając tropikalnych nocy z choćby z ubiegłego roku (dla tych, którzy nie pamiętają, podczas tropikalnej nocy temperatura nie schodzi poniżej 20 st.)
Co w kolejnych dniach? „W piątek od 20 do 27 stopni, popada przelotnie na północnym wschodzie, w pozostałych regionach słonecznie, pogodnie, ciepło. W sobotę od 22 do 27 i nadal przepiękna pogoda, słonecznie i bardzo przyjemnie. W niedzielę od 24 do 30 st., także kolejny słoneczny dzień”. Agnieszka podkreśla nieraz, że wszystkie podawane przez nich temperatury są prognozowane w cieniu, zatem w słońcu subiektywne odczucie jest wyższe, a od indywidualnych preferencji organizmu zależy, czy dana osoba będzie czuła się komfortowo, czy będzie jej zbyt ciepło. „Przed nami kolejny, myślę że, piękny, taki weekend typowo letni” – a przed nami także kolejna porcja zdjęć z najlepszą prezenterką pogody w Polsce 🙂

Słońce, spokój i komfort termiczny dziś i jutro

Dzisiejsze informacje zacznę od cytatu sprzed tygodnia, który wygłosił Igor Sokołowski, ten sam od rozmowy, której fragment opublikowałem tu wczoraj: „Skubańcy z TVN Meteo mają taką umiejętność opowiadania tej rzeczywistości tak, że wszyscy są zachwyceni”.
Trzeba przyznać, że coś w tym jest, bo Agnieszka Cegielska, która dziś rano gościła we „Wstajesz i wiesz” w TVN24, bardzo zachwalała aktualną, dość umiarkowaną sytuację pogodową: „To, co się dzieje za oknami to jest takie właśnie typowe, ja bym się upierała że piękne, polskie lato. Ja wiem, że będą osoby, które będą pragnęły wyższych temperatur (wraca temat redakcyjnego kolegi!) i pewnie one jeszcze w te wakacje się pojawią, ale dziś to jest taki idealny komfort termiczny, takie lato właśnie wyjątkowe, dlatego że ta temperatura jest taka idealna dla naszych organizmów. I mamy ciekawą sytuacje, bo są miejsca, gdzie ta temperatura o poranku jest dosyć rześka, ale są też miejsca jak np. Bałtyk, gdzie temperatura wynosi 16 st. w okolicach Zatoki Gdańskiej, a temperatura wody miejscami 18, a nawet 20, więc jak to stwierdził nasz synoptyk Artur Chrzanowski, że Bałtyk jest nietypowo ciepły, bo 20 stopni to jest całkiem niezły wynik”. Kto wie, być może wpływ miało to, że w innych nadbałtyckich krajach, na przykład w południowej Szwecji bywało momentami cieplej niż w Polsce i dzięki pływom trochę tej cieplejszej wody i nam przypadło? Dalej mówiła, że „20 stopni ma się pojawić z kolei na termometrach w drugiej części dnia na Pomorzu Zachodnim, a także w Trójmieście, 23 Warszawa, południe Polski maksymalnie 24, co ważne dziś cisza, cisza po burzy, miejmy nadzieję, że jeszcze nie cisza przed burzą, bo one w tym tygodniu ponownie mają się pojawiać, pojawiają się też miejscami mgły i zamglenia, one dosyć szybko będą ustępować, a potem jak wyjrzy słońce, to obiecujemy, że będzie pięknie”. W kolejnym wejściu antenowym podkreślała, że mamy dobre warunki biometeorologiczne, a to lepsza sytuacja od pogody ze spadającym ciśnieniem i obecnością frontów atmosferycznych. „Typowo wakacyjny dzień, jeśli chodzi o sytuacje atmosferyczną dla naszej szerokości geograficznej, no bo jednak to są temperatury bardziej typowe dla Europy Środkowej niż 34 stopnie, ale niewykluczone, że jeszcze jakieś wyższe temperatury też się pojawią, bo jeszcze nie mamy połowy wakacji”. Jakaś prawda w tym jest, przyznać jednak należy, że sierpień nie należał nigdy do miesięcy, w którym bito by jakieś rekordy temperatur, słyszałem też kiedyś powiedzenie, że po 15 sierpnia na północy Polski zaczyna się jesień, choćby ze względu na chłodniejsze noce czy szykujące się do odlotu ptaki.
Agnieszka nie wchodziła mocno w szczegóły prognozy na kolejne dni, jednak zapowiedziała, że „ciepło wróci, już możemy obiecywać, że pod koniec tygodnia zrobi się naprawdę bardzo ciepło – 25, 26 st., ale w zamian za to, żeby była jakaś równowaga, bo okazuje się że wszystkiego mieć nie można, to będą pojawiać się burze, więc teraz nacieszmy się tą ciszą”. My zaś nacieszmy się kolejnymi zdjęciami z Nią w roli głównej 🙂

Agnieszka zapowiada spokojną pogodę, o upale nie ma mowy

Po mniej więcej tygodniu mogliśmy wczorajszego popołudnia na ekranach TVN24, TVN i TTV zobaczyć Agnieszkę Cegielską. Na wstępie prognozy w „Faktach po południu” mówiła, że „przed nami większy spokój w pogodzie, ja wiem, że są osoby, które pragną wysokich temperatur np. nad Bałtykiem, czy w innych kurortach, ale ja cały czas powtarzam, że dla naszych organizmów komfort termiczny 23 stopnie w cieniu to jest idealna temperatura. Nawet nad Bałtykiem ona jest całkiem znośna i taka nastanie w ciągu tych najbliższych dni”.
Co zatem nas czeka? „We wtorek za naszymi oknami będą się pojawiać przelotne opady w Trójmieście i na Pomorzu Zachodnim, niewykluczony przelotny deszcz w okolicach Białegostoku, a także Katowic, Krakowa i Rzeszowa. W centrum i w pozostałych miejscach będzie spokojnie. Temperatura niższa – od 20 st. w Trójmieście do 24 we Wrocławiu. W wielu miejscach odczujemy komfort termiczny. W środę i w czwartek jeżeli będzie padać przelotnie, to tylko na północy, w centrum i na południu spokojnie i pogodnie. Na termometrach w środę od 18 st. na północnym wschodzie do 23 w Polsce południowo-wschodniej, w czwartek od 17 do 22.”

Na koniec mam świetną rozmowę Agnieszki z Igorem Sokołowskim z programu „Polska i Świat”:

Agnieszka: Bo jest jedna ważna rzecz, że taki głęboki oddech teraz będzie można wziąć, dlatego że jak te wysokie temperatury były bardzo wysokie…
Igor: Kiedy były bardzo wysokie?
Agnieszka: no na przykład dziś były wysokie
Igor: Nie, dzisiaj było 26 w Warszawie
Agnieszka: nie no ale też umówmy się, że to są temperatury prognozowane w cieniu, a te w słońcu odczuwalne temperatury były wyższe.
Igor: 28 to wciąż nie bardzo wysoko
Agnieszka: A co, ty tak kochasz upały?!
Igor: Tak
Agnieszka: A ty taki dziwny jeszcze jesteś 😉
Igor: Nie miałem ani jednego dnia upału od początku tego roku, więc wybaczą Państwo i wybacz, że domagam się…
Agnieszka: Są takie osoby, które źle znoszą upały…
Igor: Jasne, i przez styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj miały piękne życie
Agnieszka: Ale mój drogi, zbyt wysokie temperatury nie są za dobrymi nie tylko dla natury, środowiska, ale też dla naszych organizmów.
Igor: Słyszałaś o wakacjach kiedyś?!
Agnieszka: A odnoszę wrażenie, a właściwie jestem pewna, że jeszcze półmetka wakacji nie mamy, więc te upały jeszcze do nas wrócą, a prawda jest taka, że jak sprawdzaliśmy modele meteorologiczne na początku roku, to wszystkie te modele wskazywały, że te temperatury będą powyżej normy. To się nie zdarzyło i wcale nie będziemy cierpieć z tego powodu, bo bardzo z kolei cierpiałaby natura
Igor: Tak to jest z nimi, jeżeli zerkniecie na tvnmeteo.pl to znajdą państwo zapowiedzi amerykańskich synoptyków, którzy mało tego, że zmienili względem tego, o czym mówi Agnieszka, to jeszcze upierają się, że zarówno sierpień jak i wrzesień będą tym razem poniżej normy.
Agnieszka: No ale myślę, że to jest to sytuacja bardzo złożona, wynikająca z wielu rzeczy, które się zadziały w ciągu tych ostatnich miesięcy, ale wracając do tego co będzie w ciągu tych najbliższych dni też nie wolno nam narzekać, dlatego że to jest marzenie, żeby mieć komfort termiczny, jeżeli będziemy mieć 23 st. i nasze organizmy będą się bardzo dobrze czuły (byście widzieli śmiech Igora!)
Igor: Czyli jak są Państwo nad Bałtykiem na wakacjach, to muszą Państwo pomyśleć nie o parawanie, tylko o takiej konstrukcji, która pozwoli Państwu być 2 metry powyżej ziemi, bo tam będzie 23 stopnie i będą Państwo mieli komfort termiczny 😉
Agnieszka: Mój drogi, ja jestem z północy, więc wiem, co to znaczy pogoda na północy słuchaj, i lato nad Bałtykiem. Dopiero wróciłam wczoraj, ale ostatnie dwa dni, sobota i niedziela były wyjątkowo gorące.
Igor: Tak słyszałem, że podobno mieliście podobno 16 stopni…
Agnieszka: Nie, mieliśmy (o dziwo) 25 i to były prawdziwe anomalie, ale to się zdarzyło

Trzeba przyznać że mile się pożegnali:
Igor: Z sympatią wielką, niezmierną…
Agnieszka: Wiesz, że Cię uwielbiam.
Igor: Z liberum veto ogromnym, Agnieszka Cegielska, bardzo dobrze było Cię widzieć 😉

Warto dodać, że po Rafale Wojdzie kolejny prezenter, tym razem z TTV, Jakub Porada nazwał Ją Królową Pogody, ja wiem to dzięki relacji od Piotrka, ale my i tak to wiemy od lat – a teraz będą fotki.
Agnieszko, miło Cię widzieć 🙂

Jutro Poznań z najwyższą temperaturą w Polsce!

Można powiedzieć, że niewiele zabrakło do wartości określanej jako upalną, ale 29 stopni to naprawdę zacny wynik jak na tegoroczne lato. Co będzie działo się dalej? Mamy specyficzny układ mas powietrza nad Europą – z jednej strony adriatycki niż ściąga chłód do naszych wschodnich sąsiadów, zahaczając o południe Polski i idąc dalej aż nad Włochy i Bałkany, a z drugiej ciepłe powietrze płynie od Francji przez Niemcy, zachodnią Polskę aż do północnej Finlandii.
Nocą popada na południu kraju, burze możliwe są na całym Śląsku, przelotnie padać może w części Wielkopolski, zaś na północy i w pasie pojezierzy spokojnie. Na termometrach 12 st. na Podlasiu, 13 st. na Mazurach, 14 st. na Pomorzu, Kujawach i Mazowszu, 15 st. na Lubelszczyźnie i w Małopolsce, 16 st. na Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce. Jutro strefa z opadami może pójść nieco wyżej i sięgnąć do centrum, ale początkowo powinno być całkiem przyjemnie. W drugiej części dnia mogą występować lokalne burze z porywami wiatru nawet do 100 km/h więc warto uważać! Jutro ponownie najcieplejszy ma być Poznań, gdzie prognozowane jest nawet 29 st., nieco mniej w Bydgoszczy bo 28, poza tym 27 st. w Olsztynie, Warszawie i Zielonej Górze, 26 st. we Wrocławiu, a także w Białymstoku i Lublinie, 25 st. w Gdańsku, Krakowie i Rzeszowie, 24 st. w Katowicach.
Od przyszłego tygodnia niestety zacznie się ochłodzenie, jeszcze w poniedziałek 26-27 st. w centrum i na wschodzie, ale na zachodzie już 22, i to będzie maksymalna wartość dzień później, gdy na północy będzie już ledwie 19-20 stopni. Plusem będzie jednak to że pogoda się uspokoi, a poza południem kraju nie powinno już padać i grzmieć. Niestety w środku przyszłego tygodnia według obecnych prognoz na północy w i centrum Polski będzie ledwie 17-18 stopni. Śpieszmy się kochać lato, bo jest kapryśne w tym roku…

Wyż Joanna da dziś stabilną pogodę, co cieszy Agnieszkę

„Szanowna pani Agnieszka Cegielska, mistrzyni prognoz pogody, królowa meteorologii” – właśnie w taki pełen komplementów sposób zapowiedział Ją w poranku TVN24 prowadzący Rafał Wojda. I trudno nie przyznać mu racji :). Nie ukrywała radości z powodu dzisiejszej prognozy z temperaturami w granicach 23-24 stopni: „Bardzo nas to cieszy, dlatego że nasze organizmy bardzo dobrze reagują na komfort termiczny i rzec by można że nic więcej do szczęścia nam nie potrzeba, jeśli chodzi o taką sytuację atmosferyczną. Oczywiście będą osoby, które będą pragnęły wyższych temperatur o tej porze roku (np. redaktor Igor Sokołowski czy moja skromna osoba-przyp.), szczególnie te osoby, które np. przebywają na Mazurach, nad Bałtykiem, ale z drugiej strony musimy pamiętać, że powyżej 30 stopni to już jest sytuacja taka, do której te organizmy muszą się przyzwyczaić i to chwilę im zajmuje. A tymczasem dziś wyż Joanna, zatem spokojne, pogodne niebo, takie typowe polskie lato. Obawialiśmy się, jeszcze kilka miesięcy temu, że w lipcu w Warszawie będziemy mieć 35 stopni, bo już takie sytuacje mieliśmy i wiemy doskonale, jak trudno jest to zaakceptować, zwłaszcza w mieście. A tymczasem dziś prognozujemy od 19 do 24 stopni, czyli tak jak wspomnieliśmy komfort termiczny. Zresztą pięknie budzi się ten dzień w wielu miejscach – spokojne, pogodne niebo, nie spodziewamy się tutaj żadnych chmur frontowych. 19 stopni Suwałki w cieniu, 24 Kraków, więc odczuwalne temperatury będą przyjemniejsze, wyższe”.
Z kolei w kolejnym wejściu mówiła o ciśnieniu, które choć spada wynosi 1004 hektopaskale, zatem to nie jest jeszcze wartość, przy której część ludzi sięga po kawę w masowych ilościach. Agnieszka podała pewną ciekawostkę, że „są miejsca gdzie o poranku mieliśmy tylko 4 stopnie, trudno w to uwierzyć, ale góry rządzą się swoimi prawami – w Tatrach 4 stopnie, ale już na przykład Zielona Góra 14, więc dziesięciostopniowa amplituda dziś nam towarzyszyła”. Podkreślała, że „w ciągu dnia to się bardziej wyrówna, w ogóle na południu Polski będzie cieplej, żeby była jakaś sprawiedliwość, ale te poranki w górach są mocno rześkie”. Dodała też, że „wyż o tej porze roku jest bardzo potrzebny, zresztą nawet zimą nas cieszy, bo choć jest mroźno, to jest zdecydowanie więcej światła i tego światła nam potrzeba, właśnie tego naturalnego, bo mamy lato, potrzeba jest witaminy D”.
Niestety zapowiedziała też zmiany – „proszę się tym nacieszyć, dlatego że w tych kolejnych dniach troszeczkę zmian się pojawi, trochę takiej pogody w kratkę, ale przynajmniej temperatura pozostanie powyżej 20 stopni, ale rzeczywiście od jutra widać już więcej tych chmur frontowych, więcej będzie ta pogoda rozrabiać, będą się pojawiać opady, a na horyzoncie widać też wyładowania atmosferyczne. To jest lipiec, więc te burze mają prawo się pojawić. Proszę wykorzystać ten dzień bo naprawdę warto”. Ja zaś zapraszam do obejrzenia zdjęć, bo… warto 🙂

Niedzielna pogoda będzie niezła, zatem idźmy na wybory!

W wyborczą niedzielę po długim czasie – tak jakoś się nam urlopy zgrały 🙂 na antenie TVN24 w porannym programie pojawiła się długo wyczekiwana Agnieszka Cegielska, która mówiła tak o pogodzie za naszymi oknami: „Dzisiaj obudziło nas w wielu miejscach słońce, bo po tej deszczowej sobocie i takiej chłodnej jak na lipiec, chociaż to ma prawo się zdarzyć, dzisiejszy dzień będzie zdecydowanie przyjemniejszy, łagodniejszy. To nie będzie upał, ale na pewno w wielu miejscach słońce i to spokojne, pogodne niebo, gdzieś tam jeszcze niewielkie, symboliczne opady na krańcach Polski wschodniej, ale zbliża się wyż, a to z kolei oznacza poprawę pogody: 18, 19, 20 stopni północ, centrum 21, i południe Polski 19-22. To są temperatury prognozowane w cieniu, więc liczymy na to, że jak słońce się pojawi zza chmur, bo one zdarzać się będą, ale już nie takie frontowe, niegroźne, no to ta temperatura odczuwalna będzie troszeczkę wyższa. Ciśnienie 1009 hPa na barometrach w południe, także jakbyśmy mieli podsumować ten dzień to będzie taki spokój w pogodzie, taka chwila wytchnienia po tych ostatnich szaleństwach, również burzach i takich nieprzyjemnościach atmosferycznych.”
W kolejnym wejściu antenowym powiedziała nieco o pogodowej przyszłości: „Chłodno i deszczowo było między innymi nad Bałtykiem, natomiast teraz ta sytuacja zacznie się trochę zmieniać, mówię trochę, dlatego że ten najbliższy tydzień, te prognozy też znamy, więc będzie tak w kratkę, upału na razie nie widać szalonego, natomiast widać na pewno poprawę i widać też np. 23 stopnie w okolicach Trójmiasta we wtorek, więc są jakieś przebłyski słońca i ciepła”. Podkreślała, że na Dolnym Śląsku temperatura będzie najwyższa, a także to, że wartości w okolicach 21-22 stopni to dla wielu osób komfort termiczny, który jest najlepiej akceptowalny z punktu widzenia biometeorologicznego. Zatem gdy będziemy stali w kolejkach do lokali wyborczych, przynajmniej z punktu widzenia pogodowego nie powinniśmy odczuwać większych niedogodności.

Czyżby znów szykował się… lipcopad?

Ostatnio mniej pisałem z powodów urlopowych – każdy musi kiedyś wypocząć, choć trzeba przyznać że pogoda ostatnio do rewelacyjnej nie należy. Polska jest pod wpływem układu niżowego z centrami nad Skandynawią i Wyspami Brytyjskimi – dzieli on chłodniejszą północną część Europy, od cieplejszej południowej, gdzie z kolei dobrą pogodę zapewnia bałkański wyż. Z kolei na Półwyspie Iberyjskim upały sięgające niemal 40 stopni! Tymczasem u nas nie będzie nawet połowy z tego, co tam.
W nocy może popadać na południu kraju, w Świętokrzyskim i na Lubelszczyźnie, poza tym zachmurzenie umiarkowane i niezbyt ciepło jak na lipiec – tylko 7 st. w Suwałkach, 8 w Olsztynie i Białymstoku, 9 w Trójmieście i Warszawie. Dwucyfrowo, bo 10 st. w Łodzi i Poznaniu, 11 we Wrocławiu i w Zielonej Górze, 12 st. w Katowicach i Krakowie, a najwyższa wartość 13 st. w Rzeszowie. W ciągu dnia popada nie tylko na południu, ale także na zachodzie Polski. Bez deszczu jedynie na Mazowszu i ścianie wschodniej. No i chłodno, bo ledwie 16 st. na Suwalszczyźnie, 17 st. na Podlasiu, Mazurach i deszczowym Pomorzu Zachodnim – to złe wiadomości dla odpoczywających na wakacjach. Na Kujawach, w Wielkopolsce i Lubuskim maksymalnie 19 st., z kolei dwudziestka maksymalnie na Dolnym Śląsku i Lubelszczyźnie. Najcieplej na południu, w Małopolsce 21 st., a na Podkarpaciu 22.
W piątek na dosłownie jeden dzień dopłynie zwrotnikowe powietrze, które ma sprawić, że na Dolnym Śląsku pojawi się 30 st., w centrum być może 29, ale na północy ledwie 20-21, ale okupione to będzie lokalnymi burzami. W sobotę znów chłodniej i od 18 do 20 stopni, resztki ciepła pozostaną na południu, gdzie może być około 25-26 stopni. Niedziela również chłodna, maksymalnie 17-18 st. na północy, 20-21 w centrum i na południu, a do tego może przelotnie padać. Tegoroczne lato jest kapryśne, na dłuższe chwile ze słońcem próżno liczyć, a jeżeli ktoś tęskni za upałami może jedynie… powspominać ubiegły rok.