Upał słabnie, wtorek jeszcze burzowy

W weekend potężna nawałnica z opadami przekraczającymi 80 litrów wody na metr kwadratowy przeszła przez Katowice. Taka ilość była równoważna do… lipcowej normy opadów dla tego miasta! Dziś z kolei ulewa przeszła przez stołeczne Bielany. Burza ma to do siebie, że jest zjawiskiem gwałtownym, ale jednocześnie dość lokalnym. Szczególnie widać to w dużych miastach, gdzie w dwóch różnych dzielnicach może być zupełnie inna pogoda.
Dynamiczna aura z nami pozostanie – jeszcze w nocy możliwe są burze w centralnej i południowej Polsce. Na północy będzie już spokojniej, bowiem tam zacznie docierać chłodniejsze powietrze znad Skandynawii. Tymczasem na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku noc tropikalna, bo temperatura nie spadnie tam poniżej 20 st., całkiem blisko tego (19 st.) będzie też m.in. na Mazowszu, Lubelszczyźnie, w Małopolsce i Wielkopolsce. 18 st. minimalnie na Kujawach i Podlasiu, 17 st. na Mazurach i Pomorzu, i „tylko” 16 st. na Suwalszczyźnie. W dzień nadal burzowo i wielu miejscach upalnie: 30 st. prognozowane jest choćby w Łodzi, Lublinie czy Krakowie. Poza tym 29 st. we Wrocławiu, w Katowicach i Poznaniu, 28 st. w Zielonej Górze, 27 st. w Olsztynie i Szczecinie, 26 st. w Białymstoku i 25 st. w Trójmieście i Suwałkach. Nad samym morzem może być o 2-3 stopnie chłodniej. Jutro największe prawdopodobieństwo wystąpienia wyładowań atmosferycznych w południowo-wschodniej części kraju.
W kolejnych dniach afrykański żar ustąpi – w środę maksymalnie 26-27 st. na południu Polski i tylko tam możliwe lokalne burze, na północy już tylko 22-24 st., podobna sytuacja w czwartek, z tym że burze mają w ogóle zaniknąć. Długoterminowe prognozy pokazują, że sierpień przywita się z nami pogodą stabilniejszą, ale chłodniejszą, zwłaszcza nad Bałtykiem, gdzie temperatura ma spaść poniżej 20 stopni.

Z uzyskanych przeze mnie informacji Agnieszka Cegielska w ostatnim tygodniu mile spędzała czas m.in. nad Bałtykiem. Ja zaś wykorzystam sytuację, aby jeszcze uraczyć Was zdjęciami z dnia 17 lipca, kiedy dyżurowała na antenie TVN24 🙂

Na zachodzie Europy rekordy, u nas bez ekstremalnych upałów

W Paryżu odnotowano 42,6 st., co jest rekordem od momentu prowadzenia pomiarów temperatury! Z kolei w niemieckiej miejscowości Lingen termometry osiągnęły wartość 40,9 st., co również zapisze się w historii tamtejszej meteorologii. W Londynie „tylko” 38,1 stopnia, ale dla Wyspiarzy to szokujący upał. Wyż Ivonne, którego centrum co ciekawe znajduje się nad… Skandynawią, sprowadza zwrotnikowe powietrze do całej Europy Zachodniej. U nas wpływ tego powietrza też jest, ale nie w takiej sile – wczoraj w Zgorzelcu, zatem przy samej granicy z Niemcami odnotowano 35 st.
Sytuacja u nas jest inna choćby z tego powodu, że wschodnia połowa kraju jest pod wpływem frontu atmosferycznego związanego z niewielkim niżem z pogranicza Białorusi i Rosji. Ten czynnik sprawia, że będą tam możliwe przelotne opady deszczu i lokalne burze. Tymczasem na zachodzie i północy pogodnie. Najwyższa temperatura na dziś prognozowana jest na Dolnym Śląsku – tam 30 st. Poza tym na Ziemi Lubuskiej 29 st., na Pomorzu Zachodnim i w Wielkopolsce 28, na Ziemi Łódzkiej 27, na Mazowszu i w Małopolsce 26, na Pomorzu Gdańskim, Mazurach i Lubelszczyźnie 25 st., na Podlasiu 24 st.
W sobotę wszędzie, za wyjątkiem Dolnego Śląska, możliwe są burze i będzie nieco chłodniej, bowiem od 24 do 28 stopni. W niedzielę z kolei burze na zachodzie i południu i znów cieplej – od 28 do 32 stopni.

Dla wszystkich fanów Agnieszki Cegielskiej mam ciekawą informację: w kioskach jest dostępny tygodnik „Program TV”, z którego okładki uśmiecha się do nas nasza ulubiona pogodynka :). W środku znajdziemy też krótki artykuł, w którym jest mowa m.in. o tym, gdzie i jak lubi wypoczywać, przypomina też kilka faktów z Jej biografii (choćby o długoletnim pobycie w różnych krajach świata). Muszę jednak wytknąć poważny błąd redaktorom czasopisma, bowiem Agnieszka Cegielska NIE JEST autorką książki „Bóg w wielkim mieście” – napisała ją dziennikarka TVN, Katarzyna Olubińska.

Program TV nr 38/2019 z Agnieszką w roli głównej (zdjęcie wykonano telefonem)

Do Polski zbliża się upał!

Polska dostaje się pod wpływ wyżu, który znad Niemiec powędruje w kierunku Bałtyku, jednocześnie odsuwając w kierunku Białorusi i Ukrainy front atmosferyczny, który przyniósł dziś szary i deszczowy poranek na zachodzie kraju. Oprócz tego, że niebo się przejaśni i będzie więcej słońca, to dodatkowo zacznie do nas płynąć gorące zwrotnikowe powietrze – to samo, które obecnie przynosi upały w Hiszpanii czy we Francji, gdzie temperatura dochodzi w okolice 40 stopni! U nas tak gorąco nie będzie, ale wartości rzędu 32-33 st. w weekend są jak najbardziej możliwe.
Noc będzie ciepła, choć niekoniecznie sucha – może przelotnie popadać na przeważającym obszarze kraju. Wolne od tego będą tylko krańce zachodnie, Dolny Śląsk i Wielkopolska. Na termometrach 13 st. na Podlasiu i Podkarpaciu, 14 st. na Mazurach i Lubelszczyźnie, 15 st. na Mazowszu, Ziemi Łódzkiej i na całym Pomorzu, 16 st. na Kujawach i Ziemi Lubuskiej, 17 st. na Dolnym Śląsku. W ciągu dnia pogoda będzie się poprawiać – resztki frontu i przelotne opady pozostaną na wschodzie, w centrum umiarkowane zachmurzenie, a na zachodzie już tylko małe. I tam będzie już upalnie – w Zielonej Górze i we Wrocławiu prognozowane jest 30 st. Z kolei termometry w Szczecinie mają pokazać 28, w Poznaniu 27, w Katowicach i Łodzi 26, w Krakowie i Trójmieście 25, w Białymstoku i Rzeszowie 24.
W kolejnych dniach jeszcze cieplej: w czwartek od 25 st. na północnym wschodzie do 32 na północnym zachodzie Polski, w piątek od 26 do 31 st. Ma utrzymywać się tendencja ze słoneczną i suchą pogodą w części zachodniej i bardziej wilgotną z lokalnymi burzami w części wschodniej.

Widzowie TVN24 mogli przywitać nowy tydzień, oglądając „Wstajesz i wiesz” z aktywnym udziałem Agnieszki Cegielskiej, która jak zwykle przedstawiała najważniejsze informacje pogodowe. Niestety, podobnie jak w piątek nie było mi dane, abym mógł dla Was zrobić szeroką relację. Jednak podobnie jak wtedy, udało mi się wykonać kilka zdjęć, które będziecie mogli ujrzeć 🙂

Niedziela burzowa i wielu regionach upalna

Już nocą nad Polską zjawią się dwa fronty atmosferyczne związane z niżem znad Szwecji. Na początek przejdzie front ciepły, który wpuści nad południową część kraju upalne powietrze znad Afryki, dlatego w ciągu dnia właśnie tam będzie powyżej 30 stopni, z kolei zaraz za nim ruszy kolejny, tym razem chłodny, który zacznie przynosić burze.
Jeśli mówimy o nocy, to będzie ona bardzo ciepła – otrzemy się wręcz o tzw. noc tropikalną, bowiem na zachód od linii Wisły temperatura nie spadnie poniżej 19-18 stopni. Na Mazowszu i Podkarpaciu 17 st., na Mazurach 16, chłodniej na Podlasiu i Suwalszczyźnie (odpowiednio 14 i 13 stopni). W ciągu dnia, za wyjątkiem Pomorza Zachodniego wszędzie prognozowane są opady deszczu i burze. Szczególnie silne (z opadami do 30 litrów wody na metr kw. powierzchni, a nawet gradem) mogą być tam, gdzie temperatura będzie najwyższa, zatem w południowo-wschodniej części kraju: 32 st. mają pokazać w niedzielę termometry w okolicach Krakowa, 31 st. w Rzeszowie, 30 st. w Lublinie. Ciepło, ale nie upalnie w innych miastach: 29 st. w Białymstoku, Łodzi i Wrocławiu, 28 st. w Olsztynie, Poznaniu i Zielonej Górze, 27 st. w Trójmieście, 26 st. w Szczecinie.
Początek nowego tygodnia dość „stabilny”, bowiem na termometrach zobaczymy od 24 do 27 stopni, przelotnie popadać może na ścianie wschodniej. W centrum przyjemna wartość 25 stopni. Prawdziwe lato szykuje się od środy – nad Polską zagości wyż, będzie wręcz bezchmurnie, a temperatura może dochodzić do 32 st. i to na północy kraju! Wszyscy ci, którzy będą wtedy spędzać wakacje nad morzem powinni być usatysfakcjonowani.

Uzyskałem informacje o tym, że w piątkowy poranek mogliśmy słuchać i podziwiać urodę Agnieszki Cegielskiej podczas porannego dyżuru na antenie TVN24. Niestety tym razem nie mogę powiedzieć „do trzech razy sztuka”, gdyż ze względu na obowiązki zawodowe nie było mi dane, aby wykonać dla Was szeroką relację – jednakże mam kilkanaście zdjęć z Agnieszką, które mimo trudności udało mi się wykonać i którymi się podzielę :).

Szykuje się naprawdę ciepły weekend!

„Kto nie mógłby piękniej opowiedzieć o pogodzie nad Bałtykiem, jak nie dziewczyna znad morza?”. Tak prowadzący pasmo „Wstajesz i wiesz” w TVN24 zapowiedział Agnieszkę Cegielską, która mówiła, że musimy mieć dużą cierpliwość do nadmorskiej pogody, która bywa kapryśna, towarzyszy nam wiatr i trudno nam liczyć na to, że będziemy mieć zawsze temperatury rodem z Morza Śródziemnego. Podkreślała jednak, że urlopowicze, którzy wybrali się na wakacje w drugiej połowie lipca będą mieć lepsze warunki za oknami niż ci z pierwszej części miesiąca.
Ostatnie poranki nie były zbyt ciepłe, choć i tu pogodynka znajdowała zalety, bo w takich warunkach dobrze się śpi (kto oczywiście ma taką możliwość). Za tą sytuację odpowiada niż: „Rico to wydawać by się mogło, że gdzieś tam z południa, prawda, a tutaj proszę, niż znad Rosji, Rico ze wschodu, który powoduje, że do naszego kraju płynie takie chłodne, wilgotne powietrze (jak na drugą połowę lipca to zdecydowanie za chłodne), ale przynajmniej w ciągu dnia sytuacja na termometrach zmieni się, bo jeśli zobaczymy 24-25 st. to nie będzie tak źle. Natomiast poranek rześki, ale nie tak chłodny jak te ostatnie poranki, kiedy mieliśmy 5 i 6 stopni, na przykład Łodzi czy w Kielcach. Teraz (nad ranem) kilkanaście stopni, no bo front nad Polską i chmury, więc to ciepło nie uciekło tak mocno do góry(…). Dziś w ciągu dnia jeszcze opady, takie przelotne na wschodzie kraju i północy i powoli już wszystko idzie ku lepszemu, bo będzie się wypogadzać i przede wszystkim będzie coraz cieplej, a nawet gorąco w najbliższy weekend”. Dziś po południu od 17 st. na Suwalszczyźnie, przez 18 st. na Mazurach, 21 st. na Pomorzu Gdańskim i Mazowszu, 22 st. na Kujawach i Lubelszczyźnie, 23 st. na obszarze od Pomorza Zachodniego przez Wielkopolskę po Ziemię Łódzką, 24 st. w Małopolsce i na Podkarpaciu do 25 st. na Dolnym Śląsku. Ciśnienie będzie niskie, wiatr niestety chłodny z kierunku północnego.
Agnieszka podzieliła się z widzami tym, co usłyszała w redakcji od Tomasza Wasilewskiego i Wojciecha Raczyńskiego, że w weekend temperatura może przekroczyć 30 st. na południu kraju, a skoro tam będzie upalnie, to na północy powinno być całkiem przyjemnie: „Znamy już prognozy na najbliższą noc, przyniesie ona ewentualnie burze na wschodzie kraju, spokój będzie na zachodzie, ale ponieważ niebo będzie spokojniejsze, pogodniejsze no to ciepło będzie uciekać do góry i ta noc najbliższa będzie chłodniejsza od tej minionej – od 9 do 12 st. będzie w nocy, natomiast jutro dzień przyniesie z kolei zdecydowaną poprawę pogody, bo w czwartek od 22 do 27 stopni, także już zdecydowanie cieplej, gdzieś tam na wschodzie mają się pojawić opady, być może burze na północnym wschodzie, w piątek do 28, w sobotę nawet do 30 na Dolnym Śląsku, w niedzielę być może lokalnie do 31, natomiast ten najbliższy weekend rzeczywiście zapowiada się bardzo ciepło. Właściwie już od jutra poczujemy to, dlatego że jutro w Warszawie będziemy mieć 24 st. i spokojne niebo, więc to będzie w okolicach komfortu termicznego, tak jak zresztą w Trójmieście, natomiast na południu i południowym zachodzie Polski już 27 st. Kolejne dni coraz gorętsze, będzie jedno ale – może nie tak sobota, ale niedziela zapowiada się mocno burzowo, no i wtedy rzeczywiście mogą się pojawić nawet opady gradu”. Cóż, jak Ona sama trafnie podsumowała: „nasz klimat jest zmienny, nudy nie ma, w czerwcu mamy tropiki, w lipcu mamy jesień, a przed nami rzeczywiście polskie lato”. Ja jednak niezmiennie staram się, aby dać Wam kolejne zdjęcia z najlepszą pogodynką Polski 😀

1) Agnieszka Cegielska tuż przed 7:00 na antenie TVN24
2) Prowadzący powiedział, „że jak zwykle miło Ją widzieć”
3) Przyznała, że choć trudno wstaje się o 4:30 rano…
4) To i tak przywitała widzów promiennym uśmiechem
5) Agnieszka w pośpiechu zdążała na kolejną prognozę
6) Sprzątała bowiem swoje biurko, a lubi mieć porządek
7) Mówiła też o rozmowach synoptyków w dziale meteo
8) Prognozy na weekend są gorętsze od tych z przedwczoraj
9) W weekend możliwe ponad 30 st. na południu Polski
10) Po chłodnych dniach wreszcie poczujemy lato
11) Będzie ono jednak łagodne, nie tropikalne
12) Ostatnia migawka z dzisiejszego „Wstajesz i wiesz”
13) Agnieszka wita się widzami „Dnia na żywo”
14) Przypomniała, że dziś może padać na północy i wschodzie
15) Zapowiedziała też stopniowe ocieplenie
16) Widać na mapie czwartkowej, już wszędzie powyżej 20 stopni
17) W piątek będzie już naprawdę ciepło – od 24 do 28 stopni
18) „W życiu nie można mieć wszystkiego” – ceną za to będą burze
19) Na Jej uśmiech zawsze warto czekać do końca 🙂
20) Po godzinie znów mogliśmy Ją zobaczyć
21) I choć sama prognoza się powtórzyła
22) To cieszył ją tłum odpoczywających nad Bałtykiem
23) W kolejnych dniach pogoda będzie temu sprzyjać
24) Nie ma to jak dobra prognoza od Agnieszki 🙂

Druga połowa lipca będzie cieplejsza!

Miałem krótki wyjazd weekendowy nad morze, zaś Agnieszka Cegielska wróciła po dwutygodniowej przerwie na antenę TVN24, gdzie prezentowała najnowsze informacje pogodowe: „Prawda jest taka, że w wielu miejscach ten poranek był bardzo rześki, skrajne temperatury – Łódź i Kielce, tutaj mieliśmy takie temperatury, bardziej charakterystyczne dla jesieni niż środka lata (5 st. w Łodzi, 6 st. w Kielcach), ale uspokajamy – ta temperatura wzrośnie nawet do 25 stopni. Dzień zapowiada się bardzo przyjemnie, dużo przyjemniej niż ostatnio, dlatego że właściwie wszędzie będziemy mieć albo komfort termiczny, albo trochę powyżej komfortu. W wielu miejscach już od rana to słońce się pojawiło, także ta temperatura będzie rosnąć. No i dużo lepsze warunki również nad Bałtykiem, bo ta pierwsza część lipca, te pierwsze dwa tygodnie były dosyć kapryśne – wiało, dmuchało i zimno było, niebo było zachmurzone w wielu miejscach, natomiast teraz powinno być zdecydowanie przyjemniej, lepiej”. I jest, bowiem znacznie lepiej wygląda 23-24 st. prognozowane dziś dla Wybrzeża, niż 17-18, a takie wartości w ubiegłym tygodniu się zdarzały.
Czeka nas pogodny dzień, lokalnie może nawet bezchmurny, nad Polską rozbudowuje się wyż, dlatego barometry w stolicy pokazują 1024 hPa. W pogodzie spokój, na termometrach wspomniane przez Agnieszkę komfortowe temperatury: 21 st. w Suwałkach, 22 st. w Olsztynie, 23 st. w Trójmieście i Lublinie, 24 st. m.in. w Krakowie, Poznaniu i Toruniu, 25 st. w Łodzi i Katowicach, 26 st. we Wrocławiu.
Nasza ulubiona pogodynka mówiła też o prognozie na kolejne dni: „Nie widać na razie, żebyśmy mieli przekroczyć trzydziestkę, około 30 st. ma się pojawić pod koniec tygodnia gdzieś tam na południu, ale to też nie jest jakaś fala upałów. Będzie cieplej, tyle tylko że to będzie takie ciepło łagodne, taki komfort termiczny, szczególnie na północy (22-23 st.). Myślę, że jest dla naszych organizmów pogoda przyjemniejsza”. Nie grożą nam wartości rzędu 36-37 stopni, jakie były w czerwcu, a przynajmniej tak mówią prognozy długoterminowe do końca miesiąca, co akurat Ją jako zwolenniczkę umiaru życiowego cieszy. No i wszyscy spragnieni zdjęć też się doczekają 🙂

1) Agnieszka Cegielska tuż przed 7:00 mówiła o rześkim poranku
2) Np. w Łodzi było tylko 5 st., ale to złe miłego początki
3) Bowiem w ciągu dnia w całej Polsce będzie powyżej 20 st.
4) W kolejnej prognozie poszerzała dobre wiadomości
5) Czeka nas ciepłe, ale nie upalne lato
6) Za kilka dni na południu możliwe będzie 30 st., ale nie więcej
7) To lepsza sytuacja niż ta z chłodnego początku lipca
8) Ostatnie chwile z Agnieszką tuż przed serwisem informacyjnym
9) Agnieszka wita widzów „Dnia na żywo”
10) Potwierdziła, że czeka nas słoneczny dzień
11) Jutro może popadać, ale deszcz będzie przelotny
12) Z kolei w środę lepsza aura na zachodzie Polski
13) Uśmiechnięta Agnieszka na tle plaży we Władysławowie
14) Jakby nie było, pogoda sprzyjająca do plażowania 🙂

Będzie nieco cieplej, ale popada i może zagrzmieć

Tak jak pisałem kilka dni temu, o początku miesiąca można by mówić, że to „lipcopad”, bowiem temperatury jak na lato nie są zbyt wysokie, a na Kasprowym Wierchu odnotowano wartości w okolicy zera! Po kilku dniach z chłodem z północnego zachodu popłynie cieplejsze, ale wilgotne powietrze związane z frontem atmosferycznym, który przybędzie do nas znad Czech. Może to ucieszyć zwłaszcza tych, którzy oczekują deszczu, bo z suszą mierzy się zwłaszcza południowo-zachodnia i zachodnia Polska.
Właśnie tam już dzisiejszej nocy pojawią się opady, może również zagrzmieć. Spokojniejsza pogoda na północy i wschodzie. Na termometrach 10 st. na Suwalszczyźnie, 11 st. na Podlasiu i Mazurach, 12 st. na Pomorzu, 13 st. na Kujawach i Mazowszu, 14 st. na Ziemi Łódzkiej i w Wielkopolsce, 15 st. na Dolnym i Górnym Śląsku, a także w Małopolsce. W ciągu dnia strefa z opadami i lokalnymi burzami (z wiatrem do 70 km/h i opadem do 20 litrów wody na metr kwadratowy) przemieści się na północ. Wolne od opadów pozostanie Pomorze Gdańskie, Mazury i Suwalszczyzna. Temperatury maksymalne powinny wszędzie przekroczyć 20 stopni – tyle ma być w najchłodniejszych Suwałkach, 21 st. w Trójmieście, 22 st. w Białymstoku i Olsztynie, 23 st. w Bydgoszczy, Łodzi i Poznaniu, 24 st. w Zielonej Górze, 25 st. w Katowicach, Krakowie i Rzeszowie.
W kolejnych dniach będzie się zmieniać rozkład opadów – w niedzielę parasole przydadzą się jedynie na południu, z kolei w poniedziałek na zachodzie. Co do temperatury to bez większych zmian: od 20 st. na północnym wschodzie, przez 23 w centrum do 24-25 st. na południu. Prognozy długoterminowe nie przewidują nagłej fali upałów. Są informacje, że pod koniec miesiąca może się ocieplić o kilka stopni, ale wygląda na to, że „cieplej już było”.

Otrzymałem informację, z której wynika, że Agnieszka Cegielska od początku lipca przebywa na urlopie. Ze swojej strony, a także w imieniu fanklubu życzę spokojnego wypoczynku 🙂

Chłodne oblicze lata jeszcze potrwa…

Polska znajduje się w zatoce niżu z centrum nad zachodnią Rosją. Płynie do nas chłodne, polarnomorskie powietrze z północy Europy. Cieplejsze płynie do krajów basenu Morza Śródziemnego, np. nad Włochy i Bałkany Zachodnie.

Prognozowany ruch mas powietrza w dniu 9/07/2019, źródło: TVN Meteo

Jutro na wschodzie prognozowane są lokalne burze z opadami do 15 litrów wody na metr kwadratowy. Niewielki, przelotny deszcz możliwy także na zachód od linii Wisły, sucho jedynie na południowym zachodzie Polski. Cały czas chłodno na Pomorzu i Mazurach, ledwie 17 st. w najcieplejszym momencie dnia, o jeden stopień więcej na Mazowszu i Podlasiu. Nieco cieplej w pasie od Niziny Szczecińskiej przez Wielkopolskę, Ziemię Łódzką po południe kraju, ale tam co najwyżej 20 stopni. Najcieplej na Dolnym Śląsku: 21 stopni.
Podobna sytuacja w środę, przelotny deszcz możliwy wszędzie, nieco cieplej na zachodzie (20-21 stopni), w centrum około 19 st., na północnym wschodzie tylko 17 st. Czwartek nieco cieplejszy i już wszędzie powyżej 20 stopni, a na południowym zachodzie nawet 24 st., całkiem sporo jak na ostatnie dni. Większe ocieplenie spodziewane jest dopiero w trzeciej dekadzie miesiąca, czyli nad morzem cały czas niełatwe dla urlopowiczów warunki.

Płynie polarnomorskie powietrze, nad morzem chłodno!

W niedzielę w Wielkopolsce było tak ciepło jak na Saharze, a wczoraj w Łebie było tak jak na… Islandii – pokazuje to jak szybko potrafi się zmieniać u nas pogoda. Wszyscy ci, którzy postanowili pojechać nad Bałtyk w pierwszych tygodniach lipca mogą śmiało powiedzieć – chyba źle wybraliśmy… Bo towarzyszą im przelotne opady i wszechobecny chłód. W Zatoce Gdańskiej temperatura powietrza jest niemal zbliżona do temperatury wody, która wynosi 18,5 stopnia! Taka sytuacja jest charakterystyczna dla wczesnej jesieni. Nie ma dobrych wiadomości, bo spływ chłodnego polarnomorskiego powietrza ma się utrzymywać w kolejnych dniach.
Dziś najlepsza pogoda na południu kraju – bezchmurne niebo i przyjemne wartości 25-26 stopni. W centrum już więcej chmur i maksymalnie do 22 st. Najchłodniej nad samym morzem, na Mazurach i Suwalszczyźnie, gdzie temperatura nie przekroczy 20 st., dodatkowo w tych regionach możliwe są przelotne opady deszczu. Szczegóły prezentuje poniższa mapka:

Pogoda na czwartek, 4/07/2019 (źródło: TVN Meteo)

Piątek będzie jeszcze chłodniejszy: ledwie 16 st. prognozowane jest dla Suwalszczyzny, 19 na Pomorzu i w centrum. Najcieplej na Podkarpaciu, gdzie 23 st. W całym kraju możliwe są przelotne opady deszczu. W sobotę nieco lepiej – więcej słońca i nieco cieplej: od 20 st. na północnym wschodzie przez 23 st. w centrum do 26 st. na Dolnym Śląsku. W niedzielę znów popada na północy kraju i tam najchłodniej (do 20 st.), w centrum 22, na południowym zachodzie 25 st. Wygląda na to, że podział na chłodną północ i ciepłe południe utrzyma się w kolejnych dniach. Nie grożą nam też fale upału, które towarzyszyły nam w czerwcu.

Agnieszka zapowiada solidny, ale jednodniowy upał

W sobotni wieczór na antenie TVN Agnieszka Cegielska zapowiadała dość mocny napływ zwrotnikowego powietrza do Polski: „Przed nami niedziela, która zapowiada się wyjątkowo upalnie, rekordów francuskich bić nie będziemy i wcale tego nie pragniemy, bo kilka dni temu ta temperatura na południu Francji przekroczyła 45 stopni w cieniu, ale u nas na przykład na Dolnym Śląsku jutro temperatura odczuwalna to będzie temperatura właśnie na poziomie 40 stopni. Dobra informacja jest taka, że to potrwa tylko jeden dzień”.
Przy prognozie dla Europy stwierdziła, że „odpowiedzialny za ten upał jest układ wysokiego ciśnienia [znad Bałkanów], no może nie do końca bezpośrednio, ale na pewno za pogodne, słoneczne, bezchmurne niebo. Co za tym idzie, płynie do naszego kraju to gorące powietrze. Zanim trafi do nas front atmosferyczny, który jest w części zachodniej Europy, no to właśnie to gorące powietrze z północnej części Afryki szerokim strumieniem popłynie wszędzie, dotrze wszędzie. Na północnym wschodzie, czyli w tych miejscach, gdzie zazwyczaj mamy najniższe temperatury termometr pokaże 30 stopni w cieniu, a na Dolny Śląsk, ponieważ to powietrze ma tam najbliżej to właśnie w tych regionach nawet w nocy zobaczymy wysokie temperatury”. I rzeczywiście prognozowane jest tam aż 19 st., czyli blisko nocy tropikalnej. Podobnie na Ziemi Lubuskiej (18 st.) czy w Wielkopolsce i na Pomorzu Zachodnim (17 st.). Im bardziej na wschód, tym nieco chłodniej – 16 st. na Ziemi Łódzkiej i Mazowszu, 14 st. na Podlasiu i Lubelszczyźnie, 13 st. na Suwalszczyźnie. Warto dodać, że najbliższa noc niemal bezchmurna w całym kraju. Niedziela podobna, „słoneczna, bezchmurne niebo, to słońce wstaje cały czas bardzo szybko, chociaż teraz już ten dzień jest coraz krótszy, ale to nie jest jeszcze tak bardzo zauważalne i w perspektywie dnia bardzo szybko też wzrośnie temperatura. Upał wszędzie, odczuwalne temperatury duże wyższe niż te prognozowane, bo te to są temperatury na poziomie dwóch metrów w klatce meteorologicznej w cieniu”. Ile będzie? 37 stopni we Wrocławiu, 36 st. w Zielonej Górze, 35 st. w Katowicach i Poznaniu, 34 st. w Krakowie, Łodzi i Szczecinie, 33 st. w Bydgoszczy, 32 st. w Lublinie, Rzeszowie i Trójmieście, 31 st. w Białymstoku i 30 st. w Suwałkach.
Taki stan nie potrwa jednak długo: „Jeszcze w poniedziałek gorąco na południu Polski, natomiast już na północy Polski temperatury będą niższe. Wtorek spokojniejszy, po przejściu frontu atmosferycznego, zmieni się cyrkulacja powietrza i od wtorku będzie czym oddychać, tak można powiedzieć, że wszystko zacznie wracać do normy naszej pogodowej, czyli środkowoeuropejskiej – temperatury bardziej umiarkowane – w środę do 25-26 st.” Zanim przyjdą spokojniejsze dni ze wspomnianą przez Agnieszkę maksymalną temperaturą, czeka nas dynamiczny poniedziałek z frontem i burzami. Tak będziemy żegnać czerwiec, który prawdopodobnie zapisze się w historii jako jeden z najcieplejszych. Na koniec oczywiście zdjęcia z naszą niedawną Jubilatką 😀

1) Uśmiechniętą Agnieszkę mogliśmy oglądać w TVN24
2) Już w „Faktach po południu” zapowiadała upalną niedzielę
3) Cieszyła się jednak z tego, że taka pogoda będzie tylko przez dobę
4) Choć ci, którzy pojechali na weekend nad Bałtyk pewnie się cieszą
5) To już Agnieszka w Pogodzie na głównym kanale TVN
6) Mówiła tam, że nie czekają nas francuskie rekordy gorąca…
7) Ale upalnie z pewnością będzie przez zwrotnikowe powietrze
8) Noc niemal bezchmurna i ciepła, zwłaszcza na zachodzie Polski
9) W dzień zaś solidnie słońce przygrzeje i upał od Ustrzyk aż po Hel
10) Poniedziałek z opadami i burzami, zmieni się cyrkulacja powietrza
11) I pogoda się uspokoi – nie zabraknie też słońca
12) Podobnie jak promiennego uśmiechu Agnieszki na koniec 🙂