Choć mamy środek kwietnia, to Wielkanoc będzie chłodna

Sprawdziły się słowa Agnieszki Cegielskiej o ociepleniu w okolicach środy i czwartku. Było nawet lepiej niż zapowiadała, bo zamiast 20 stopni we Wrocławiu były 23, a w Poznaniu zamiast 18 było 21. Jednak ten rok pokazuje nam, że to co dobre szybko się kończy. Od zachodu wkroczy front atmosferyczny, po południu zaczęło padać na Pomorzu Zachodnim, pod wieczór w Wielkopolsce. Gorszą wiadomością jest to, że ciepło zostanie zepchnięte na południe kontynentu, a do nas znowu zacznie płynąć polarny chłód. Mamy to odczuć szczególnie w noc wielkanocną.
Jednak wracając do aktualnych spraw piątkowa noc będzie ciepła: 10 st. we Wrocławiu, 9 w Katowicach, Łodzi i Warszawie, 8 w Krakowie, Lublinie i Poznaniu, 7 w Bydgoszczy, Szczecinie i Suwałkach, 6 st. w Olsztynie i Trójmieście. Padać nie powinno jedynie w regionach południowo-wschodnich. Wielki Piątek sprzyja postnemu nastrojowi, a pogoda będzie temu paradoksalnie pomagać. Szaro, pochmurno, deszczowo – szczególnie na północy i zachodzie Polski. I taki paradoks – w Trójmieście jak nocą termometry mają pokazać 6 st., to za dnia tak samo! Za mocno nie ruszy też temperatura na Mazurach czy w Lubuskim (maksymalnie 9 st.), podobnie na Kujawach (10 st.) czy w Wielkopolsce (11 st.). Nieco lepiej prezentuje sytuacja Górnego Śląska, Mazowsza czy Podkarpacia bo tam 14, a w Małopolsce nawet 15 stopni.
W świąteczne dni mniej opadów, ale chłodniej – w Wielką Sobotę od 7 do 11 st., deszczowo na południu, w górach możliwy śnieg, na pozostałym obszarze dość pogodnie, a na zachodzie nawet słonecznie. Po zimnym poranku z kilkustopniowym mrozem W niedzielę podobnie – od 7 do 12 st. Spacer po ucztowaniu jest dla zdrowia wskazany, ale warto będzie pomyśleć o kurtce, bo o cieple na jakiś czas zapomnimy…

My zaś nie zapominamy o Agnieszce, którą możemy zobaczyć i usłyszeć w materiale z ubiegłego piątku. W okresie świątecznym postaram się uzupełnić kilka wcześniejszych notek, zatem zapraszam do śledzenia i przeglądania 🙂

https://www.easypaste.org/file/RUtdTvXW/Aga080422.mp4?lang=pl

https://www.easypaste.org/file/TXpBGRC5/Aga080422.02.mp4?lang=pl

Pracowity weekend Agnieszki, zapowiedź powrotu ciepła

Wczoraj Agnieszka Cegielska dyżurowała od rana do wieczora na antenach kanałów Grupy TVN, choć w drugiej części dnia najdłużej mogliśmy Ją oglądać w głównym kanale TVN po „Faktach”. Zapowiadała, że „niedziela będzie bardzo podobna do soboty, natomiast już na horyzoncie widać więcej ciepła, więcej przede wszystkim przejaśnień, no i wyższe temperatury”. Nasza ulubiona prezenterka zwracała uwagę, że obecnie na mapie Europy „widoczne cały czasy fronty atmosferyczne, jeden za drugim, wędrują przez Europę Środkową”, co oczywiście zwiastuje opady, a dodatkowo do Polski płynie zimne powietrze z północnego zachodu, zatem o dwucyfrowych temperaturach możemy póki co raczej pomarzyć.
Za nami noc, w której prognozowane było od 0 do 3 stopni, a Agnieszkę ucieszyło to, że najwyższa wartość temperatury miała należeć do Trójmiasta, do którego jak wiemy ma nieukrywany sentyment. Co nas czeka w niedzielę? „W ciągu dnia jeden z tych frontów będzie się wycofywać za południowo-wschodnią granicę, kolejny będzie wędrować taką typową drogą, więc zaznaczy się w wielu regionach, przyniesie opady deszczu, a miejscami nawet śnieg z deszczem, ale miejmy nadzieję, że to ostatnie podrygi takiej mieszanki. I temperatura, właściwie bardzo podobna do tej z soboty – od 7 do maksymalnie 10 stopni i ponownie Podkarpacie, Lubelszczyzna to będą regiony, gdzie temperatura będzie najwyższa i tu warunki biometeorologiczne będą neutralne, w pozostałych regionach będą niekorzystne”.
Kolejne dni to zapowiedź powrotu ciepłej wiosny: „Poniedziałek jeszcze rześki, temperatura od 7 do 9 stopni w najcieplejszym momencie dnia, ale już wtorek wygląda przyjemniej, lepiej – od 9 do 13 stopni i proszę zobaczyć kolejne dni, i to wygląda już bardzo dobrze – w środę od 12 do 18 stopni, w czwartek od 15 do 20, więc ten kwiecień rzeczywiście dużo potrafi poprzeplatać”. Można powiedzieć, że w środę wrócimy mniej-więcej do sytuacji pogodowej, która była 23 marca, a wtedy informacje o tak dobrych warunkach atmosferycznych prezentowała – jakżeby inaczej – Agnieszka Cegielska!

Początek kwietnia kapryśny i wietrzny

Nie mamy spokoju nad naszą częścią Europy. Co chwilę przechodzą kolejne fronty atmosferyczne związane z niżami, które przychodzą znad Atlantyku – ostatnio we znaki dała się niejaka Mirella. Kolejny niż zmierza znad Morza Północnego w kierunku Bałtyku i przyniesie ze sobą silny wiatr i na moment wpuści też nieco cieplejsze powietrze od tego, które było z nami jeszcze parę dni wcześniej i przyniosło choćby opady śniegu na Pomorzu.
W nocy może popadać na północy Polski i będzie to wyłącznie deszcz, bowiem będzie dość ciepło – 9 st. prognozowane jest w Katowicach i we Wrocławiu, 8 st.w Łodzi, Krakowie i Poznaniu, 7 st. w Bydgoszczy i Szczecinie, 6 st. w Gdańsku i Warszawie, chłodniej tylko w Białymstoku, Olsztynie (4 st.) i Suwałkach (2 st.). W ciągu dnia przelotnie popada na północy, a w drugiej części dnia na krańcach zachodnich, a wiatr może osiągać w porywach 70 km/h. Mimo to będzie niemal tak ciepło jak w słonecznych dniach marca: 12 st. na Suwalszczyźnie, 14 st. na Podlasiu, 15 na Mazurach, 16 na Kujawach, Mazowszu i w Wielkopolsce, 17 na Ziemi Łódzkiej i Śląsku, 18 st. na Podkarpaciu i w Małopolsce.
W kolejnych dniach będzie niestety chłodniej i wszędzie może przelotnie padać. W piątek od 9 st. na północnym wschodzie do 14 na południu, w sobotę od 7 do 11. Na początku nowego tygodnia będzie jeszcze mniej, bo przy ledwie czterech stopniach może w południowo-wschodniej Polsce spaść śnieg! Kwiecień póki co przeplata nieco zimy, zero lata. Swoją drogą lato jest na Cyprze – tam mają już 29 stopni, my na takie temperatury długo poczekamy jeśli w ogóle.

https://www.easypaste.org/file/wEebDrTH/Aga050422.mp4?lang=pl

https://www.easypaste.org/file/oOEuvrPY/Aga050422.02.mp4?lang=pl

Stabilna pogoda się kończy, przyjdą opady i ochłodzenie

Panowanie układu wyżowego powoli się kończy. Jeden z „braci” słabnie i odsuwa się nad Morze Czarne, a z północy zacznie się do nas zsuwać front a za nim arktyczne powietrze. Jednak jeszcze w poniedziałek zobaczymy na termometrach nawet 20 stopni na Dolnym Śląsku, a wszystko dzięki ciepłym masom z południa kontynentu, które póki co dominują nad Europą – od Hiszpanii i Wysp Brytyjskich aż po Bałkany i Białoruś!
Najbliższa noc bez mrozu, z wyjątkiem Górnego Śląska (-1 st.). Na północy, zachodzie i w centrum dominować będą wartości na poziomie 3-4 stopni, na Suwalszczyźnie 2 st., na Podlasiu i Lubelszczyźnie 1, około zera w Małopolsce. W ciągu dnia nie powinno padać, nieco większe zachmurzenie na północy, a także na Mazurach i Mazowszu, z kolei na Dolnym Śląsku czy w Wielkopolsce może być nawet bezchmurnie! Poniedziałek szykuje się prawdziwie wiosennie, bo 13 st. mają pokazać termometry w Suwałkach i Gdańsku, 14 w Białymstoku, Olsztynie i Szczecinie, 15 st. w Bydgoszczy, 16 w Warszawie, 17 st. w Lublinie, Katowicach i Poznaniu, 18 w Łodzi, 19 w Krakowie i wspomniane 20 we Wrocławiu. Zacznie wzmagać się wiatr z zachodu, co będzie zapowiedzią dość drastycznych zmian w pogodzie.
Od wtorku pojawią się opady – na północnym wschodzie może pojawić się nawet deszcz ze śniegiem, tam maksymalnie 7 stopni, w centrum 12, na południu 14-15. W środę znacznie chłodniej – odpowiednio 4,9 i 12 stopni, wypogodzi się na północy, deszczowo na pozostałym obszarze kraju. W czwartek już tylko od 4 do 8 stopni, przy czym na wschodzie możliwe opady deszczu ze śniegiem. Tak właśnie ma przywitać się z nami kwiecień i nie jest to bynajmniej przedwczesny primaaprilisowy żart. Nie są to też łatwe czasy dla meteoropatów, bo primo dzisiejsza zmiana czasu, a secundo ciśnienie, które zacznie spadać. Na taką pogodę jak ta jutrzejsza przyjdzie nam długo poczekać…

Taką wiosnę, to ja rozumiem! Choć mogłoby trochę popadać…

Ze względu na panujący już niemal od miesiąca „tryb wojenny” na antenie TVN24, prognozy pogody zostały zredukowane dosłownie do krótkich nagrań z mapką, stąd praktycznie słyszymy jedynie głosy prezenterów, zazwyczaj na kilka minut przed pełną godziną. Jednak na „dużym” TVN-ie prognozy pogody po głównym wydaniu są, i wczoraj mieliśmy okazję zobaczyć Agnieszkę Cegielską i posłuchać Jej aksamitnego głosu.
Na samym początku wspomniała, że „byłoby wspaniale w pogodzie, gdyby jeszcze porcja deszczu była obecna przy tych warunkach atmosferycznych, a na razie czyste i bezchmurne niebo, wyżowo, nocami mroźno, ale z kolei w ciągu dnia przepięknie”, następnie przeszła do prognozy europejskiej gdzie są „widoczne układy wysokiego ciśnienia, które pilnują pogody nie tylko w Europie Środkowej, ale na południe i na zachód od naszego kraju też słonecznie, natomiast w Hiszpanii i Portugalii z kolei dla równowagi pojawiły się chmury i układ niskiego ciśnienia”. Co ważne „do nas płynie szerokim strumieniem dużo ciepła z rejonu basenu Morza Śródziemnego, stąd na termometrach tak wysokie temperatury, zdradzę już teraz, że we Wrocławiu w środę termometr w cieniu pokaże 19 stopni”.
Zresztą Poznań nie chciał być gorszy, i gdy piszę tę informację, mamy też 19 stopni, zatem więcej niż prognozował synoptyk TVN, a za nim Agnieszka: „Dzień po rześkim poranku słoneczny, pogodny, no i przede wszystkim bardzo ciepły – na termometrach (uwaga!), 19 st. we Wrocławiu, 18 w Zielonej Górze, 17 w Poznaniu, 16 Gorzów Wielkopolski, 12 Trójmiasto, 13 Suwałki, 14 Białystok i zamykamy Rzeszowem, tu 17 stopni. To są temperatury prognozowane w cieniu, w słońcu odczuwalne temperatury będą jeszcze wyższe”. W takiej sytuacji barycznej oczywiście wiatr jest znikomy, a warunki biometeorologiczne jak najbardziej korzystne. Jedynym minusem jest zła jakość powietrza, szczególnie nad ranem. O tej porze maseczki, zwłaszcza te z filtrem FFP2 cały czas się przydają.
Co szykuje nam pogoda w najbliższej przyszłości? „Na razie nie widać niestety deszczu, a bardzo jest potrzebny – w czwartek od 11 do 15 stopni, podobnie w piątek, trochę wyższa temperatura na północnym wschodzie – 13, 15 stopni Dolny Śląsk, centrum 14. Kolejne dni nadal bez deszczu – to nie są akurat najlepsze informacje – w sobotę od 10 do 16 stopni, 16 południe kraju, centrum 15, północ od 10 do 12”. Korzystajmy z dobrej pogody, ale popołudniami, wieczorem uważajmy na chłód, a nad ranem na smog.

Potężny wyż nad Polską i Europą. Zaczyna się robić sucho!

Na niektórych stronach internetowych, które nie zawsze zajmują się pogodową tematyką pojawiło się groźne brzmiące słowo: antycyklon. Może się nam kojarzyć z cyklonem, czyli zjawiskiem groźnym – a skoro jest „anty” to powinno być przeciwne. I rzeczywiście tak jest, bo antycyklon, to po prostu bardzo silny wyż, który zapewni spokojną pogodę, choć meteoropatów może przyprawić o ból głowy, bo w jego centrum ciśnienie osiągnie 1050 hPa!
Co ciekawe, w całej Europie praktycznie nie ma stref z opadami, za wyjątkiem południowych Włoch. Centrum owego wyżu stacjonuje nad Bałtykiem, co powoduje, że dostajemy „końcówką” strumienia zimnej masy powietrza, która płynie nad całą Europą Wschodnią i nad Bałkany, zaś cieplej jest nad Europą Zachodnią. Odczujemy to nocą, kiedy przy niewielkim zachmurzeniu nad krajem temperatura szybko spadnie: -8 st. prognozowane jest w Rzeszowie, -7 w Lublinie i Krakowie, -6 w Białymstoku, -5 w Suwałkach i Warszawie. Im bliżej granicy z Niemcami, tym cieplej: -1 st. w Bydgoszczy i Poznaniu, około zera w Zielonej Górze i nawet do 2 st. w Szczecinie. W ciągu dnia spokojnie, bez opadów, z nieco większym zachmurzeniem na północy. Maksymalnie 10 st. możliwe wzdłuż linii Odry, a także w Wielkopolsce, 9 st. na Pomorzu i Kujawach, 8 st. na Mazurach i Ziemi Łódzkiej, 7 st. na Mazowszu, Podlasiu i w Małopolsce, tylko 5 st. na Podkarpaciu. O opadach nie ma mowy, co powoli zaczyna martwić, zwłaszcza hodowców roślin, są bowiem regiony, w których co najmniej od dwóch tygodni nie spadła ani kropla deszczu!
W kolejnych dniach będzie nieco cieplej: w niedzielę od 7 do 11 stopni, w poniedziałek od 10 do 13, cały czas najwyższe wartości odnotowywane będą w Polsce zachodniej. Noce cały czas chłodne, miejscami mroźne. Prawdziwie wiosennie zrobi się w środku tygodnia, na kiedy to synoptycy zapowiadają nawet 18 stopni!

Już za tydzień początek wiosny!

Za nami całkiem przyjemny, pogodny weekend. Co czeka nas dalej w pogodzie? Jeszcze jutro będziemy pod wpływem wyżu, który zacznie się odsuwać znad Rumunii w kierunku Morza Czarnego. Takie położenie jest dla nas korzystne, bo dostajemy ciepłą masę powietrza z południowego zachodu, która dała dziś choćby 12 st. w Poznaniu. Co ciekawe, chłodniej w niedziele było… na Cyprze, bowiem nad wschodnią część basenu Morza Śródziemnego płynie zimne powietrze gdzieś z okolic Syberii!
W Polsce nocą siarczystego mrozu nie będzie, ale przy gwiaździstym, bezchmurnym niebie ujemne temperatury jak najbardziej: -5 st. w Lublinie i Rzeszowie, -4 st. w Krakowie i Suwałkach, -3 st. w Katowicach, Łodzi i Warszawie, -2 st. w Gdańsku, Poznaniu i we Wrocławiu, jedynie w Szczecinie około zera. W ciągu dnia słonecznie, niewielkie zachmurzenie może pojawić się po południu na krańcach zachodnich. Na termometrach wiosennie: 8 st. na Suwalszczyźnie, 9 na Podlasiu, 10 na Pomorzu i Mazurach, 11 na Kujawach, Mazowszu i w Małopolsce, 12 st. w Lubuskim i na Dolnym Śląsku, najcieplej w Wielkopolsce – 13 stopni.
We wtorek popada na zachodzie, ale pozostanie jeszcze dość ciepło – od 7 do 12 stopni. W środę opady przejdą na wschód i zacznie się ochładzać – od 5 do 10 stopni. Od czwartku znów zacznie panować wyż, tyle że będzie inny niż ten obecny, bo będzie ściągać zimne powietrze ze wschodu – dlatego w okolicach Suwałk prognozowane są ledwie 2 stopnie, a na przeciwległym końcu Polski nawet 10. W takich warunkach, cytując Agnieszkę Cegielską „ciepło będzie uciekać do góry” a noce będą mroźne!

Wyżowa pogoda w marcu to słońce, ale i mroźne noce!

Na większą część kraju decydujący wpływ ma wyż w centrum nad Niemcami. Front atmosferyczny znajduje się mniej-więcej na linii wschodniej granicy. Ma to znaczenie o tyle, że chłodniejsze powietrze płynie znad Finlandii nad wschodnią Europę, m.in. do Ukrainy, a także dalej nad Rumunię, Bułgarię i aż nad Turcję. Tymczasem cieplejsze, atlantyckie dochodzi nad Europę Zachodnią i zacznie sięgać także do nas.
I zgodnie z tym może popadać deszcz ze śniegiem na obszarze od Suwalszczyzny po Małopolskę, z kolei na Pomorzu Zachodnim mogą formować się gęste mgły. Ciekawy ma być układ temperatur, bo najcieplej w okolicach Warszawy i tam 0 st., -1 w Trójmieście, a także w Katowicach i Krakowie, -2 st. w Olsztynie, Rzeszowie i we Wrocławiu, -3 st. w Lublinie i Szczecinie, -4 w Poznaniu i -5 st. w Bydgoszczy. W dzień niewiele się zmieni – nadal lepsza pogoda na zachodzie Polski, co również odbije się na wskazaniach termometrów, bowiem 9 st. prognozowane jest na Ziemi Lubuskiej, 8 st. na obszarze od Niziny Szczecińskiej przez Wielkopolskę po Dolny Śląsk. Im bardziej na wschód, tym większe zachmurzenie i niższe wartości: 6 st. na Ziemi Łódzkiej, 5 st. na Mazowszu i w Małopolsce, 3 st. na Podkarpaciu i maksymalnie 2 st. na Suwalszczyźnie i Podlasiu.
W kolejnych dniach czeka nas wyżowa pogoda, nie powinno padać, ale – będzie coraz chłodniej, co może wspomagać wzrost zagrożenia smogiem. W czwartek od 0 do 7 stopni, w piątek od 1 do 5 stopni. W takiej sytuacji czekają nas także mroźne noce. Z kolei w weekend temperatura nieco się „wyrówna”, mianowicie od 4 do 7 st., ale żadnego większego ocieplenia póki co nie widać.

Z okazji Dnia Kobiet składam wszystkim Czytelniczkom, a także najlepszej prezenterce pogody w Polsce, Agnieszce Cegielskiej wielu radosnych chwil, owocujących uśmiechem, a także sporo cierpliwości i wytrwałości, wszakże czasy mamy ostatnio niełatwe.

Na szybką wiosnę nie ma co liczyć

Już za dwa tygodnie przywitamy kalendarzową wiosnę! Ta wiadomość wielu z nas cieszy, podobnie jak to że dzień jest coraz dłuższy, jednak temperatura za oknami nie bardzo będzie chciała rosnąć. Wszystko przez to, że rosyjski niż z brytyjskim wyżem „na spółkę” wciągną do niemal całej Europy zimne powietrze z północy. Utworzy się blokada, która nie pozwoli wchodzić nad kontynent cieplejszym strumieniom znad Atlantyku.
Brytyjski wyż zacznie powoli do nas sięgać, co z jednej strony zapewni pogodne niebo, ale i nocny mróz. Już z niedzieli na poniedziałek będziemy mieć -6 st. w Katowicach, -5 st. w Lublinie, Łodzi i Krakowie do maksymalnie -3 w Gdańsku i Szczecinie. W ciągu dnia strefa zachmurzenia z opadami deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu obejmie wschodnią i częściową centralną Polskę, zaś na północy i zachodzie powinno być spokojnie i tam też najcieplej: 7 st. na Nizinie Szczecińskiej i Ziemi Lubuskiej, 6 st. na Kujawach i w Wielkopolsce, 5 st. na Dolnym Śląsku i Pomorzu Gdańskim. Im bardziej na południowy wschód, tym chłodniej: 4 st. na Mazowszu i Ziemi Łódzkiej, 3 st. na Podlasiu, 2 st. w Małopolsce i tylko 1 st. na Podkarpaciu.
Podobnie rysuje się pogoda w kolejnych dwóch dniach: na wschodzie maksymalnie 2 st. i możliwy przelotny śnieg, zaś na zachodzie nawet do 8 st. i w tamtych rejonach sporo słońca za oknami. Wyż ma się rozwinąć w czwartek – w całym kraju zrobi się niemal bezchmurnie, ale będzie tego cena – na południu i wschodzie Polski temperatura nie przekroczy zera, a nocami spadać może nawet do -10 stopni! Większe ocieplenie ma przyjść dopiero w drugiej połowie miesiąca.

Spokojniejsza pogoda na koniec lutego

Doczekaliśmy chwili wytchnienia od głębokich niżów typu orkanowego, bowiem nad Litwą zainstalował się wyż, który je w pewien sposób zablokował, ale sprawił, że szerokim strumieniem płynie dość zimne powietrze z północy, zresztą nie tylko do nas, ale dalej na południe aż do Grecji! Ciepła masa powietrza dociera jedynie nad Półwysep Iberyjski i południową Francję.
W nocy niewielkie opady śniegu możliwe na krańcach południowych naszego kraju, a ponieważ będzie małe zachmurzenie, to i temperatura znacząco spadnie. W Suwałkach prognozowane jest -8 st., w Olsztynie i Białymstoku -7, w Łodzi -6, w Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu -5, w Gdańsku, Krakowie i Rzeszowie -4, w Szczecinie i Zielonej Górze -3. Dzień zapowiada się wręcz bezchmurnie na północy i zachodzie, nadal możliwy niewielki śnieg na południu. Maksymalne wartości na termometrach będą na plusie, ale bez rewelacji: 5 st. na Pomorzu Zachodnim, 2 st. na ścianie wschodniej, w pozostałych regionach 3-4 stopnie.
Stabilna pogoda ma się utrzymać również na początku marca – we wtorek od 2 do 6 stopni i bez opadów, w środę od 4 do 7, niewielki deszcz możliwy na północnym zachodzie. W czwartek nastąpi pogorszenie – pojawią się opady deszczu ze śniegiem, temperatura nie ulegnie większym zmianom – od 2 do 6 stopni.

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij