Pogoda na Wszystkich Świętych

Polska jest po wpływem wyżu, dlatego nie powinno dziś padać i nie zabraknie też słonecznych chwil, co nie oznacza że mamy pogodową sielankę. Wszyscy, którzy zamierzają rano wyruszyć na cmentarze powinni mieć na uwadze to, że trzeba będzie wpierw skrobać szyby, bo poranek (za wyjątkiem północno-wschodnich regionów) był mroźny: odnotowano m.in. -8 st. w Jeleniej Górze, -7 stopni w Rzeszowie, czy -6 st. w Zakopanem. W głębi kraju mróz sięgał -3,-4 stopni. Dodatkowym utrudnieniem są mgły, które mogą utrzymywać się przez wiele godzin i po prostu utrudniać podróżowanie. Niskie temperatury plus brak wiatru oznaczają niestety smog – dziś szczególnie ciężko będzie się oddychać w Łodzi, Poznaniu i Warszawie. Tradycyjnie lepiej pod tym względem wypada Gdańsk, Olsztyn czy Białystok. Warto zwrócić uwagę na to, że wszędzie tam, gdzie temperatura rano była dodatnia, nie wzrośnie znacząco w środku dnia, za to słońce „popracuje” szczególnie na południu – np. w Rzeszowie amplituda dzienna wyniesie aż 18 stopni! Wszystko obrazuje nam poniższa mapka:

Pogoda na 1 listopada 2019 r., dane pochodzą z TVN Meteo
jakość powietrza: zielony – dobra, żółty – średnia, pomarańczowy – niezdrowa, czerwony – zła

Dzień Zaduszny będzie diametralnie różny pogodowo – nad Polskę trafi front atmosferyczny, niebo przykryją chmury, z których może padać, lokalnie nawet do 20 litrów wody na metr kw. powierzchni. Zmieni się diametralnie cyrkulacja powietrza – arktyczne powietrze zostanie wypchnięte przez cieplejsze, atlantyckie, co przełoży się na wzrost temperatury i nawet mimo deszczu na Dolnym Śląsku prognozowane jest 14 stopni! Jutro nie będzie padać jedynie w Małopolsce i na Podkarpaciu. Zdecydowanie ładniej zapowiada się niedziela, bo opady już tylko na północy i wszędzie dwucyfrowe wartości na termometrach: od 10 na północnym wschodzie przez 13 w centrum do 15 na południu. Znikną też mroźne noce, zatem ta zmiana będzie raczej korzystna, ale ceną za to będzie gorsza aura w sobotę.

Sponsored Post Learn from the experts: Create a successful blog with our brand new courseThe WordPress.com Blog

Are you new to blogging, and do you want step-by-step guidance on how to publish and grow your blog? Learn more about our new Blogging for Beginners course and get 50% off through December 10th.

WordPress.com is excited to announce our newest offering: a course just for beginning bloggers where you’ll learn everything you need to know about blogging from the most trusted experts in the industry. We have helped millions of blogs get up and running, we know what works, and we want you to to know everything we know. This course provides all the fundamental skills and inspiration you need to get your blog started, an interactive community forum, and content updated annually.

Koniec października pogodny i zimny

Na wstępie przyznam, że bez informacji od Piotra bym się tego nie dowiedział, ale dziś Agnieszka Cegielska gościła na porannym dyżurze w TTV i będzie mała dyskretna różnica w przeciwieństwie do ostatniego wpisu, bo… coś dla Was drodzy Czytelnicy mam! Oprócz tego, że będzie kilka fotek z naszą ulubioną i jak zawsze uśmiechniętą pogodynką, to będzie też krótka prognoza wprost od Niej: „Jeśli chodzi o sytuację prognozowaną na kolejne dni, to ona wygląda następująco – przyjrzyjmy się temu dokładnie, tym bardziej że przed nami pierwszy dzień listopada, taki dłuższy weekend świąteczny, sporo osób będzie wędrowało na cmentarze, więc tym bardziej to ważne, jak ta sytuacja atmosferyczna będzie się klarować: w środę od 6 do 11 stopni, na północnym wschodzie przelotne opady deszczu, pozostałe regiony spokojne, pogodne, 11 st. Wrocław, 10 Pomorze Zachodnie, centrum 9, 9 Podkarpacie. W czwartek 6 st. północny wschód z przelotnymi opadami deszczu, zachód kraju 9-10, centrum 8, 8 Polska południowo-wschodnia(…). W piątek na północy kraju 7-10 stopni, centrum 10 maksymalnie i południe 11-12 i to wygląda bardzo przyjemnie, to będzie ten dzień wolny, pierwszy dzień listopada. Chmury będą się pojawiać, ale nie powinno padać, to ważna informacja, później w sobotę tego deszczu będzie zdecydowanie więcej”.
Pozwolę sobie jeszcze dodać, że nad Polską zacznie się rozbudowywać wyż, stąd te informacje Agnieszki o całkiem słonecznej pogodzie. Płynie do nas dość szerokim strumieniem arktyczne powietrze co sprawi, że noce będą wręcz mroźne, choćby ta najbliższa, bo na Podlasiu temperatura spadnie do -2 st., w centrum i na pojezierzach będzie -1, a nieco cieplej nad morze i na południu, bo tam plus 2-3 stopnie. Powoli zaczyna się sezon grzewczy, a w związku z tym zaczyna się sezon smogowy, co już odczuwają i to dosłownie choćby w Katowicach czy Krakowie. W najbliższych dniach pogoda będzie sprzyjać wzrostowi zanieczyszczenia powietrza. Na koniec wspomniane fotki:

Ta ostatnia niedziela, z ciepłem się rozstaniemy…

… na długi czas. Taką trawestacją tekstu z piosenki Mieczysława Fogga rozpocznę dzisiejsze informacje pogodowe. Niedziela będzie z pewnością niesprawiedliwa, bo na południu będziemy mieć 22 stopnie (np. w Katowicach, Krakowie i Rzeszowie) i sporo chwil ze słońcem, a na północy już zaczęło padać i 15 stopni będzie tam maksimum, np. dla Szczecina czy Trójmiasta. O zgrozo, za kilka dni nawet taka wartość będzie marzeniem, póki co popada dziś także w centrum, gdzie pojawią się wartości pośrednie – w Poznaniu 18 st., w Łodzi 19. Jak już wspomniałem im bardziej na południe, tym wyższa temperatura, bo tam będą jeszcze docierać ciepłe masy powietrza, związane z wyżem znad Półwyspu Apenińskiego. Jednak ta chłodniejsza, związana ze skandynawskim niżem, któremu nadano imię Jarosław (czyżby to sprawka Polaków, którzy wykupili w niemieckiej agencji taką właśnie nazwę?), na dobre zamknie etap babiego lata w Polsce.
Zmiana pogody może być wręcz szokująca, bowiem w poniedziałek już tylko od 10 do 13 stopni, a we wtorek od ledwie 7 st. na północnym wschodzie, przez 9 st. w centrum do 12 st. na Podkarpaciu. Oprócz tego, że będzie przelotnie padać, towarzyszyć nam będzie silny wiatr, osiągający w porywach 60 km/h i potęgujący odczucie chłodu. W środku tygodnia się wypogodzi, ale będzie zimno, bowiem od 5 do 9 stopni. Tak niskich temperatur od co najmniej pół roku nie widzieliśmy. Zmieniliśmy czas, listopad u bram, kalendarz jest nieuchronny…

W mijającym tygodniu szczęśliwcy mieli możliwość obejrzenia Agnieszki Cegielskiej w porannym dyżurze na antenie TTV w czwartek 27 października, niestety nie dysponuje żadnym materiałem z tego dnia 😦

Agnieszka zapowiada kontynuację babiego lata!

Przed nami piękny, słoneczny i ciepły dzień, o czym od samego rana mówiła z uśmiechem na antenie TVN24 Agnieszka Cegielska: „Dziś to słońce rzeczywiście zaświeci i to tak konkretnie, takie lato w trzecim tygodniu października – 24 stopnie prognozujemy dla Dolnego Śląska, centrum Polski ponad 20, północ 18, także chwilo trwaj, bo to się niebawem skończy, aczkolwiek myślę, że ten październik nas mocno zaskoczył, bo jest dla nas wyjątkowo łaskawy. Bezchmurne niebo, słońce w całym kraju i wysokie temperatury – czy to się znajdziemy nad Bałtykiem, czy w górach, czy na Mazurach, czy w centrum miasta, wszędzie to będzie wyglądało naprawdę wyjątkowo”.
Co ważne, pogoda za naszymi oknami w kolejnych dniach będzie stabilna: „Nic na razie w prognozach się nie zmienia, do końca tygodnia ma być tak pięknie, co prawda jedyne co może drgnąć, to temperatura, która będzie trochę niższa, ale jeżeli wychodzimy od pułapu 24 stopni w cieniu na Dolnym Śląsku prognozowanym na dziś, to nawet jeżeli będziemy mieć 18 st. to i tak to będzie >creme de la creme< w trzecim tygodniu października. Ochłodzenie, zgodnie z prognozą długoterminową Tomka Wasilewskiego jest w okolicach końca miesiąca, co prawda nie widać tam żadnych ujemnych temperatur, tylko spadek taki o połowę – czyli coś w stylu od 7 do 11 stopni. Mówię o tym dlatego, że pewnie wiele osób będzie pytać o te prognozy na początek listopada. Natomiast na razie to wygląda bardzo dobrze – jedyny minus, ale umówmy się, że oby tylko mieć takie problemy – przy takich prognozach na dzień, to są mgły. One się pojawiają w nocy, wieczorem i o poranku i miejscami są rzeczywiście takie gęste, no ale gdyby pogoda była inna, bardziej wilgotna, też by się pojawiały, a nawet byłoby ich więcej i dłużej by się utrzymywały, bo potrafią o tej porze roku trzymać do południa, wiemy że potem samoloty nie odlatują itd.” Faktem jest, że nie mamy ostatnio do czynienia z permanentną szarugą, która może się zdarzać przy jesiennych wyżach, które często są określane przymiotnikiem „zgniłe” właśnie przez wilgoć, która tworzy nisko zawieszone chmury, nie wychwytywane przez satelitarne zdjęcia.
Na koniec dodam, że we wtorek od 16 st. na Pomorzu Zachodnim, przez 20 w centrum do 22 st. na Dolnym Śląsku, nie powinno padać w całym kraju, większe zachmurzenie na północy. W środę nieco więcej chmur i nieco chłodniej, bo od 14 st. na Suwalszczyźnie przez 17 w centrum do 19 st. na Podkarpaciu. Reasumując – babie lato się trzyma!

I zgodnie z obietnicą zapraszam do obejrzenia galerii z najlepszą pogodynką Polski 😀

Na północy popada, na południu słonecznie

Polska znajduje się pod wpływem niżu, który znad Bałtyku zmierza w kierunku Rosji. Będzie do nas płynąć ciepłe powietrze, ale pochodzenia polarnomorskiego – nie zwrotnikowego, które w poniedziałek dało aż 26 stopni w Nowym Sączu. Tyle już z pewnością nie zobaczymy, tym bardziej że jak niż blisko, to z nim i fronty z opadami, które dziś zaznaczyły się w Polsce zachodniej.
Najbliższa noc chłodniejsza niż poprzednie: 7 st. w Suwałkach, 8 st. w Białymstoku, Lublinie i Olsztynie, 9 st. w Łodzi, Katowicach i Poznaniu, 10 st. w Bydgoszczy, Szczecinie i Zielonej Górze, 11 st. we Wrocławiu. Padać może na Wybrzeżu i w pasie pojezierzy, na południu i w centrum spokojnie. Podobna sytuacja będzie w ciągu dnia, ale na termometrach całkiem nieźle jak na drugą połowę października – w Małopolsce nawet 20 st. przy niewielkim zachmurzeniu, podobnie na obszarze od Dolnego Śląska po Lubelszczyznę i tam 19 st., całkiem nieźle też na Ziemi Łódzkiej i Mazowszu, gdzie prognozowane jest 18 st. Większe zachmurzenie m.in. w Wielkopolsce, na Kujawach i Podlasiu i tam 17 st. Popada wzdłuż Bałtyku, tam około 16 st., a na Suwalszczyźnie 15 st.
W piątek pogoda się poprawi, przestanie padać, będzie też nieco cieplej, bowiem od 16 st. na północnym wschodzie przez 19 w centrum do 21 st. na południu. Wyrówna się jeszcze bardziej w sobotę, bowiem od 19 do 22 st., ale popadać może na północnym zachodzie. Podobna sytuacja również w niedzielę, zatem nadchodzący weekend zapowiada się całkiem nieźle.

Ze względu na pewne obowiązki, m.in. związane z niedawnymi wyborami, nie mogłem dla Was na bieżąco przekazywać informacji o tym, że Agnieszka Cegielska była z telewidzami w ciągu ubiegłego weekendu, ale dziś nadrobię pewną zaległość, bowiem nasza ulubiona pogodynka przepięknie prezentowała się w sobotnim poranku i oczywiście zachwalała aurę za oknami, choć podkreślała, że nasze organizmy gorzej przystosowują się do ciepła niż do zimna (ja tu bym akurat polemizował) i zalecała, aby wykorzystać słoneczne dni, spędzając je na powietrzu. Na koniec spora dawka zdjęć – polecam 🙂

Będzie babie lato – w weekend nawet 24 stopnie!

Po wielu dniach, które można by określić przymiotnikami: chłodne czy zimne, wreszcie będzie nam dane skorzystać z przyjemniejszej odsłony jesieni. Wszystko dzięki silnym układom wyżowym z południa Europy, które sprowadzają do sporej części kontynentu ciepłe powietrze polarnomorskie. Chłód został wypchnięty na północ, a obie masy rozdziela front atmosferyczny, który „ślizga się” m.in. przez północną część naszego kraju.
W nocy zatem możliwe są przelotne opady wzdłuż Wybrzeża i przy granicy z Rosją, poza tym spokojnie, na południu wręcz bezchmurnie. I tam też będzie najchłodniej, bo około 8-9 st., w centrum 10-11, a na całym Pomorzu około 12. W ciągu dnia sytuacja atmosferyczna będzie podobna, deszcz wciąż prognozowany na tych samych obszarach co nocą. Warto zwrócić uwagę na temperaturę, bo chyba będzie można powrócić jeszcze do krótkich rękawów, bowiem w Małopolsce i na Podkarpaciu możliwe aż 22 stopnie, na Górnym i Dolnym Śląsku 21, w Wielkopolsce i na Lubelszczyźnie 20. Im bardziej na północny wschód, tym chłodniej: na Mazowszu 19 st., na Podlasiu (a także Kujawach) 18 st., na Mazurach i Pomorzu 17 st., na Suwalszczyźnie maksymalnie 15 st., choć jeszcze kilka dni temu o takich wartościach można było jedynie pomarzyć. Powieje z południowego zachodu, nad morzem nawet do 60 km/h.
W niedzielę wspomniany układ wyżowy „odbije” też północ kraju, zatem i tam zagości słońce, na termometrach od 17 st. na północnym wschodzie przez 21 w centrum do 24 st. na Dolnym Śląsku, w poniedziałek jeszcze cieplej, bowiem od 19 przez 23 do 24 stopni i wszędzie bez wyjątku pogodnie! Dalsze prognozy mówią o pogodnych dniach, choć nie będzie już tak ciepło jak na początku tygodnia. Pogoda będzie skłaniać do wyjazdów na działkę, wszelakich spotkań przy grillu, pamiętajmy jednak o tym, by w niedzielę zagłosować w wyborach parlamentarnych – każdy głos się liczy!

Arktyczne powietrze płynie do Polski. W nocy mróz!

Nad Europą wytworzyła się wyjątkowo niekorzystna dla nas sytuacja baryczna, bowiem mamy niże u naszych wschodnich sąsiadów, a wyż nad Skandynawią. Taki układ „zasysa” z północy zimne, arktyczne powietrze, które sięgnie nie tylko do Polski, ale powędruje nawet w kierunku Bałkanów i Grecji! Cieplejsze powietrze np. atlantyckie z wyżu azorskiego dociera jedynie na Półwysep Iberyjski, do Francji i nad Wyspy Brytyjskie, bowiem jest blokowane przez wspomniany wyż.
Nocą na południu kraju i na Pomorzu możliwy przelotny deszcz, a w górach śnieg. Zrobi się wręcz mroźno: na Suwalszczyźnie prognozowane -3 st., na Podlasiu i Mazurach -2, w Wielkopolsce i na Kujawach -1. I nie są to przymrozki przygruntowe – to wartość temperatury na wysokości 2 metrów, w warunkach klatki meteorologicznej, zatem w połączeniu z przenikliwym wiatrem, odczuwalnie może być jeszcze zimniej! Poza tym około zera m.in. na Mazowszu i w Lubuskim, dodatnie temperatury m.in. na Dolnym Śląsku (1 st.), w Świętokrzyskim i na Lubelszczyźnie (3 st.), a w Małopolsce i na Podkarpaciu nawet 5 st. W ciągu dnia opady deszczu w południowej Polsce zaczną zanikać, a Polska dostanie się pod wpływ skandynawskiego wyżu, co oznacza, że będą przejaśnienia i rozpogodzenia. Na temperaturę się to mocno nie przełoży, bowiem tylko 6 st. w najcieplejszym momencie dnia w Suwałkach, 7 st. w Białymstoku, 8 w Olsztynie, 9 st. m.in. w Trójmieście, Bydgoszczy, Łodzi i Katowicach. Dwucyfrowe wartości na termometrach możliwe w Poznaniu, Rzeszowie i Szczecinie (10 st.), a także w Zielonej Górze i we Wrocławiu (11 st.), ale nie ma co kryć, że tegoroczny październik w niczym nie przypomina tego ubiegłorocznego.
W poniedziałek ma być jeszcze zimniej, bowiem od 6 st. na północnym wschodzie przez 8 w centrum do maksymalnie 10 na zachodzie i oczywiście mróz w nocy. We wtorek nieco cieplej, bowiem od 8 do 13 st., na północy zacznie padać deszcz. I to będzie zapowiedź ocieplenia, bowiem w środę od 12 do 15 stopni, niestety okupimy to opadami deszczu – słonecznie jedynie na południowym wschodzie.

Razem z Agnieszką wietrznie pożegnaliśmy wrzesień

W ostatni dzień września na antenie TVN Agnieszka Cegielska trafnie komentowała zjawiska pogodowe: „Trudno było w poniedziałek spotkać osobę, która nie narzekała na to, co zadziało się za oknami, jeszcze cały czas niestety wieje i to bardzo mocno – porywy przekroczyły magiczne 100 km/h i to nie nad Bałtykiem, ale w Polsce zachodniej i południowo-zachodniej. Uspokajamy, ten wiatr powoli ucichnie, ale to się nie zdarzy za minutę, ani za dwie”. Niż Mortimer poszedł już sobie daleko na północny wschód, ale do nas zbliża się kolejny niż znad Wysp Brytyjskich, niestety „cały czas będzie wiało, najmocniej tej nocy na północnym wschodzie, bo ten niż będzie miał tam najbliżej. Potem ten wiatr zacznie słabnąć, ale te porywy, o których będziemy mówić, zarówno w nocy jak i w ciągu dnia we wtorek mogą przekroczyć prędkość 50-60, a miejscami 70 km/h”.
Agnieszka po przedstawieniu sytuacji w Europie przeszła do prognoz dla Polski: „w ciągu dnia będziemy mieć o tyle ciekawą sytuację, że w momencie kiedy wkroczy do Polski kolejny front, zetkną się dwie zupełnie różne masy powietrza i będziemy mieć tak naprawdę dwie różne pory roku w zależności od regionu: Polska północna z niebem zachmurzonym z niską temperaturą, bo jeżeli nawet prognozujemy tylko 13 st. i zachmurzone niebo w przewadze, dodatkowo silny wiatr i opady deszczu, no to ta mieszanka spowoduje, że ta temperatura odczuwalna będzie o te 3-4 stopnie niższa. Natomiast południe w tej zdecydowanie piękniejszej odsłonie jesieni, no bo 20 st. i wiatr z południowego zachodu, więc nawet jeżeli trochę mocniej powieje, to łatwiej będzie go zaakceptować ten wiatr przy takiej temperaturze”. Pogoda rzeczywiście nie będzie jutro sprawiedliwa, bo da temperatury rzędu 13-14 stopni na północy, 17-18 w centrum i na zachodzie i wspomniane 20 st. w Małopolsce i na Podkarpaciu, a także na Dolnym Śląsku.
A jak rysuje się pogodowa przyszłość? Zrobi się naprawdę zimno: „W kolejnych dniach pogoda w kratkę, no i niestety będzie coraz chłodniej – w środę od 15 do 19 st., popada na wschodzie, w centrum i na południu. W czwartek od 11 do 13 st., na zachodzie i południu przelotne opady. W piątek od 11 do 14 st., deszczowo na zachodzie i w centrum, w sobotę od 9 do 13 i popada w wielu regionach”. Wiele wskazuje na to, że jesień wita się z nami dość ostro, żeby nie powiedzieć, brutalnie. My zaś brutalni nie będziemy, a na koniec zdjęciami Agnieszki Was uraczymy 🙂

Niż o imieniu Mortimer przyniesie silny wiatr!

W niedzielny wieczór Agnieszka Cegielska informowała na antenie TVN: „Nie da się ukryć, że szykują się zmiany, ale gdybyśmy mieli tak spojrzeć w skali makro na ten nadchodzący tydzień, to tym najtrudniejszym pogodowo dniem będzie poniedziałek, potem już będzie z górki”. Póki co będziemy musieli się zmierzyć z niżem, którego centrum będzie przechodzić nad Bałtykiem: „Ten niż niestety będzie rozrabiać, bo on będzie blisko nas, ten gradient będzie bardzo duży, a to z kolei oznacza, gdybyśmy chcieli to tak już bardziej przetłumaczyć na to, co się wydarzy za naszymi oknami, to nie tylko opady, ale przede wszystkim bardzo silny i porywisty wiatr. No i będzie wiało w ten poniedziałek i to powieje nawet do kilkudziesięciu kilometrów na godzinę, ponieważ ten niż najbliżej ma na północ, no to nietrudno się domyślić, że te najsilniejsze, najmocniejsze porywy będą dokuczać mieszkańcom Polski północnej”.
Dalej mówiła, że „front wkroczy do Polski już w nocy i on będzie przemieszczać się taką swoją typową, standardową drogą z zachodu na wschód, nie dotrze do Polski południowo-wschodniej, tam przez całą noc powinno być spokojnie i pogodnie. Co jest ciekawe, będzie ciepło tej nocy, więc to będzie taka noc, kiedy dobrze będzie regenerować siły, dobrze będzie nam się spało, gorzej wstawało, bo poniedziałek przed nami. Ponieważ będziemy mieli nad sobą front, to ciepło nie ucieknie do góry, zupełnie inaczej jest, kiedy mamy pogodę wyżową”. I rzeczywiście, temperatura ma wynieść od 12 st. na Suwalszczyźnie, przez 13 st. na obszarze od Pomorza przez Mazury po Podlasie, 14 st. w centrum, na zachodzie i południu kraju, do 15 na Dolnym Śląsku. W dzień „dalsza wędrówka tego frontu, który dotrze już też m.in. na Podkarpacie, na Lubelszczyznę, gdzie mogą pojawić się nawet jesienne burze. W pozostałych regionach wiatr będzie rozrabiać, będzie przeganiać chmury, więc liczymy też w konsekwencji na przejaśnienia. Ale czy to słońce jakoś złagodzi nam temperaturę, wiatr i wilgoć? Nie sądzę. Ta prognozowana temperatura to od 15 do 19 st., ale ta którą poczujemy będzie zupełnie inna, właśnie z powodu tych zjawisk atmosferycznych. Najważniejsze jest to, że to potrwa tylko jeden dzień”. Pozwolę sobie uszczegółowić informację Agnieszki, że w poniedziałek 15 st. będzie w Suwałkach, 16 st. m.in. w Białymstoku, Olsztynie, Szczecinie, 17 st. m.in. w Bydgoszczy, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu, 18 st. w Katowicach i Lublinie, 19 st. w Krakowie i Rzeszowie, zatem południe najcieplejsze, choć w takim kontekście trudno to tak określać.
Co czeka nas w kolejnych dniach? „Już od wtorku poprawa, zmieni się kierunek wiatru na południowo-zachodni stąd zmiany też na termometrach: 18 st., 22 st. więc nieźle jak na początek października, później taka pogoda w kratkę, trochę przelotnych opadów, trochę słońca, mniej wiatru na szczęście i bardziej umiarkowane temperatury – w czwartek do 17 st., w piątek z kolei maksymalnie 16”.
Na koniec nie zabraknie zdjęć z naszą ulubioną pogodynką, która jak zawsze dała ze swojej strony dużo wdzięku i uśmiechu 🙂

Wrzesień żegna się pochmurno, ale dość ciepło

Jesień się rozgaszcza – za nami równonoc, dni są coraz krótsze i ten proces jest niestety nieuchronny. Kończący się miesiąc był wymagający – kapryśny, ze zmiennością warunków atmosferycznych. Najbliższe dni pod tym względem lepsze nie będą, tym bardziej że będzie wzmagał się wiatr, który mamy odczuć z początkiem nowego tygodnia.
W najbliższej dobie uprzywilejowane będzie południe kraju, zaś na pozostałym obszarze może przelotnie padać. Noc ciepła, bowiem najniższa prognozowana temperatura to 10 stopni, a były niedawno takie noce, kiedy odnotowywano mróz, choćby na Podlasiu. I tak wspomniana wyżej wartość będzie dla mieszkańców Suwałk, 11 st. w Białymstoku i Olsztynie, 12 st. w Trójmieście i Lublinie, 13 st. w Bydgoszczy, Krakowie i Poznaniu, 14 st. w Łodzi, Katowicach i Zielonej Górze, 15 st. we Wrocławiu. W dzień biegun ciepła przesunie się na Podkarpacie, gdzie możliwe będzie nawet 20 stopni, ale na Dolnym Śląsku nie będzie źle, bowiem tam ma być maksymalnie 19 st., z kolei o jeden stopień mniej m.in. w Małopolsce, na Kujawach, Ziemi Lubuskiej, Łódzkiej i w Wielkopolsce. Przyzwoite temperatury również na Mazowszu i Pomorzu (17 st.), Mazurach (16 st.), a nawet na Suwalszczyźnie (15 st.).
Wrzesień pożegna nas deszczem, bowiem w poniedziałek popada dosłownie wszędzie, temperatura wyrównana w granicach 15-17 stopni, jedynie na południowym wschodzie 21. Za to w pierwszy dzień października wypogodzi się w centrum i na południu, a na południowym zachodzie mogą być nawet 22 stopnie, w centrum około 18, jedynie na północnym wschodzie chłodno, ledwie 13 stopni.