Niż o imieniu Mortimer przyniesie silny wiatr!

W niedzielny wieczór Agnieszka Cegielska informowała na antenie TVN: „Nie da się ukryć, że szykują się zmiany, ale gdybyśmy mieli tak spojrzeć w skali makro na ten nadchodzący tydzień, to tym najtrudniejszym pogodowo dniem będzie poniedziałek, potem już będzie z górki”. Póki co będziemy musieli się zmierzyć z niżem, którego centrum będzie przechodzić nad Bałtykiem: „Ten niż niestety będzie rozrabiać, bo on będzie blisko nas, ten gradient będzie bardzo duży, a to z kolei oznacza, gdybyśmy chcieli to tak już bardziej przetłumaczyć na to, co się wydarzy za naszymi oknami, to nie tylko opady, ale przede wszystkim bardzo silny i porywisty wiatr. No i będzie wiało w ten poniedziałek i to powieje nawet do kilkudziesięciu kilometrów na godzinę, ponieważ ten niż najbliżej ma na północ, no to nietrudno się domyślić, że te najsilniejsze, najmocniejsze porywy będą dokuczać mieszkańcom Polski północnej”.
Dalej mówiła, że „front wkroczy do Polski już w nocy i on będzie przemieszczać się taką swoją typową, standardową drogą z zachodu na wschód, nie dotrze do Polski południowo-wschodniej, tam przez całą noc powinno być spokojnie i pogodnie. Co jest ciekawe, będzie ciepło tej nocy, więc to będzie taka noc, kiedy dobrze będzie regenerować siły, dobrze będzie nam się spało, gorzej wstawało, bo poniedziałek przed nami. Ponieważ będziemy mieli nad sobą front, to ciepło nie ucieknie do góry, zupełnie inaczej jest, kiedy mamy pogodę wyżową”. I rzeczywiście, temperatura ma wynieść od 12 st. na Suwalszczyźnie, przez 13 st. na obszarze od Pomorza przez Mazury po Podlasie, 14 st. w centrum, na zachodzie i południu kraju, do 15 na Dolnym Śląsku. W dzień „dalsza wędrówka tego frontu, który dotrze już też m.in. na Podkarpacie, na Lubelszczyznę, gdzie mogą pojawić się nawet jesienne burze. W pozostałych regionach wiatr będzie rozrabiać, będzie przeganiać chmury, więc liczymy też w konsekwencji na przejaśnienia. Ale czy to słońce jakoś złagodzi nam temperaturę, wiatr i wilgoć? Nie sądzę. Ta prognozowana temperatura to od 15 do 19 st., ale ta którą poczujemy będzie zupełnie inna, właśnie z powodu tych zjawisk atmosferycznych. Najważniejsze jest to, że to potrwa tylko jeden dzień”. Pozwolę sobie uszczegółowić informację Agnieszki, że w poniedziałek 15 st. będzie w Suwałkach, 16 st. m.in. w Białymstoku, Olsztynie, Szczecinie, 17 st. m.in. w Bydgoszczy, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu, 18 st. w Katowicach i Lublinie, 19 st. w Krakowie i Rzeszowie, zatem południe najcieplejsze, choć w takim kontekście trudno to tak określać.
Co czeka nas w kolejnych dniach? „Już od wtorku poprawa, zmieni się kierunek wiatru na południowo-zachodni stąd zmiany też na termometrach: 18 st., 22 st. więc nieźle jak na początek października, później taka pogoda w kratkę, trochę przelotnych opadów, trochę słońca, mniej wiatru na szczęście i bardziej umiarkowane temperatury – w czwartek do 17 st., w piątek z kolei maksymalnie 16”.
Na koniec nie zabraknie zdjęć z naszą ulubioną pogodynką, która jak zawsze dała ze swojej strony dużo wdzięku i uśmiechu 🙂

Wrzesień żegna się pochmurno, ale dość ciepło

Jesień się rozgaszcza – za nami równonoc, dni są coraz krótsze i ten proces jest niestety nieuchronny. Kończący się miesiąc był wymagający – kapryśny, ze zmiennością warunków atmosferycznych. Najbliższe dni pod tym względem lepsze nie będą, tym bardziej że będzie wzmagał się wiatr, który mamy odczuć z początkiem nowego tygodnia.
W najbliższej dobie uprzywilejowane będzie południe kraju, zaś na pozostałym obszarze może przelotnie padać. Noc ciepła, bowiem najniższa prognozowana temperatura to 10 stopni, a były niedawno takie noce, kiedy odnotowywano mróz, choćby na Podlasiu. I tak wspomniana wyżej wartość będzie dla mieszkańców Suwałk, 11 st. w Białymstoku i Olsztynie, 12 st. w Trójmieście i Lublinie, 13 st. w Bydgoszczy, Krakowie i Poznaniu, 14 st. w Łodzi, Katowicach i Zielonej Górze, 15 st. we Wrocławiu. W dzień biegun ciepła przesunie się na Podkarpacie, gdzie możliwe będzie nawet 20 stopni, ale na Dolnym Śląsku nie będzie źle, bowiem tam ma być maksymalnie 19 st., z kolei o jeden stopień mniej m.in. w Małopolsce, na Kujawach, Ziemi Lubuskiej, Łódzkiej i w Wielkopolsce. Przyzwoite temperatury również na Mazowszu i Pomorzu (17 st.), Mazurach (16 st.), a nawet na Suwalszczyźnie (15 st.).
Wrzesień pożegna nas deszczem, bowiem w poniedziałek popada dosłownie wszędzie, temperatura wyrównana w granicach 15-17 stopni, jedynie na południowym wschodzie 21. Za to w pierwszy dzień października wypogodzi się w centrum i na południu, a na południowym zachodzie mogą być nawet 22 stopnie, w centrum około 18, jedynie na północnym wschodzie chłodno, ledwie 13 stopni.

Wtorek jeszcze znośny, środa już deszczowa

W poniedziałkowe popołudnie mieliśmy możliwość słuchać i oglądać prognozy pogody z Agnieszką Cegielską na antenie TVN24, TTV i TVN. Pozwolę sobie zacytować, to o czym mówiła w „Faktach po południu” tuż przed godziną 17:00 : „Będziemy mieć taką pogodę w kratkę i to jest taka ciekawa sytuacja, bo w poniedziałek przez większą część dnia jednak to niebo było zachmurzone i było tak wilgotno, i czuć już taką jesień. Ten wrzesień jest taki wymagający jeśli chodzi o sytuacje atmosferyczną, żeby z kolei we wtorek mogło zaświecić słońce, praktycznie w całej Polsce i temperatura na południu kraju wzrośnie do 22 st., to będzie taka odsłona bardzo przyjemna września: Kraków, Rzeszów – tam taką wartość prognozujemy, ale za nim to się stanie, to jeszcze jesteśmy pod wpływem wyżu, a to z kolei oznacza noc taką rześką bardzo, im dalej na południowy wschód tym trochę wyższa temperatura, więcej powinno pojawić się na termometrach Polski północno-zachodniej, bo tam z kolei już więcej chmur, związanych z frontem atmosferycznym, który to wkroczy do Polski zachodniej w ciągu dnia. I tak, im dalej na wschód, południowy wschód tym ładniej, pogodniej, słoneczniej i cieplej, do 22 st. w cieniu, zachód 18-20 st. i tylko 14 st. Suwalszczyzna, ale tam przynajmniej słonecznie. Kolejne dni to już jest taka pogoda w kratkę, bo tak jak we wtorek słonecznie i pogodnie, tak w środę już deszczowo, bo ten front zawładnie pogodą w całym kraju, trochę lepiej w czwartek”.
Agnieszka mówiła o tym, że w nocy na Podlasiu temperatura miała spaść do 3 st. Okazało się, że było… gorzej, bo w Białymstoku i Suwałkach odnotowano -1 stopień! I to nie przy gruncie. Z kolei w środę noc pewnie będzie cieplejsza, ze względu na chmury, ale… o 20 stopniach możemy zapomnieć. Maksymalnie 19 st. w najcieplejszym momencie dnia ma być na Dolnym Śląsku, ale nie wiadomo, czy przy w pełni zachmurzonym niebie się to wydarzy. Po skosie od Pomorza Zachodniego po Podkarpacie 17 st., a na Mazurach i Podlasiu 15 st., ale tylko tam będzie jutro sucho. W czwartek zgodnie ze słowami Agnieszki ładniejsza pogoda szykuje się na zachodzie – tam już się wypogodzi i od 19 do 21 stopni, z kolei na wschodzie opady, ale już przelotne i w okolicach 17-18 st. Na koniec jak zwykle nie zabraknie zdjęć z naszą ulubioną, uśmiechniętą pogodynką 😀

Ostatnie tchnienie lata?

Warto zapamiętać tą niedzielę nie tylko ze względu na to, że to ostatni dzień kalendarzowego lata, ale też ze względu na to, że po wielu dniach, które należy określić jako chłodne czy wręcz zimne, wróci przyjemna aura, odczują to zwłaszcza mieszkańcy zachodniej Polski.
Za powrót lata odpowiada wyż, który przesunął się znad Europy Zachodniej nad Bałkany, który „wypchnął” na wschód arktyczne powietrze, które spływało do nas w środku tygodnia. Do Europy Środkowej zaczęło spływać powietrze z południowego zachodu, a to kierunek bardzo korzystny, zapewniający łagodną i ciepłą pogodę. I tak rzeczywiście będzie, bo w centrum, na południu i zachodzie w ciągu dnia wręcz bezchmurnie! Umiarkowane zachmurzenie na północy i wschodzie, ale o opadach nie ma mowy. Na termometrach 18 st. w Suwałkach, 19 st. w Olsztynie i Trójmieście, 20 st. w Lublinie i Rzeszowie, 21 st. w Katowicach i Toruniu, 22 st. w Poznaniu i Szczecinie, 24 st. w Zielonej Górze i we Wrocławiu. Ciśnienie będzie blisko wartości optymalnej, a biomet korzystny, więc warto wykorzystać dzień do spacerów czy innych aktywności na dworze.
Tym bardziej warto, bowiem w kolejnych dniach będzie już chłodniej – w poniedziałek jeszcze pogodnie i od 15 st. na północnym wschodzie przez 20 w centrum i na południu, do 22 st. na Pomorzu Zachodnim, we wtorek już tylko 18 st. w centrum i 19 na Dolnym Śląsku, a na zachodzie zacznie padać. To zapowiedź niżu, który zagości nad Polską w środku przyszłego i tygodnia i ma solidnie padać, a temperatury spadną do zakresu 14-17 stopni.

Od kolegi Piotrka uzyskałem informację, że Agnieszka Cegielska prowadziła w czwartek prognozy pogody na antenie TTV w godzinach porannych, niestety nie dysponuje żadnym materiałem zdjęciowym z tego dnia.

Powiało (dosłownie) jesienią w Polsce

„Będzie wiało, będzie się działo, musimy też pamiętać, o tym że rano wiatr jest słabszy niż w ciągu dnia, bo tej siły i mocy nabiera w trakcie i dziś rzeczywiście powieje do kilkudziesięciu kilometrów na godzinę, nad samym Bałtykiem prognozujemy tylko 14 stopni, więc jak będzie wiało i padało, a nawet grzmiało, to ta odczuwalna temperatura będzie niższa o te trzy stopnie”. Wiele słów, które wypowiedziała we wtorkowy poranek Agnieszka Cegielska na antenie TVN24 nie straciło swojej aktualności. Nawet słowa o temperaturze w większości nadal się pokrywają – a jutro będzie tylko 12 st. w Suwałkach, 13 st. w Olsztynie i Katowicach, 14 st. w Białymstoku (i prawdopodobnie nad samym morzem) oraz w Krakowie, 15 st. w Trójmieście i we Wrocławiu, maksymalnie 16 st. w Poznaniu, Szczecinie i Zielonej Górze. „Do czwartku włącznie dni bardzo rześkie, takie jesienią pachnące, z większą ilością chmur, z wiatrem” – jutro silniejsze podmuchy będą towarzyszyć szczególnie na wschodzie kraju, z kolei na zachodzie spokojniej i tam większe szanse na przejaśnienia, choć de facto przelotnie może padać w całej Polsce. Warto dodać, że czeka nas bardzo chłodna noc: na Górnym Śląsku prognozowane są ledwie 3 stopnie, na Ziemi Łódzkiej 4, na zachodzie 5-6 stopni, na Pomorzu Zachodnim i Podkarpaciu 7 i najwyższa temperatura 8 st. na Pomorzu Gdańskim. We wtorek prowadzący żartował, że w pierwszych dniach tego tygodnia woda w Bałtyku będzie cieplejsza od lądu, na co Agnieszka, jako znawczyni morskiego mikroklimatu odpowiedziała: „Dzięki temu w środku zimy mamy jednak to ciepło, które Bałtyk, ta woda oddaje, więc nad samym morzem jest zdecydowanie łagodniejsza sytuacja atmosferyczna niż na przykład na południu”. Wespół z Robertem Kantereitem zachwalała też walory przyrodnicze Bieszczadów, które są podobno najładniejsze właśnie wczesną jesienią, gdy pojawiają się kolorowe liście na drzewach, a szansa na cieplejszy dzień o tej porze roku jest tam znacznie większa niż na przykład na Pomorzu Zachodnim, czy w Trójmieście.
Agnieszka próbowała nieco przykryć niezbyt ciekawą prognozę bieżącą tą długoterminową: „Przed nami perspektywa babiego lata i powrotu przyjemnych temperatur, już w najbliższy weekend na termometrach na południu Polski ponownie 20 st. i bezchmurne niebo, także nie jest tak, że to lato nas całkowicie opuściło. Od piątku sytuacja zacznie trochę się poprawiać, czyli mniej opadów, więcej rozpogodzeń, temperaturowo odczujemy to bardziej od soboty i rzeczywiście ta sobota ma przynieść zmiany, wtedy też rozpoczniemy już pod koniec tygodnia oficjalnie jesień, i więcej słońca, więcej ciepła, babie lato ma do nas zajrzeć”. I tego się trzymajmy – oby prognozowane na niedzielę 24 st. w okolicach Wrocławia się sprawdziło. Nie zabraknie też zdjęć na koniec 🙂

1) Agnieszka wchodzi spoza anteny na pierwszą prognozę pogody
2) Zostaje przywitana żartem, że „pani tak tylko tu przejazdem?”
3) Pociągnęła temat, że „przechodzi tu z bagażami”
4) Po żartach przyszedł jednak czas na prognozę pogody…
5) Po prognozie padło zdanie, że najwięcej gwiazd widać w Gdyni
6) Agnieszka myślała, że chodziło o niebo nad Trójmiastem, ale…
7) Prowadzący miał na myśli festiwal filmowy i gwiazdy kina 😛
8) To kolejne wejście antenowe z Agnieszką
9) Która podkreślała, że jeszcze nie jest tak źle z pogodą…
10) Bo znacznie gorzej może być np. w listopadzie, kiedy są krótkie dni
11) I choć do czwartku nie widać zmiany sytuacji…
12) To pod koniec tygodnia ma się ocieplić…
13) A kalendarzową jesień przywitamy ciepłą, słoneczną pogodą
14) Ta informacja z pewnością wielu ucieszyła
15) Póki co musimy uważać na silny wiatr i cieplej się ubierać
16) Jak na razie wtorkowa prognoza Agnieszki się sprawdza!

Agnieszka Cegielska w weekend odwiedziła Bydgoszcz

Agnieszka Cegielska wybrała się do Bydgoszczy, skąd w sobotni i niedzielny poranek przekazywała widzom TVN24 informacje pogodowe. Poruszała też inne tematy, opowiadając o urokach Starego Rynku w godzinach wieczornych, gdzie pojawiają się turyści i słychać wiele języków. Stwierdziła też, że nie zna drugiego takiego miasta, które byłoby tak zaprzyjaźnione z przepływającymi przez nie rzekami. Opowiadała też o rywalizacji miast o puchar Rowerowej Stolicy Polski, w której stolica województwa kujawsko-pomorskiego aktywnie uczestniczy. Zachęcała wszystkich do aktywności fizycznej, nie tylko bydgoszczan, bowiem niedzielna słoneczna pogoda sprzyjała temu na przeważającym obszarze kraju. Nie zabraknie sporej kolekcji zdjęć z naszą ulubioną pogodynką, która uśmiechu nam nie żałowała 🙂

Wyż da dobrą pogodę w niedzielę, a później ochłodzenie

Wspomniany wyż o imieniu Gaja będzie wędrować znad Niemiec w kierunku Bałkanów przynosząc naszemu krajowi dobrą pogodę, a w ciągu dnia niezłą temperaturę, sięgającą nawet do 24 stopni. Chłód zaś czai się nad Wyspami Brytyjskimi i Skandynawią i niestety przyjdzie do nas w przyszłym tygodniu.
W nocy będzie niemal bezchmurnie, co przełoży się na temperaturę, bo jak to zwykła mówić Agnieszka Cegielska, „ciepło będzie szybko uciekać do góry”. Dawno nie było takiej sytuacji, żeby w większości kraju były jednocyfrowe wartości – jedynie nad morzem będzie 10 stopni, na pozostałym obszarze chłodno: 9 st. na obszarze od Kujaw po Suwalszczyznę, 8 st. w centrum, 6-7 st. na południu. Dzień zacznie się słoneczną pogodą, po południu może zacząć padać na Wybrzeżu. Na termometrach zapachnie jeszcze latem: 24 stopnie prognozowane są w Zielonej Górze i we Wrocławiu, 23 st. w Katowicach, Krakowie, Łodzi i Poznaniu, 22 st. w Rzeszowie, 21 st. w Bydgoszczy i Lublinie, chłodniej w Trójmieście i Olsztynie – tylko 19 st., a w Suwałkach 18 st.
W poniedziałek niestety trzeba będzie zacząć mówić o pewnym słowie na „J”, bowiem zrobi się chłodno i deszczowo. Resztki ciepła zostaną nad Podkarpaciem i tam 21 st., poza tym 17 st., a na północnym wschodzie ledwie 15. We wtorek już jedynie od 15 do 18 stopni i czeka nas zmienna pogoda z dominacją zachmurzenia i przelotnym deszczem.

Dziękuje Wam, drodzy Czytelnicy, bowiem dziś pokonaliście granicę 2’000 odwiedzin! Będę dokładał starań, aby w miarę możliwości na bieżąco przekazywać Wam informacje o działalności Agnieszki :). Zachęcam do lektury bloga i komentowania!

Wreszcie więcej słońca i poprawa pogody

W weekend wpierw padało na zachodzie, a potem na wschodzie, w poniedziałek biegunem ciepła cieszyły się Suwałki, co nie jest częstym wydarzeniem, z kolei wtorek był dniem, który w wielu miejscach zaznaczył się solidnymi opadami: ulewy przeszły choćby w Kołobrzegu czy Łodzi, jesienią zapachniało też w Poznaniu, gdzie nad ranem przy padającym deszczu było ledwie 12 stopni. Co czeka nas w najbliższym czasie?
Do Polski cały czas spływają chłodniejsze masy powietrza z kierunku północno-zachodniego. Tymczasem powietrze afrykańskie dochodzi nad Półwysep Apeniński, Bałkany i do Europy Wschodniej. Niż znad Bałtyku, który dziś przynosił wspomniane opady ma iść dalej na północ, co oznacza że już w nocy może popadać jedynie nad Zatoką Gdańską, poza tym powinno już być spokojnie. Powoli zaczyna się sezon na mgły, co niewątpliwie prowadzi do nas do… kolejnej pory roku. Będzie chłodno: tylko 7 st. jest prognozowane dla Katowic, 8 st. we Wrocławiu i Krakowie, 9 st. w Lublinie, Łodzi i Poznaniu. Ze względu na mniejsze zachmurzenie nieco cieplej na północy: 10 st.w Szczecinie i 12 st. w Trójmieście. W dzień nie powinno padać, a w pasie pojezierzy mogą utrzymywać się mgły z nocy. Mimo to wielu miejscach wyjrzy słońce i wreszcie zrobi się całkiem ciepło: 21 st. prognozowane jest dla Wybrzeża, 22 st. od Kujaw po Suwalszczyznę, 23 st. na Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce i na Podlasiu, 24 st. na obszarze od Dolnego Śląska przez Ziemię Łódzką po Mazowsze, najcieplej na południowym wschodzie: 25 st. na Lubelszczyźnie i 26 st. na Podkarpaciu.
W czwartek szykuje się też niezła pogoda, popadać może jedynie na Pomorzu Zachodnim i od 21 do 24 stopni, z kolei w piątek deszcz na północy Polski i tam ledwie 19 st., na pozostałym obszarze umiarkowane zachmurzenie i do 24 st. W weekend niestety ma się ochłodzić do maksymalnie 19 st., oby ta prognoza jednak się nie sprawdziła…

Wszystkich, którzy oczekują na informacje o Agnieszce Cegielskiej informuje, że pojawiła się na antenie TVN24 podczas poranka w niedzielę (mam kilka zdjęć, które zobaczycie poniżej), zagościła również wczoraj w TTV, jednak tutaj nie dysponuje już żadnym materiałem.

Lato w defensywie, weekend będzie chłodny

Tak jak warto zapamiętać, że 31 sierpnia 2019 był ostatnim dniem z upałami, tak 5 września będzie prawdopodobnie ostatnim w tym roku, w którym słupki termometrów sięgną granicy 25 st. Dziś zwłaszcza wschodnia połowa kraju będzie mogła się cieszyć całkiem przyjemną pogodą – słoneczną i ciepłą – dziś w centrum kraju nawet 26 st., na południu 25. Słynny „komfort termiczny”, czyli temperatura w okolicach 23 stopni czeka mieszkańców północnego wschodu, Mazur, Kujaw i Wielkopolski. Chłodniej nad morzem i w Lubuskim – odpowiednio 21 i 20 st., ale prawdopodobnie za takimi temperaturami w najbliższych dniach zatęsknimy. Od zachodu zmierza do nas kolejny chłodny front atmosferyczny – poprzedni zabrał upał, kolejny zabierze jeszcze więcej. Nie wydarzy się to w dźwięku grzmotów i świetle błyskawic, ba, ten front może objawić się dziś jedynie zachmurzeniem! Jutro na Pomorzu Zachodnim już tylko 17 st., na ścianie wschodniej 19 st., na Śląsku 20 st., w centrum 21. Jedynie na południowym zachodzie słonecznie, poza tym raczej pochmurno z przejaśnieniami, a na północy może popadać. W sobotę pogodnie na zachodzie, deszczowo na wschodzie i trzeba to powiedzieć – chłodno! Od 17 st. w centrum i na Dolnym Śląsku do 19 st. na Pomorzu Zachodnim. Po raz pierwszy od dawna będzie mniej niż 20 st. w całym kraju! Wygląda na to, że nieuchronnie zmierzamy do (aż mi to ciężko wymówić) jesieni. Oby przyszłe prognozy od Agnieszki Cegielskiej jakoś nam ten ból załagodziły…

Koniec upałów w Polsce

„Koniec wakacji oznacza też koniec upałów, pewnie będzie spora grupa osób, którą ucieszy ten fakt, że 35 stopni już się nie pojawi na termometrach”. Tak nowy miesiąc przywitała na popołudniowym dyżurze Agnieszka Cegielska. Co mówiła o prognozie europejskiej? „Na Starym Kontynencie szykują się zmiany, przez Polskę przewędruje front atmosferyczny i spowoduje on, że zacznie do nas płynąć zupełnie inne powietrze i na termometrach zobaczymy temperatury niższe o 10, a nawet miejscami kilkanaście stopni. Już w ogóle w Europie północno-zachodniej i zachodniej po przejściu tego frontu mamy zupełnie inną sytuację atmosferyczną, fachowcy mówią, że jest już po lecie – a to też przed nami, bo jeszcze na południowym wschodzie pojawi się troszeczkę więcej tego cieplejszego powietrza, stąd w poniedziałek termometry na Podkarpaciu pokażą 27 stopni, ale już na zachodzie kraju ta temperatura będzie dużo niższa”.
Agnieszka informowała, że już w przeciągu najbliższej doby będzie się sporo działo za naszymi oknami: „Front atmosferyczny nie dotrze na wschód, stąd tam ta noc będzie bardzo ciepła, bo 18-19 stopni, natomiast na północnym zachodzie już tylko 14. Będą pojawiać się opady i ten front będzie aktywny, więc musimy być przygotowani na to, że te burze w wielu regionach będą takie dynamiczne, będzie im towarzyszyć silny i porywisty wiatr, nie wykluczone są również opady gradu w ciągu dnia. No i dalej ta wędrówka frontu – do Polski wschodniej dotrą te chmury, dotrą też burze, właściwie chyba pod wieczór, jeśli chodzi o krańce. I temperatura: proszę zwrócić uwagę na to, co będzie się działo we Wrocławiu kontra południowy wschód, ta amplituda będzie znaczna, bo nad Polską zetkną się dwie zupełnie różne masy powietrza, stąd tak dynamicznie zmieniająca się pogoda”. W ciepłej zazwyczaj stolicy Dolnego Śląska będzie jutro ledwie 18 st. i tam raczej na słońce nie ma co liczyć, około 20 st. w deszczowej Bydgoszczy i Łodzi, 21 st. w Poznaniu i Trójmieście, gdzie również popada, 22 st. w Zielonej Górze i Szczecinie – w tym ostatnim będzie się już wypogadzać. W ciągu dnia burzowo na całej ścianie wschodniej, ale tam też cieplej: w Suwałkach 23 st., w Białymstoku 25 st., w Lublinie i Rzeszowie wspomniane 27, co pokazuje wspomnianą przez Nią różnice.
Co czeka nas w kolejnych dniach? „We wtorek od 16 do 22 st., popada na północnym i południowym wschodzie, na zachodzie i w centrum będzie spokojnie. W środę od 20 do 25 st., słonecznie, pogodnie i przyjemnie, 25 st,. maksymalnie na Pomorzu Zachodnim. W czwartek od 20 do 25, popada na północy, w centrum i na zachodzie”. W piątek po napływie kolejnej porcji chłodu, nawet dwudziestostopniowa temperatura stanie się wspomnieniem. Czy w kolejny weekend nastąpi odbicie? Jest ono możliwe, jednak jedno jest pewne – trzydziestu stopni już prawdopodobnie nie zobaczymy… Będziemy za to mogli zobaczyć dziś kolejne zdjęcia z Agnieszką w roli głównej 🙂