Za dwa dni będzie cieplej

Spora część Europy jest pod wpływem niżów – jeden jest nad Bałkanami, drugi u naszych wschodnich sąsiadów, trzeci nad północną Skandynawią. Zaś nad Europą Zachodnią jest wyż, dlatego tam jest spokojnie, choć niezbyt ciepło, bowiem chłód z północy dość śmiało sobie poczyna, spływając nawet nad Włochy. Powietrze z południa zaś płynie do Hiszpanii, Irlandii i znad Turcji do Rosji.

Sytuacja baryczna nad Europą w dniu 7 maja, źródło: tvnmeteo.pl

Nocą przez kraj z zachodu na wschód przechodzić będzie kolejny front z przelotnymi opadami deszczu. Będzie nieco „cieplej” niż choćby dobę wcześniej – jednostopniowy mróz możliwy jest na Mazurach, 1 na plusie w okolicach Łodzi i Katowic, poza tym w wielu regionach 2-3 stopnie, najwyższe wartości w Lublinie (4 st.) i Rzeszowie (5 st.). W ciągu dnia front powędruje sobie na południowy wschód Polski, ale popadać może wszędzie za wyjątkiem Wielkopolski, Lubuskiego i Mazowsza. Na termometrach dość równe wartości: 11 st. na całym Pomorzu i Suwalszczyźnie, 12 st. na Kujawach i Mazurach, 13 st. na Dolnym Śląsku, Lubelszczyźnie i w Małopolsce, 14 st. w pasie od Ziemi Łódzkiej przez Mazowsze po Podlasie.
Od środy zmiany – zacznie wiać z południowego zachodu, a to znacznie lepsza i cieplejsza cyrkulacja. Pojutrze już 19 st. na Dolnym Śląsku, 17 w centrum i 14-16 na wschodzie. W czwartek od 16 do 18 stopni, zacznie jednak padać w Polsce zachodniej i centralnej. Podobnie pod względem temperatury rysuje się również piątek, choć tego dnia według prognozy wszędzie popada.

Wczoraj we „Wstajesz i wiesz” na antenie TVN24 pojawiła się informacje o tym, że znane osoby wspierają akcję tworzenia ogrodów na dachach budynków w stolicy, aby pomagać miejskiej populacji pszczół. Do akcji przyłączyła się m.in. Agnieszka Cegielska. Póki co nie posiadam zdjęcia, które wtedy pokazano – lecz jeżeli je otrzymam, to z pewnością się ono pojawi.

Arktyczne zimno się rozgaszcza

Niż znad Finlandii kieruje do Skandynawii i całej Europy Środkowej arktyczne masy powietrza, z kolei te cieplejsze znad Morza Śródziemnego płyną nad Bałkany i w kierunku Ukrainy i Rosji.

Sytuacja baryczna na 3 maja 2019 roku, źródło: tvnmeteo.pl

Dziś przez kraj przemieszczają się kolejne strefy z przelotnymi opadami deszczu. W drugiej części dnia na południu Polski mogą wystąpić burze, bowiem tam są jeszcze resztki ciepła – nad ranem w Rzeszowie czy Przemyślu temperatura była jeszcze dwucyfrowa, zaś w ciągu dnia osiągnie tam 17 stopni i to będzie maksimum, jakie padnie dziś w kraju. Im bardziej na północny zachód tym chłodniej: na Ziemi Łódzkiej i Mazowszu 14 st., w Wielkopolsce i na Kujawach 13, a na całym Pomorzu chłodno, ledwie 10 st., na Podlasiu tylko o jeden stopień więcej. Musimy pamiętać o słowach Agnieszki Cegielskiej, która zapowiadała też silny wiatr i to, że odczuwalnie będzie o 2-3 stopnie mniej w stosunku do tego, co pokazuje termometr. Mieszanina chłodu, deszczu, wiatru i niskie ciśnienie nie będą sprzyjać aktywnościom na powietrzu w ten świąteczny dzień, choć pewnie znajdą się tacy, co i grilla rozpalą.
Chłód pozostanie z nami przez najbliższe dni. W sobotę ledwie 9 st. prognozowane jest na Pomorzu Zachodnim, 10 st. na Ziemi Lubuskiej i Pomorzu Gdańskim – wszędzie tam może spaść nad ranem deszcz ze śniegiem. Od Wielkopolski przez Kujawy, Mazury aż po Suwalszczyźnie 11 st., na Ziemi Łódzkiej i Dolnym Śląsku 12 st., w Małopolsce 13 st., na Podkarpaciu 14 st. Sucho będzie jedynie w centrum i na Górnym Śląsku. W niedzielę lepsza aura – popada jedynie na ścianie wschodniej i nadal od 10 do maksymalnie 13 stopni.
A propos Agnieszki, mogliśmy Ją oglądać wczoraj w poranku na antenie TVN24. Ze względu na obowiązki nie byłem w stanie wykonać szerokiej relacji tekstowej, ale galeria zdjęć będzie.

Ochłodzenie już u bram

Dla Agnieszki Cegielskiej świąteczny poranek był wyjątkowo pracowity. Musiała bowiem przekazać telewidzom tą niewątpliwie smutną wiadomość, że koniec majówki będzie deszczowy i bardzo chłodny, przez arktyczne powietrze, które napłynie do nas z północy kontynentu.

Sytuacja baryczna na 2 maja 2019, źródło: tvnmeteo.pl

Mówiła, że pogoda w tym okresie roku bywa „Od Sasa do Lasa”, bo potrafi być jeden stopień i może padać deszcz ze śniegiem lub niemal upalnie, jak w ubiegłym roku, choć dla Niej optymalna jest temperatura w okolicy 20 stopni, która akurat w pierwszych dwóch dniach będzie, przynajmniej na południu kraju. Można by tu jeszcze dodać że dwa lata temu Polskę obiegły zdjęcia zaśnieżonego mola w Sopocie – „jak spojrzymy na temperatury i to, co się działo, warunki atmosferyczne w czasie poprzednich majówek, to naprawdę tam był rollercoaster pogodowy, było dosłownie wszystko” – tak ten temat podsumowała.
Dzisiejsza temperatura była łaskawa „w porównaniu do tego co będzie działo się np. w niedzielę, kiedy raptem będziemy mieli 9 st. na Podkarpaciu w najcieplejszym momencie dnia (to właściwie brzmi jak żart), ale 5 maja to najwyższa temperatura jaką prognozujemy dla Bieszczad przy zachmurzonym niebie i przy intensywniejszych opadach deszczu, czyli odczuwalna temperatura będzie na poziomie 5-6 stopni”. Podkreślała, „że właściwie najgorzej wygląda sobota i niedziela – to są te dni, kiedy będzie najchłodniej”. Dodała też, podając szczegóły na najbliższe dni, że „wiatr nasili się już w czwartek i wtedy też spadnie temperatura, szczególnie na północy kraju, gdzie termometry pokażą od 10 do 11 stopni, w centrum 18, południe od 19 do 20. W piątek deszczowo i to wszędzie, burzowo w Polsce południowo-wschodniej, na termometrach od 11 do 17 st., w sobotę popada praktycznie w całym kraju, na północnym,południowym wschodzie niebo zupełnie zachmurzone, spadnie też temperatura również w miastach Polski południowej. Termometry pokażą od 9 do 13 stopni”. Ochłodzenie najszybciej odczuwalne będzie na północy – „na Mazurach już jutro odczuwalna temperatura będzie na poziomie 8 st., może dziewięciu, a raczej przy tym wietrze i porcji wilgoci jutro północny wschód, Trójmiasto i Pomorze Zachodnie, możemy odczuwać o 2-3 stopnie mniej”. Na pytanie o możliwość wystąpienia opadów deszczu ze śniegiem zapowiadanych przez Jej redakcyjnego kolegę, odpowiedziała nieco z przekorą: „mam nadzieję, że te prognozy się nie sprawdzą, myślę że na Kasprowym popada spokojnie śnieg, natomiast liczymy, że śnieg z deszczem się nie pojawi, że troszeczkę jakieś roszady się pojawią, no bo jeszcze trochę do weekendu zostało, a te prognozy już gorsze być nie mogą”, choć zaznaczyła „jak Tomek (Wasilewski) tak powiedział, to nie będę dyskutować”.
Mimo to radziła, byśmy korzystali z tej majowej pogody także i jutro, choć to bardziej słowa dla mieszkańców centralnej i południowej Polski, gdzie będzie jeszcze dość przyjemnie. Choć perspektywa jest taka, a nie inna, to Agnieszka szukała też pozytywów, mamy coraz dłuższe dni, ponadto cały czas opady deszczu są potrzebne rolnikom, sadownikom i leśnikom i oczywiście raczyła widzów pięknym uśmiechem, co możemy zobaczyć w poniższej fotogalerii.

Słoneczna północ, deszczowe południe Polski

Agnieszka Cegielska kontynuuje serię dyżurów na antenach kanałów TVN-u, a spotkanie z Nią choćby przez szklany ekran z pewnością cieszy niejednego Jej sympatyka. Dziś w „Faktach po południu” mówiła, jak dynamicznie zmieniają się prognozy na majówkę. Zgodnie z tą najbardziej bieżącą, którą posiadała w swoich rękach podzieli się ona na dwie części: „Arleta Unton-Pyziołek (nasza synoptyk) powiedziała, że w niedziele (7 maja- przyp. red.) niewykluczone, że w Trójmieście mogą pojawić się nawet opady deszczu ze śniegiem. Tak niestety wyglądają te prognozy, czyli z dnia na dzień coraz chłodniej, tylko jest jakaś taka sprawiedliwość w pogodzie, że pół tej majówki będzie taka znośna, bo to nie będą żadne szaleństwa pogodowe, w kontekście upałów, jutro nawet 20 st. w Polsce południowo-zachodniej, ale już na przykład na Podkarpaciu tylko 13 w najcieplejszym momencie dnia. Jeżeli mamy w prognozie burze, 13 stopni, wiadomo że przy okazji pojawią się opady deszczu to odczuwalna temperatura przy silniejszym wietrze już będzie 10-9 stopni. Natomiast te kolejne dni to jeszcze będą dni łagodniejsze również dla Podkarpacia, bo ta temperatura to będzie 17,18,19 – tak to będzie oscylować”.
Wróćmy jednak do tego co czeka nas w bliższej perspektywie: „Dziś w nocy kontynuacja opadów deszczu na południu Polski, tu na termometrach od 8 do 10 stopni, w centrum 7-8, na północy od 3 do 6, wiatr będzie umiarkowany”, z kolei w innym wejściu antenowym dodała: „Prawda jest taka, że tak jak zaczęło padać na południu, tak nie przestanie w najbliższych dniach – owszem, momentami to będą opady o charakterze przelotnym, ale tego deszczu będzie przybywać właśnie tam. W ciągu dnia tylko 13 stopni na Podkarpaciu, 14 Kraków, 14 Lublin, 16 Katowice, 18 Wrocław(…). Pozostałe regiony – centrum, północ z kolei ze słońcem, także nie będzie źle, bo w Warszawie 19 st., na północnym wschodzie z kolei 18 i bezchmurne niebo, 17 Trójmiasto, 17 Szczecin, 20 Toruń, 21 Poznań”.
Co zapowiada dla nas na przełomie kwietnia i maja? „W środę 16 st. na Podkarpaciu, 17 w centrum, 17 na Dolnym śląsku, 18 st. na Pomorzu Zachodnim, 17 na północnym wschodzie i tam powinno być najspokojniej, zachód, centrum i południe z kolei z deszczem. W czwartek od 17 do 20 st., tym razem nie powinno padać w Polsce północno-zachodniej”. Niestety powtórzyła też informację, że „piątek i sobota to dni, kiedy i będzie deszczowo, i przede wszystkim od soboty będzie dużo, dużo chłodniej, w niedzielę jeszcze mocniej spadnie temperatura”. W sobotę prognozowane jest ledwie od 10 do 14 st., a odczuwalnie może być chłodniej. Zaczęliśmy o dynamicznie zmieniających się prognozach – trzymajmy kciuki, by jednak niekorzystny scenariusz się odwrócił 😉

W ostatni weekend kwietnia Agnieszka budziła uśmiechem

Każdy, kto oglądał 27 i 28 kwietnia „Wstajesz i weekend” w TVN24 mógł zobaczyć Agnieszkę Cegielską i wysłuchać prognoz pogody. Przede wszystkim informowała o froncie atmosferycznym, który już od soboty przemieszczał się z zachodu na wschód, przynosząc ochłodzenie, które odczuliśmy zwłaszcza wczoraj. Całkiem przyjemną i ciepłą sobotą cieszyli się mieszkańcy północnej i wschodniej Polski. Jednocześnie Agnieszka podkreślała, że deszcz zwłaszcza w tym okresie roku jest szczególnie potrzebny przyrodzie, czy rolnikom. Inną zaletą bardziej wilgotnej pogody, o której mówiła, to wytchnienie dla alergików. Zapowiadała również, że w nadchodzącej majówce na tak wysokie temperatury, jakie mieliśmy w piątek, czy sobotę nie ma co liczyć. Sam byłem w tym czasie w bliskim Jej sercu Trójmieście, stąd relacja nieco bardziej okrojona, ale ważne jest to, że zdjęć z Nią nie zabraknie 🙂

Zaczynamy w nowym miejscu!

Po pięciu latach działalności na jednej z polskich platform blogowych, jej kierownictwo zadecydowało o likwidacji całej domeny. Była to dla mnie i innych członków fanklubu smutna wiadomość.

Uśmiechnięta Agnieszka jakby nie było – naturalnie, żródło: profil oficjalny

Dziś witam się z nową społecznością wordpress.com! Początki będą z pewnością trudne, będę musiał dopasować nowy szablon, nauczyć się edycji notek, zatem proszę wszystkich Czytelników o cierpliwość.
Poprzedni dostawca usług dał mechanizm archiwizacji treści z poprzedniego bloga, który przestanie być dostępny z dniem 29 kwietnia 2019 roku. Podejmę wysiłek, aby dokonać eksportu treści tam umieszczonych.

Pozdrawiam serdecznie!
Maciek, Administrator strony