Apogeum mrozu przed nami!

Mniej więcej 24 godziny temu w Poznaniu były tylko -2 stopnie i aż nie chciało mi się wierzyć, że w niedzielę nad ranem będzie o dziesięć stopni mniej! A jednak się stało. Lecz to i tak nic w porównaniu do Gołdapi, położonej blisko polsko-rosyjskiej granicy. Tam odnotowano -26 stopni! Zgodnie z prognozami siarczysty mróz spłynął do Polski i pozostanie z nami przez kolejną dobę.
Nad Polską ukształtował się niewielki wyż, taki młodszy brat wyżu rosyjskiego, który ściąga lodowate powietrze nie tylko do nas, ale też do naszych wschodnich i południowych sąsiadów, a także nad Bałkany i aż do Włoch! Tymczasem na zachodzie Europy jest już cieplejsze powietrze polarnomorskie, które dociera już do Niemiec i we wtorek będzie już u nas, co znacząco zmieni sytuacje. Tymczasem przed nami ekstremalnie zimna noc – przy niemal bezchmurnym niebie prognozowane jest -26 stopni na Podlasiu, -25 na Suwalszczyźnie, -23 st. na Lubelszczyźnie, -22 na Mazurach, -20 na Mazowszu, Ziemi Łódzkiej i w Małopolsce, -19 w Wielkopolsce, -17 na Dolnym Śląsku, -16 na Ziemi Lubuskiej, -15 na Pomorzu Gdańskim i „tylko” -12 na Nizinie Szczecińskiej. W ciągu dnia do zachodniej części zacznie docierać front atmosferyczny, który przyniesie opady śniegu i nieco łagodniejsze temperatury, bowiem w Szczecinie będzie już -1 stopień, w Zielonej Górze -4, we Wrocławiu -6, a w Poznaniu -7. Im bardziej na wschód tym pogodniej i zimniej: -10 st. w Łodzi i Katowicach, -12 w Krakowie i Warszawie, -14 w Lublinie i Suwałkach, -15 w Białymstoku.
Od wtorku diametralne zmiany w pogodzie: zachmurzy się i zacznie padać, na wschodzie śnieg, na zachodzie już deszcz ze śniegiem. Temperatura wzrośnie – od -8 st. na północnym wschodzie do 2 st. na zachodzie kraju. Jeszcze cieplejsza ma być środa – od -1 do 6 st., opady śniegu zaczną przechodzić w deszcz. Co tu dużo mówić – w najbliższym czasie pogoda nas przeczołga.

Lodówka marki Syberia przyniesie w weekend mroźny czas!

Takich temperatur, jakie mają pojawić się w ten weekend nie mieliśmy już dawno. Wpierw niż przesuwając się znad Łotwy w kierunku Ukrainy przyniesie nam opady śniegu, a potem z północnego wschodu napłynie lodowate wręcz powietrze. Jego pochód w głąb Europy się nie zakończy, bo pójdzie ono dalej, sięgając nad Bałkany, a nawet do Włoch czy Grecji. Cieplejszymi masami powietrza cieszyć się będą mieszkańcy Turcji czy Ukrainy, a także Francji i krajów Beneluksu.
Już w nocy we wschodniej i południowej Polsce pojawią się dwucyfrowe mrozy! Na Suwalszczyźnie i Podlasiu prognozowane jest -18 st., na Lubelszczyźnie -16, na Mazowszu i w Małopolsce -12. Nieco „cieplej” na zachodzie i północy: -7 st. w Wielkopolsce, -6 w Lubuskim i na Dolnym Śląsku, -5 wzdłuż Wybrzeża. W całym kraju możliwe są przelotne opady śniegu. W ciągu dnia może się przejaśniać na krańcach zachodnich, zaś na wschodzie i w centrum możliwe są lokalne śnieżyce. Jedynie w okolicach Gdańska czy Szczecina i ogólnie wzdłuż Bałtyku możliwe temperatury w granicach zera, poza tym wartości ujemne: -2 st. w Bydgoszczy i Zielonej Górze, -3 w Poznaniu, Warszawie i we Wrocławiu, -4 w Katowicach i Krakowie, -5 w Rzeszowie, a w Białymstoku i Suwałkach nie będzie więcej niż -10 stopni.
W niedzielę zrobi się słonecznie, ale przyjdzie suche i bardzo mroźne powietrze. Na północnym wschodzie temperatura nie przekroczy -16 stopni, w centrum -12, a na południu -10. Znośniej na zachodzie, bo tam -6 st. na Dolnym Śląsku, a -2 na Pomorzu Zachodnim – gdzie będzie w najbliższych dniach „najcieplej”, jeśli można w ogóle użyć takiego słowa. W poniedziałek maksymalnie od -16 do -3 stopni, a nad ranem może być jeszcze zimniej, poniżej -20 stopni. Taki stan nie potrwa długo, bowiem we wtorek do zachodniej Polski napłynie atlantyckie powietrze i tam przyjdzie odwilż. Przed nami ekstremalnie trudny czas, w miarę możliwości pozostańmy w domach i nie jest to komunikat związany z pandemią koronawirusa!

Mroźna pogoda czai się u bram

Na razie zima w Polsce wydaje się być całkiem spokojna w porównaniu do tego, co działo się choćby w Hiszpanii, gdzie śnieżyca, nazwana imieniem Filomena doprowadziła do paraliżu komunikacyjnego w Madrycie. Podobno najstarsi mieszkańcy miasta nie pamiętają czegoś podobnego, a ci młodsi urządzili sobie bitwę na śnieżki. Jednak i u nas ma zacząć padać (choć nie tak jak na Półwyspie Iberyjskim), zrobi się też znacznie zimniej.
Nocą przez Polskę przejdzie front atmosferyczny związany ze skandynawskim niżem, na północy i zachodzie kraju zacznie padać śnieg, na wschodzie pogodniej, ale tam mroźno: -7 st. w Małopolsce i na Podkarpaciu, -6 na Lubelszczyźnie, -5 na Podlasiu i Ziemi Łódzkiej. Na Mazowszu i Dolnym Śląsku -4, na Kujawach i w Wielkopolsce -2 st., -1 w Lubuskim, około zera na Pomorzu Gdańskim, 1 st. na Nizinie Szczecińskiej. W ciągu dnia niewielkie przejaśnienia możliwe na południu, na pozostałym obszarze pochmurno z opadami mokrego śniegu, a na krańcach zachodnich deszczu ze śniegiem, bowiem w okolicy Szczecina czy Zielonej Góry prognozowane są 3-4 st. Na mapie dominuje wartość plus 1 stopnia, która prognozowana jest m.in. dla Gdańska, Katowic, Poznania, Warszawy czy Wrocławia. W Krakowie i Rzeszowie 2 st., z kolei lekki mróz w Białymstoku (-1) i Suwałkach (-2). Zacznie silniej wiać, zwłaszcza nad morzem, spadnie też ciśnienie, zatem warunki biometeorologiczne niekorzystne.
W kolejnych dniach widać ochłodzenie, zwłaszcza we wschodniej połowie kraju. W środę możliwe przelotne opady śniegu i od -2 do 1 stopnia, w czwartek ujemne temperatury mają być już wszędzie (od -8 na Suwalszczyźnie do -1 na Pomorzu Zachodnim) i wciąż może popadywać. Na piątek prognozowane jest -12 st. na północnym wschodzie! W centrum około -8, na zachodzie -3,-4 stopnie – tak zimno jeszcze w tym sezonie nie było!

W weekend pogodniej, ale chłodniej!

Mija właśnie pierwszy tydzień nowego roku. Ciekawostkę przedstawił profil AlePogoda, który napisał ile czasu mogliśmy oglądać słońce w wybranych miastach. Okazało się, że liderem było tu Zakopane (22 godziny), ale nieźle było też Krakowie (18 godz. 20 min), Katowicach (13 godz. 40 min), czyli lepsza sytuacja była w Polsce południowej. Tymczasem najgorzej było w Poznaniu (tylko 50 minut!), Toruniu (65 minut) i Szczecinie (90 minut).
Taka sytuacja w sumie nie dziwi, bo od dłuższego czasu pogodę w kraju kształtują niże. Jutro centrum niżu będzie właśnie u nas. Tymczasem spokojniejsza sytuacja nad Europą Zachodnią i nad północną Rosją, gdzie czai się mroźny wyż. Nocą czeka nas niebezpieczna pogoda, z opadami deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu – drogi mogą być śliskie. Na termometrach przeważnie 0 lub 1 stopień, jedynie na południowym wschodzie 2 stopnie, a w najzimniejszych tradycyjnie Suwałkach może być nawet -1. W ciągu dnia przebłyski słońca możliwe jedynie na ścianie wschodniej, poza tym podobnie jak w nocy – deszcz ze śniegiem w centrum, mokry śnieg na zachodzie. Na termometrach maksymalnie 4 st. na Lubelszczyźnie, 3 na Pomorzu i Podlasiu, 2 na Mazowszu, Ziemi Łódzkiej i w Małopolsce, 1 na Śląsku, Mazurach i w Wielkopolsce.
W kolejnych dniach ma się stopniowo ochładzać – jeszcze w piątek od 0 do 3 st., ale już w sobotę od -2 do 1 st. Plusem będzie to, że zacznie się wypogadzać, a w niedzielę w całej Polsce bez opadów, możliwe są przejaśnienia. Lekki mróz na wschodzie, nieco powyżej zera na zachodzie.

Na początek Nowego Roku będę miał dla Was zdjęcia z Agnieszką jeszcze z roku minionego (z 22 grudnia), wtedy też była niżowa pogoda, jednak znacznie cieplejsza 😉

Nowy Rok wita się z nami chłodem i wilgocią

Gdy wielu z nas szykowało się na powitanie Nowego Roku, okazało się że do wielu regionów przyszła mgła i nawet nie było za bardzo widać pokazów fajerwerków, które i tak ochoczo odpalano w miastach. Można by się nawet zaśmiać, że nawet pogoda chciała nam wyperswadować, byśmy jednak spędzili tego Sylwestra w domach. To już jednak historia. Pierwszy weekend nowego roku ma upłynąć raczej pod znakiem chmur, opadów różnego rodzaju i temperatur nieco powyżej zera w dzień i nieco poniżej nocą.
Europa jest zdominowana układami niżowymi – jeden jest nad Zatoką Fińską, drugi nad Korsyką. Jest jeszcze trzeci, najmniejszy, znajdujący się nad Bałtykiem – on będzie dawał w północnej części kraju niewielkie opady deszczu ze śniegiem lub mokrego śniegu. Większość kraju będzie w chłodnej masie polarnomorskiej, do południowej Polski może dopłynąć nieco cieplejszego powietrza z południa kontynentu, dlatego właśnie tam będą w najbliższych dniach najwyższe wartości temperatury. Najbliższa noc pochmurna z możliwością wystąpienia mgieł, niewielki śnieg możliwy wzdłuż całego Pomorza, a także na Kujawach i Mazurach. Za wyjątkiem Podkarpacia (1 st.) będzie lekki mróz: -1 st. w Małopolsce i na Lubelszczyźnie, -4 st. na Suwalszczyźnie i Dolnym Śląsku, w pozostałych regionach -2, -3 stopnie. W ciągu dnia deszcz ze śniegiem na północy, a na południu sam deszcz, w centrum raczej pochmurne, przejaśnienia możliwe na zachodzie (Lubuskie, Wielkopolska, częściowo Dolny Śląsk). Sobota najcieplejsza w okolicach Rzeszowa – tam 7 st., z kolei w Krakowie 6, w Katowicach i Lublinie. Im bardziej na północ, tym chłodniej: w Łodzi i Warszawie 3 st., w Białymstoku i Bydgoszczy 2, w Olsztynie, Suwałkach i Trójmieście 1 stopień.
W kolejnych dniach czeka nas pogodowa przeplatanka z dominacją chmur i opadów deszczu lub deszczu ze śniegiem. Na termometrach 1-2 st. na północy przez 4 w centrum do 6 na południu.

Wszystkim Czytelnikom życzę, aby Nowy Rok 2021 dał nam wszystkim nadzieję na to, że będzie lepszy, a przynajmniej znośniejszy od poprzednika. Żebyśmy mimo trwającej pandemii mogli z większym lub mniejszym skutkiem realizować swoje pasje, a tym, którzy robią postanowienia, aby w swoich decyzjach wytrwali. I oczywiście zdrowia szeroko pojętego, bo w tych trudnych czasach stanowi ono szczególną wartość.

Poświąteczny (wietrzny) poranek z Agnieszką

Jest wśród nas wielu takich (w tym moja skromna osoba), których po trzech dniach świętowania czekało dzisiaj bolesne zderzenie z rzeczywistością i powrót do pracy. Poranne szykowanie się do obowiązków mogło umilić telewizyjne spotkanie z Agnieszką Cegielską, która na antenie TVN24 – jak to ma w zwyczaju – swoim aksamitnym głosem opowiadała widzom o pogodzie, tym razem dość dynamicznej.
„Nie dość, że pada, to jeszcze wieje, i wiać będzie mocno, w górach halny. W ogóle w porywach ten wiatr w górach przekroczy 100 km/h. Jesteśmy pod wpływem takiego potężnego niżu znad Wysp Brytyjskich i ten wiatr będzie nam dokuczać, dodatkowo dołożymy niekorzystne warunki biometeorologiczne, ale oprócz tego ciepło, no bo przy takiej sytuacji atmosferycznej płynie do naszego kraju cieplejsze powietrze, nie jakieś szalone, zimne, arktyczne, tylko cieplejsze, które spowoduje, że na południu Polski będziemy mieć 5,6,7,8 stopni, w centrum 6 i północ od 3 do 5. Na razie w tych kolejnych dniach, zresztą to też wiemy z prognozy długoterminowej, przygotowanej przez Tomka Wasilewskiego, nie widać srogiej zimy. Może to na ten czas, kiedy np. nie można korzystać z nart, stoków itd. to może przynajmniej jakoś będzie nam łagodniej to zaakceptować, dlatego że w tych najbliższych dniach cały czas wysokie jak na grudzień temperatury”. Agnieszka podkreślała, że jednak „ich nie odczujemy, bo wiatr zrobi swoje, więc taka mieszanka trudna na koniec roku”, bo dodatkowo ciśnienie spada. Jednak liczy na to, że nie będzie takich porywów jak na zachodzie Europy. „Kiedy uspokoi się ten wiatr? Wstępne prognozy wskazują na środę”.
Tymczasem przed nami wtorek – noc zapowiada się deszczowo, za wyjątkiem północnego wschodu kraju, z kolei na zachodzie może padać deszcz ze śniegiem. Na termometrach od 0 st. na Ziemi Lubuskiej, przez 1 st. na Dolnym Śląsku, 2 w Wielkopolsce, 3 st. na Kujawach, Pomorzu i Mazurach, 4 na Podlasiu, do 5 na Mazowszu i Lubelszczyźnie. W dzień najlepsza pogoda na południowym zachodzie Polski, poza tym popada – na południu i wschodzie deszcz, na północy i zachodzie deszcz ze śniegiem. Na termometrach w wybranych miastach: 8 st. Rzeszów, 7 Kraków i Lublin, 6 Warszawa i Wrocław, 5 Łódź i Poznań, 4 Bydgoszcz, Gdańsk i Szczecin. A na koniec będą zupełnie świeże zdjęcia z naszą ulubioną prezenterką 😀

Wzbogacenie notek o brakujące zdjęcia

Jak wiecie, awaria sprzętu nieco poopóźniała mi publikacje materiałów z Agnieszką Cegielską, ale okres świąteczny pozwolił mi nieco nadrobić, spełniam zatem wigilijną obietnicę daną Wam, drodzy Czytelnicy i przedstawiam listę notek, gdzie uzupełniłem zdjęcia:
https://agnieszkacegielskanfc.wordpress.com/2020/12/14/zadnej-zimy-w-najblizszym-czasie-nie-widac/
https://agnieszkacegielskanfc.wordpress.com/2020/12/24/po-deszczu-i-przedswiatecznym-ociepleniu-idzie-ochlodzenie/
https://agnieszkacegielskanfc.wordpress.com/2020/12/20/agnieszka-odwoluje-biale-swieta/
Zapraszam zatem do oglądania, jeszcze mam nieco do opracowania, więc trzymajcie rękę na pulsie, albo na klawiaturze 😉

Na pogodowej sinusoidzie – w ostatnie dni roku będzie cieplej

Gdy wielu z nas być może się budziło, zastanawiało się nad tym co jeszcze zostało w lodówce po świątecznym ucztowaniu, na antenie TVN24 tuż przed 7:30 po raz pierwszy pojawiła się Agnieszka Cegielska, która informowała widzów o tym, że „biało się zrobiło” i miała przede wszystkim na myśli Polskę południową i regiony górskie „gdzie ten śnieg ma szanse się utrzymać”. W ciągu dnia temperatury w kraju balansują na granicy zera stopni, zatem przestrzegała też kierowców przed śliskimi drogami, tym bardziej że „będzie wiele takich miejsc, w których te opady będą się pojawiać”, co sprawdziło się w porannych godzinach w Poznaniu.
Agnieszka sugerowała, że „warunki w górach są super, więc trzeba najeździć się ile się da, przynajmniej ci, którzy mogą”, nawiązując dyskretnie do obostrzeń, przez które stoki narciarskie od przyszłego tygodnia będą zamknięte. Kilkukrotnie wspominała też o biegunie zimna, czyli -13 st. jakie odnotowano na początku dnia na Kasprowym Wierchu i zapowiadała, że od jutra „zacznie wiać halny, nawet do 130 km/h”. Co zaś mówią prognozy na jutro?
Ostatnim razem pisałem o niżu nad Krajami Bałtyckimi i wyżu w okolicach Wysp Brytyjskich – to już przeszłość. Teraz pogodą steruje inna para – wyż znad Mołdawii i głęboki niż znad Szkocji. Uruchomią one cieplejszą cyrkulacje południowo-zachodnią, która z początkiem tygodnia wypchnie zimne powietrze z Polski na wschód. Spora różnica ciśnienia będzie przyczyną pojawienia się wiatru. Przed nami noc pogodna, ale mroźna: prognozowane jest -6 st. w Małopolsce i na Podkarpaciu, -5 na Śląsku i Lubelszczyźnie, -4 na Mazowszu i Podlasiu, -3 na Kujawach i w Wielkopolsce, -1 na Pomorzu Gdańskim i Ziemi Lubuskiej -1 i jedynie na Nizinie Szczecińskiej około zera. W ciągu dnia bez opadów – większe zachmurzenie na północy, a mniejsze na południu. Temperatura nie skoczy wyraźnie, ale lekko drgnie: 0 st. w Suwałkach, 1 st. w Białymstoku i Trójmieście, 2 st. m.in. w Łodzi, Poznaniu i Warszawie, 3 st. w Katowicach i Krakowie, 4 st. we Wrocławiu. Nowy tydzień szykuje się nieco cieplejszy: w poniedziałek od 3 st. na północy (gdzie może popadać) do 8 st. na południu kraju, wtorek podobnie.

Na koniec solidna porcja zdjęć – w świąteczny poranek Agnieszka postawiła w swoim ubiorze na czerwień. Miłego oglądania!

Po deszczu i przedświątecznym ociepleniu idzie ochłodzenie

Przedwczoraj przywitaliśmy kalendarzową zimę, za nami najdłuższa noc w roku, po której solidnie padało. Paradoksem było to że zrobiło się całkiem ciepło – w Wigilię nad ranem w Poznaniu było 10 stopni. Z kolei od jutra czeka nas ochłodzenie – sprawi to niż, którego centrum znajdzie się jutro na pograniczu Białorusi, Łotwy i Rosji. Otworzy się droga dla powietrza arktycznego, które powędruje sobie śmiało do Europy Środkowej i Zachodniej, docierając aż pod Pireneje. Ciepło zostanie zepchnięte w okolice Włoch, Grecji i krajów basenu Morza Czarnego.
Noc chłodniejsza od minionej – maksymalnie 4 st. na południu, na północnym wschodzie 1 st. i tam już możliwe opady deszczu ze śniegiem, na pozostałym obszarze kraju 2-3 st. i możliwe przelotne opady deszczu. Napływ zimnego powietrza sprawi, że temperatura w ciągu dnia w zasadzie nie wzrośnie – nadal najcieplej (jeśli można tak powiedzieć) w okolicach Krakowa i Rzeszowa i tam 5 st., w Katowicach, Łodzi, Poznaniu i Trójmieście 4 st., w Olsztynie i Warszawie 3, a w Białymstoku i Suwałkach 2 stopnie. W pierwszy świąteczny dzień ma już padać deszcz ze śniegiem, przechodzący w mokry śnieg.
W drugie święto już spokojniej, ale chłodniej: na Suwalszczyźnie i Podlasiu termometry mają już nie przekraczać zera (-1 stopień maksymalnie), do niego dojdą na Podkarpaciu, w centrum plus jeden, a biegun ciepła powróci na Dolny Śląsk, gdzie maksymalnie 3 st., niedziela podobna – z umiarkowanym zachmurzeniem i możliwością przejaśnień. Temperatura wyniesie od -1 do 4 stopni. Ochłodzenie, które się zapowiada być może przyniesie nieco śniegu na Podlasiu, Suwalszczyźnie, a także w górach. Trudno tu jednak mówić o białych świętach.

Czytelnikom, co przetrwali przygotowania
Czasu odpoczynku i radosnego ucztowania
By na chwilę pandemia nam nie doskwierała
Nawet jeśli przy stole liczba gości zmalała
Przy opłatku życzmy sobie wszystkiego dobrego
Trzymając się z dala od wirusa złowrogiego

Oczywiście ślemy też pozdrowienia dla Agnieszki Cegielskiej – już wkrótce zaczną pojawiać się zaległe materiały zdjęciowe, to jeszcze skutki awarii sprzed dwóch tygodni. Zapraszam zatem do odwiedzania strony 🙂

I zgodnie z obietnicą zdjęcia z 12 grudnia 2020 🙂

Agnieszka odwołuje białe święta!

UWAGA PILNE! Agnieszka Cegielska ogłasza: „nie ma śniegu koniec.pl”. To hasło chyba raz na zawsze rozwiewa marzenia niektórych o śniegu na święta. Z drugiej strony w popołudniowych „Faktach” na antenie TVN24 wspominała, że „zazwyczaj w okolicach Wigilii i Bożego Narodzenia mamy taką sytuację, nawet mówimy o odwilży bożonarodzeniowej. Oczywiście w górach śnieg jest, ale góry rządzą się swoimi prawami”.
Nasza ulubiona prezenterka mówiła o tym, że w miastach, choćby wspominanym z nieukrywanym sentymentem Trójmieście, czy w Warszawie, nie ma szans na śnieg, bo „w ciągu tych najbliższych dni ta temperatura ma wzrosnąć w ciągu dnia nawet do 8-9-10 stopni. Tej nocy – owszem – będą pojawiać się ujemne temperatury, ale ten mróz też będzie taki delikatny: -1, -2, -3 st. (na południu – przyp. aut.), zachód od 1 do 2, północ podobnie, centrum zero, wiatr umiarkowany. Z kolei jeśli chodzi o dzień to tu uwaga, bo będą pojawiać się mgły i zamglenia i mogą być bardzo gęste, mogą się także utrzymywać w ciągu dnia, no i na termometrach – na zachodzie kraju oprócz słońca to nawet 6-7 st., centrum 5 i wschód kraju od 3 do 5 stopni.”
Co w kolejnych dniach zapowiada nam Agnieszka? „Będziemy mieć o tyle ciekawą sytuację, że zobaczymy nawet 8 stopni, centrum 5 i wschód od 3 do 5, a we wtorek od 2 do 9 st. – 9 st. Polska południowo-zachodnia, 8 Pomorze Zachodnie, centrum 6 i tu w wielu miejscach będą pojawiać się opady i mogą być intensywniejsze, ale wiadomo, przy takiej temperaturze to trudno liczyć na to, że to się zamieni w śnieg – będzie mokro. Przed nami dni, które będą bardzo ciepłe jak na grudzień, bo gdzieś tam później w okolicach środy ta temperatura ma wzrosnąć do 10 stopni. W wigilię też ciepło, dodatnie temperatury”.

Wszystkim Czytelnikom mówię, że zdjęć nie odwołuję, ale uprzedzę, że ukażą się w ciągu dnia, zatem zaglądajcie 🙂

AKTUALIZACJA: Za dnia się nie udało, choć… pracowałem nad zdjęciami z ubiegłotygodniowych występów Agnieszki, ale zgodnie z obietnicą wrzucam to, co najbardziej bieżące